Daily MaverickEast African Crude Oil Pipeline financing: Can Standard Bank’s climate claims survive scrutinyESPN DeportesLaLiga pide perdón a China por declaraciones de Mbappé sobre MaoESPNChinese brands drop Mbappé after comment about 'Chinese dictator' memeThe Jerusalem PostIraq deepens ties with Jordan as Baghdad looks to strengthen regional alliances - analysisZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFNOS EconomieMysterieuze cryptobaas en handige AI-ontwikkelaar: wie zijn de nieuwkomers in de Quote 500?tazEU-Grenzbehörde Frontex: Neuer Name, gleiche KompetenzenGlobal NewsUtah police have connected Ted Bundy to another unsolved 1970s homicideعالم التقنيةجهاز الألعاب المحمول Acer Predator Atlas 8 ينطلق رسمياً بسعر 1300 دولارPremium TimesNMA commends Gov Lawal for repositioning, improving health sectorRadio-CanadaDonald Trump félicite PSPP pour sa victoire, trois semaines après l’élection7sur7Élections en Israël: la commission électorale refuse de retarder la fermeture des bureaux de vote
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Wysychają nawet studnie głębinowe. Czy czeka nas kryzys wiosną 2027 roku?

Translate

Jesienne ulewy nie przyniosły oczekiwanej ulgi – Polska wciąż zmaga się z poważną suszą hydrologiczną, a w całym kraju obowiązuje ponad 80 oficjalnych ostrzeżeń. Choć w ostatnich tygodniach miejscami spadło sporo deszczu, gwałtowne opady nie zdołały zasilić głęboko wyschniętej gleby. Najtrudniejsza sytuacja panuje na południu kraju, gdzie woda do wyschniętych studni musi być dowożona beczkowozami. Eksperci ostrzegają: jeśli najbliższa zima nie przyniesie obfitego śniegu, wiosną 2027 roku staniemy w obliczu katastrofalnego kryzysu wodnego.

Jesienny deszcz to za mało. Dlaczego rzeki wciąż wysychają?

Jesienne deszcze, które przeszły przez Polskę w ostatnich tygodniach, nie przyniosły oczekiwanej poprawy sytuacji hydrologicznej. Choć miejscami spadło dużo wody, wciąż w całym kraju obowiązuje ponad 80 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną. Gwałtowne opady, które koncentrowały się w jednym miejscu, nie są w stanie zasilić głęboko wyschniętej gleby i zbiorników wodnych.

Jak wyjaśnia Emilia Szewczak z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, kluczowe są opady równomierne i długotrwałe: 

„Nam potrzeba jest opadów występujących przez dłuższy czas, padających stopniowo, swobodnie, spokojnie, żeby mogły skutecznie nawilżyć, nasiąknąć glebę”.

Oczekiwanie na śnieg. IMGW wyjaśnia, co może nas uratować

Specjaliści nie mają wątpliwości: aby sytuacja hydrologiczna w Polsce uległa poprawie, konieczna jest deszczowa jesień oraz śnieżna zima. 

Opady śniegu, które przez kilka miesięcy będą zalegać na powierzchni, zadziałają jak naturalny magazyn wody, uwalniający ją podczas wiosennych roztopów. Wtedy, gdy rośliny potrzebują najwięcej wilgoci, stopniowe topnienie śniegu może realnie zasilić glebę i lokalne cieki wodne.

Koniec z podlewaniem ogródków. Gminy zakręcają kurki

W związku z utrzymującą się suszą wiele gmin wprowadziło ograniczenia w korzystaniu z wody, zwłaszcza tej przeznaczonej do podlewania ogródków czy mycia samochodów. Lokalne władze apelują do mieszkańców o rozsądne gospodarowanie zasobami, szczególnie w godzinach największego zużycia.

Łukasz Szeląg z Wodociągów Zachodniopomorskich zwraca uwagę na problem rosnącego zapotrzebowania na wodę na terenach wiejskich, gdzie powstają nowe osiedla. 

Rozbudowują się osiedla na terenach wiejskich, gdzie infrastruktura do tego nie była dostosowana. Zmywarka, pranie, sprzątanie – to wszystko powoduje, że wzrasta zużycie wody w miejscach, które do tego nie były planowane – wylicza Szeląg.

Eksperci zalecają podlewanie ogrodów wyłącznie wodą z deszczówki, najlepiej wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. 

Dramatyczna sytuacja na południu. Wyścig o głębsze studnie

Najtrudniejsza sytuacja panuje w południowej Polsce, zwłaszcza na Podhalu. W wielu miejscowościach, takich jak Czarny Dunajec, Załuczne, Odrowąż czy Pieniążkowice, wyschły studnie i lokalne potoki. Mieszkańcy są zmuszeni korzystać z wody dowożonej beczkowozami. Burmistrz Czarnego Dunajca, Marcin Ratułowski, nie ukrywa powagi sytuacji:

„Sytuacja najgorsza jest w tych sołectwach, które są położone na pagórkach. (…) W niektórych miejscowościach trwa wyścig, kto wykopie głębiej i jak to zrobić”.

Wysychają zarówno tradycyjne studnie, jak i głębinowe odwierty. Problem dotyczy nie tylko dostępu do wody pitnej, ale także możliwości podlewania upraw czy pojenia zwierząt.

Kryzys u bram. Jak małe gesty mogą zatrzymać wodę?

Choć skala problemu wydaje się przytłaczająca, eksperci podkreślają, że każda osoba może mieć wpływ na poprawę sytuacji. Nawet drobne działania, takie jak oszczędzanie wody podczas codziennych czynności, mogą przynieść wymierne efekty.

Każde takie małe działanie powoduje, że tej wody nie ubywa nam, a po prostu zatrzymujemy ją. Wstawiajmy pranie, kiedy pralka jest pełna. Tak samo zakręcajmy kurki, żeby nie ciekła woda. Myjemy zęby – zakręcajmy wodę, myjmy się pod prysznicem, a nie w wannie, żeby po prostu jej mniej zużywać – przypomina Emilia Szewczak.

Nadchodzące tygodnie i miesiące będą kluczowe dla sytuacji hydrologicznej w Polsce. Jeśli jesień okaże się sucha, a zima nie przyniesie śniegu, wiosną 2027 roku kraj może stanąć w obliczu jeszcze poważniejszego kryzysu wodnego. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.