Zawieszenie broni w Ołeszkach. Władze Rosji i Ukrainy przekazały nowe informacje
Ołeszki leżą około 4 km od Chersonia, na okupowanym przez Rosję lewym brzegu Dniepru. Sytuacja humanitarna jest tam dramatyczna — bez dostępu do żywności i wody pozostaje tam około 2 tys. osób, w tym 50 dzieci. Miasto zostało zalane po zniszczeniu tamy w Nowej Kachowce, a drogi do niego są zaminowane i patrolowane przez rosyjskie drony. Zawieszenie broni ma umożliwić nie tylko dostarczenie pomocy, ale także przygotowanie ewakuacji ludności cywilnej.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Jak doszło do zawieszenia broni?
W piątek Biały Dom poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się na tymczasowe wstrzymanie walk w Ołeszkach od 29 października. Celem jest umożliwienie dostarczenia pomocy humanitarnej oraz przygotowanie ewakuacji mieszkańców. Według komunikatu kluczową rolę w osiągnięciu porozumienia odegrała Melania Trump.
Co przekazały władze Rosji i Ukrainy?
"W związku z rozpoczęciem obowiązywania zawieszenia broni w ukraińskiej miejscowości Ołeszki, wstrzymaliśmy ataki na Chersoń" — podaje Ministerstwo Obrony Rosji w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram.
Rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec potwierdził we wtorek, że strona ukraińska wywiązuje się z ustaleń o zawieszeniu broni na wyznaczonych obszarach okupowanego przez Rosję miasta Ołeszki w obwodzie chersońskim.
"Ołeszki: rozpoczęło się zawieszenie broni, strona ukraińska wywiązuje się z ustaleń. Dziś o godz. 3.00 czasu kijowskiego i 4.00 czasu moskiewskiego (godz. 2 w Polsce) na wyznaczonych obszarach związanych z prowadzeniem misji humanitarnej wprowadzono zawieszenie broni" — napisał Łubinec w komunikatorze Telegram.
"Strony przestrzegają ustaleń, które osiągnęliśmy z rosyjską rzeczniczką praw człowieka Janą Łantratową jako szefowie zespołów negocjacyjnych" — podkreślił Łubinec.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.