ESPNPadres pummel Cubs behind Tatis' leadoff blast, King's no-hit bid in Game 1The Jerusalem PostIsrael's peculiar state of affairs: Arab nations friendlier, Europe's relations fall - editorialInquirerBaste Duterte under oath: Never talked business with VP sis한겨레공공임대 예산 40% 늘었는데…증가분 72%는 ‘중산층 임대’로UOLBrasil esgota cota de carne bovina e China passa a cobrar sobretaxa de 55%Sözcüİktidar 'darbeci' dediği Sisi'yi 'Tolga' ile koruyacakSoompiWatch: Kim Ji Won Vows To Save Every Living Patient In “Doctor X” TeaserWirtualna PolskaPoranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Michał GramatykaSportstar‘We were ready’: How India’s compound archers prepared for everything and delivered gold in Aichi-NagoyaIl Sole 24 OreDi Battista: «Mi hanno asportato un tumore, ora mi devo curare»20 Minuten«So viele Fische auf engem Raum habe ich noch nie gesehen»Daily MailBurnham's triple shock: PM gambles with Labour's electoral prospects by axing pension triple lock in most Left-wing speech since the 1970s
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 30, 2026

"Sygnał jest jasny". Rosyjski pocisk miał spaść gdzie indziej?

Translate

W programie "Teraz WP" Zbigniew Parafianowicz i Patrycjusz Wyżga rozmawiali o rosyjskim pocisku Ch-101, który pod koniec lipca spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim. - Ten pocisk, który spadł na Zamojszczyźnie, według oceny polskich służb, miał spaść w Kraśniku na zakłady Mesko - mówił Parafianowicz.

- Celem już wtedy nie był przypadkowy upadek na polu, tylko ten pocisk miał dotrzeć albo miał być też sygnałem, że zakłady Mesko pracujące na potrzeby polskiej zbrojeniówki są w zasięgu rosyjskich pocisków manewrujących - tłumaczył w programie Parafianowicz.

Na to zareagował drugi z prowadzących, Patrycjusz Wyżga, który ocenił, że "to jest bardzo mocna informacja".

- Bo gdyby do tego doszło, a nie doszło do tego nie dlatego, że nie chcieli, żeby doszło, tylko prawdopodobnie w wyniku jakiejś awarii, nie doleciał tam, gdzie miał dolecieć... - mówił, na co Parafianowicz powiedział: - To jest właśnie pytanie, czy to była awaria, czy celowy komunikat, że ta ręka rosyjskich sił rakietowych sięga zakładów - "wiemy, gdzie produkujecie, widzimy to, gdzie produkujecie, możemy tam dotrzeć".

- Przecież jeżeli popatrzymy nawet na mapę, gdzie ten pocisk spadł w Tarnawie, to Kraśnik jest w linii prostej, w niedużej odległości od tego miejsca. Sygnał jest jasny - i rok produkcji pocisku, i jego jakość, i trudność z namierzeniem, niski pułap lotu tego pocisku manewrującego i upadek w sąsiedztwie Kraśnika jest sygnałem - kontynuował Parafianowicz.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.