Rewolucja w szkolnych stołówkach. Rodzice czują się zignorowani? Jest badanie
Od 1 września, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, obowiązują zmiany w zasadach żywienia przedszkolaków i uczniów. W ich jadłospisach obok mięsa muszą się regularnie pojawiać m.in. ryby i strączki. Ograniczane mają być cukier i sól. Zmiany mają pomóc w przeciwdziałaniu otyłości wśród dzieci.
Ministerstwo Zdrowia przekazało, że "nowe zasady nawiązują do założeń diety planetarnej – modelu żywienia, który łączy troskę o zdrowie człowieka z troską o środowisko".
Troska o zdrowie czy ideologia? Polacy mocno podzieleni
Zmiany wywołały jednak ogromną dyskusję wśród polityków i komentatorów, a przede wszystkim rodziców. Jednym z kluczowych wątków debaty wokół reformy szkolnego menu jest motywacja stojąca za nią. Jak wynika z badania Ariadna dla WP, Polacy są w tej kwestii wyraźnie podzieleni:
- 32 proc. respondentów uważa, że nowe zasady żywienia w szkołach to przede wszystkim troska o zdrowie dzieci.
- 28 proc. badanych patrzy na te zmiany krytycznie, oceniając je jako ideologię.
- 24 proc. dostrzega w reformie po trochu jedno i drugie.
- 16 proc. nie ma w tej kwestii wyrobionego zdania.
Kto powinien układać menu dla uczniów?
Gorąca debata toczy się również wokół tego, w czyich rękach powinna spoczywać decyzja o jadłospisie dzieci.
Najwięcej wskazań uzyskało Ministerstwo Zdrowia na podstawie zaleceń dietetyków (30 proc.). Z kolei 28 proc. Polaków uważa, że to rodzice indywidualnie powinni decydować, a szkoła nie powinna niczego narzucać.
Głosów poparcia nie brakuje też dla rozwiązań społecznościowych i lokalnych:
- Rada rodziców – 20 proc.
- Dyrektorka lub dyrektor szkoły – 7 proc.
- Niezdecydowani – 15 proc.
Więcej dań roślinnych w szkołach? Zdania są podzielone
Wprowadzenie obiadów roślinnych do szkół wywołuje zróżnicowane reakcje. Zapytani o to, czy w placówkach oświatowych powinno pojawiać się więcej niż jedno danie bezmięsne w tygodniu, zwolennikami częstszego serwowania takich posiłków okazało się 29 proc. ankietowanych, zdaniem których mogłyby to być dwa lub trzy dni.
Z kolei 26 proc. uważa, że jeden roślinny obiad w tygodniu w zupełności wystarczy, a niemal co czwarty badany (23 proc.) sprzeciwia się wprowadzaniu jakichkolwiek obowiązkowych dań bezmięsnych. Pozostałe 22 proc. respondentów wskazało odpowiedź "trudno powiedzieć".
Strączki na polskich stołach: Jak jemy w domach?
Badanie sprawdziło również prywatne nawyki żywieniowe Polaków dotyczące spożywania roślin strączkowych (fasoli, soczewicy, ciecierzycy czy grochu). Wyniki pokazują, że dania tego typu nie stanowią podstawy codziennej diety większości gospodarstw domowych.
Dania na bazie roślin strączkowych rzadko trafiają na stoły Polaków. Zaledwie 8 proc. ankietowanych deklaruje spożywanie ich kilka razy w tygodniu, a 27 proc. sięga po nie parę razy w miesiącu. Kolejne 17 proc. je strączki raz w miesiącu. Tymczasem jedna trzecia respondentów (33 proc.) przygotowuje je rzadziej niż raz w miesiącu, a 15 proc. nie je ich wcale.
Aż 48 proc. Polaków jada rośliny strączkowe rzadziej niż raz w miesiącu lub wcale, co tłumaczy, dlaczego wprowadzenie tego typu dań do menu dzieci budzi w wielu domach rezerwę.
Rodzice czują się pominięci
Najbardziej jednoznaczny wynik badania dotyczy przebiegu samych konsultacji społecznych. Polacy niemal masowo uważają, że głos rodziców przy wprowadzaniu zmian dietetycznych w szkolnych stołówkach nie został wzięty pod uwagę.
Na pytanie, czy rodzice zostali wysłuchani: tylko 10 proc. odpowiedziało "Tak", aż 43 proc. wskazało odpowiedź "Nie". Jednak najwięcej, bo aż 47 proc. nie ma zdania lub trudno im to ocenić.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Sondaż został zrealizowany na zlecenie Wirtualnej Polski przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna w dniach od 11 do 14 września 2026 roku. Badanie przeprowadzono metodą kwestionariuszową wspomaganą komputerowo przez internet (CAWI) na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1095 dorosłych Polaków. Próba została dobrana tak, aby odzwierciedlać strukturę populacji internautów w wieku 18 lat i więcej pod względem płci, wieku oraz wielkości miejsca zamieszkania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.