Huragan Isaias w USA. Dramatyczne relacje bliskich ofiar
Huragan Isaias przetoczył się przez południowo-wschodnie Stany Zjednoczone, pozostawiając ofiary śmiertelne i rozległe zniszczenia. Cztery osoby zginęły. Bliscy ofiar opowiedzieli mediom o dramatycznych chwilach.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/DAN ANDERSON
Najważniejsze informacje:
- Wiatr podczas uderzenia huraganu osiągał ok. 168 km/h.
- W najtrudniejszym momencie bez prądu pozostawało prawie milion osób.
- Ofiary odnotowano w stanach Floryda i Alabama.
W piątek późnym wieczorem Isaias dotarł do wybrzeża Florydy. Silny wiatr łamał drzewa i uszkadzał dachy budynków. Według serwisu PowerOutage w niedzielę rano czasu lokalnego niemal 500 tys. mieszkańców USA nadal nie miało dostępu do energii elektrycznej. W najgorszym momencie bez energii elektrycznej musiało się obyć prawie milion osób.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Huragan Isaias zabił mieszkańców Florydy
Pierwszą potwierdzoną ofiarą była Jenn Biggs Williams z Florydy. Kobieta wraz z mężem Joeyem wyszła wcześniej z domu, aby obejrzeć i sfotografować skutki żywiołu. Po ich powrocie uszkodzone drzewo runęło na budynek i przebiło dach, przygniatając małżonków w salonie.
- Udało mi się wyczołgać. Moja żona nie dała rady - powiedział Joey Williams w rozmowie z telewizją NewsNation. Mężczyzna próbował uwolnić żonę, a następnie poprosił o pomoc sąsiada. Ratownicy mieli trudności z dotarciem na miejsce z powodu trwającej burzy. Gdy wydobyli kobietę spod drzewa, nie żyła. – Patrzyłem, jak miłość, z którą spędziłem dekadę, jest wnoszona do furgonetki koronera i odjeżdża. To była najtrudniejsza rzecz, z jaką przyszło mi się pogodzić w życiu – powiedział Williams.
Zniszczenia po huraganie w Alabamie
Kolejne ofiary odnotowano w Alabamie. W Birmingham drzewo przebiło ściany domu i przygniotło mężczyznę. Orlando Vickers Jr., mieszkający po drugiej stronie ulicy, ruszył pomóc rodzinie jeszcze przed przyjazdem służb. Jak relacjonował CNN, nad ranem brat poszkodowanego zapukał do jego drzwi i poprosił o pomoc.
Rodzina przekazała, że drzewo zostało wyrwane z korzeniami i wpadło do sypialni, w której spał mężczyzna. Konar zniszczył dużą część domu oraz zerwał pobliskie linie energetyczne. W Alabamie zginęły dwie osoby, podobnie jak na Florydzie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.