ESPN DeportesFrancia mantiene invicto de Zidane con remontada ante BélgicaESPNFollow live: Murakami's RBI single puts White Sox on the boardInquirerHighlights: Day 33 of Sara Duterte impeachment trial | Oct. 5, 2026Daily MaverickJUDICIAL APPOINTMENTS: JSC fills Supreme Court of Appeal vacancies amid pressure to reformZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudioالشرقمن الإجابة إلى التنفيذ.. وكلاء الذكاء الاصطناعي يدخلون حياة البشرAntara NewsIndonesia tightens health surveillance over suspected plague in RussiaCBS NewsTrump says he'll start paying for ads after pushback over taxpayer fundingCBS SportsSaints vs. Falcons prediction, odds, time: Week 4 'Monday Night Football' picks from proven modelColliderAmazon's Next Major Comic Book Adaptation From 'Spider-Verse' Writer Gets "Extremely Positive" Update [Exclusive]The Hollywood Reporter‘East of Eden’ Star Mike Faist on Male Ego, Love Triangles and Still Learning from Steven Spielberg東洋経済オンライン朝ドラ「ブラッサム」渡部篤郎の《モラハラ父役》にネット紛糾も…なぜか"惹きつけられる色気"と名作になる予感 | ライフ | 東洋経済オンライン
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 5, 2026

Rękawice bokserskie kontra Princepolo. Dlaczego Nawrocki wygrał?

Translate

Dlaczego Rafał Trzaskowski przegrał, a Karol Nawrocki okazał się skuteczniejszy? W programie "Teraz WP" Marcin Matczak i Marcin Giełzak bezlitośnie rozebrali na czynniki pierwsze wizerunek obu polityków. - To była dezercja po prostu w takim symbolicznym wymianie - ocenił prof. Matczak.

W nowym programie Wirtualnej Polski "Teraz WP" Patrycjusz Wyżga zapytał swoich gości o atrybuty i wizerunek, z jakimi do niedawnej walki o prezydenturę stanęli Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. W odpowiedzi na popularnego wafelka kandydata KO, prof. Marcin Matczak odparł krótko, że symbolem obecnego prezydenta były "rękawice bokserskie".

Marcin Giełzak rozwinął tę myśl, sięgając po kulturowe porównanie kampanii obu polityków do historycznego starcia w Stanach Zjednoczonych.

- Jest taka scena w serialu Mad Men, kiedy agencja, która jest zbiorowym bohaterem tego serialu, dostaje za zadanie przekonać wyborców do Richarda Nixona. No i tak myślą, no jak o tym Nixonie opowiadą, ten Kennedy jest straszny, no przystojny, z piękną żoną, najlepsze uczelnie, popularny, no triki-diki, nie, tak, no co możemy zrobić? I w pewnym momencie Don Draper mówi, Kennedy? Jak się na niego patrzę, widzę bogatego dzieciaka, uprzywilejowanego i tak dalej, Nixon? Widzę siebie. To był Karol Nawrocki - wyjaśnił w programie Marcin Giełzak.

Publicysta szczegółowo wypunktował, dlaczego wizerunek Rafała Trzaskowskiego nie przekonał do siebie większości społeczeństwa.

- Ludzie widzieli Rafała Trzaskowskiego i mówili, czy on walczył? Czy on kiedykolwiek, czy on to co ma, czy on to wywalczył, cokolwiek z tych rzeczy, tak? A jednak zawsze miał to dane. Czy walczyłby o mnie, skoro walczyć nie musiał? Czy rozumiałby to, z czym ja się zmagam? A Karol Nawrocki, no tak, jaki by on nie był, myśleli sobie i cokolwiek by się tam nie działo w jego przeszłości, ale jednak wszystko zawdzięcza sobie - dodał Giełzak.

- Mój zawsze problem osobisty był taki, że ja nigdy nie znajdowałem dowodów na to, że Rafał Trzaskowski interesuje się polityką. Zawsze sprawiał na mnie wrażenie człowieka, który jest w polityce, ale nie wiedziałem dlaczego - ocenił Giełzak.

Snus, czyli słabość, która uczłowiecza

Podczas programu prowadzący Patrycjusz Wyżga przywołał też komentarz od jednego z widzów dotyczący innej głośnej sprawy z kampanii. - Pan Jakub wrzucił jedno słowo na czacie. Snus. Nie wiem do końca o co chodzi. Być może to jest ta odpowiedź na Princepola, tylko z drugiej strony - zauważył dziennikarz.

Z tą tezą szybko zgodził się prof. Marcin Matczak. Prawnik ocenił, że ten kontrowersyjny nawyk obecnego prezydenta wcale nie musiał mu zaszkodzić w oczach wyborców. - Snus jest słabością Nawrockiego i to też mogło powodować, że on jest bardziej ludzki - ocenił prof. Matczak.

- Ja sądzę, że jest w tym dużo racji, w tym znaczeniu, że Nawrocki był underdogiem, był challengerem, dlatego, że pojawił się znikąd i ja się nad tym zastanawiałem, nad tym snusem. Wtedy, kiedy ludzie powiedzieli, że to spowoduje, że on przegrał. To nie jest wcale takie oczywiste. To jest słabość. Natomiast jak ktoś pokazuje słabość, a w innych miejscach pokazuje siłę, to staje się bardziej ludzki. Takie nowoczesne podejście do autorytetu zakłada, że ten autorytet nie może być zbyt wyniosły. On musi nieraz pokazać jakiś element słabości, bo wtedy nawet bardziej staje się wzorem - argumentował w programie profesor.

Dezercja z ringu i starcie z Braunem

Profesor Marcin Matczak zgodził się, że Karol Nawrocki budował swój kapitał jako polityczny "underdog" i "challenger". W ocenie prawnika, prezydent Warszawy w kluczowych momentach kampanii zaprezentował słabość, która kosztowała go zwycięstwo. - Ja myślę, że były takie sceny rzeczywiście w kampanii wyborczej, kiedy Rafał Trzaskowski przestał być twardy, jeżeli był w ogóle kiedykolwiek. Dla mnie takim momentem, kiedy pomyślałem sobie, że przegra, to był moment, kiedy on odszedł od stołu Grzegorza Brauna. Bo był taki moment, pamiętacie, prawda? Kiedy on powiedział, nie będę z Panem rozmawiał. Coś takiego tam padło. To było, wiecie, jeżeli wymiany słowne są pojedynkami, to to była dezercja po prostu w takim symbolicznym wymianie - stwierdził prof. Matczak.

- Nogę mogę Panu podać, nie rękę - przypomniał Patrycjusz Wyżga słowa, które wypowiedział Lech Wałęsa do Aleksandra Kwaśniewskiego.

- Tak, to było coś w takim stylu. Nie można odejść, nie można zejść z ringu, nie można zejść przy takiej walce, trzeba spokojnie walczyć do końca. Zwłaszcza z kimś takim jak Braun, który na tym swoim przekonaniu, że on jest taki surowy, że jest taki proroczy, on gra proroka po prostu, na tym to buduje - kontynuował prof. Matczak.

Ukryta flaga i potrzeba "surowego ojca"

Do listy błędów Rafała Trzaskowskiego wizerunkową wpadkę dorzucił również Marcin Giełzak, przypominając incydent z symbolem społeczności LGBT. - Tak, a według mnie to też wyszło w tej sytuacji z flagą LGBT, kiedy Karol Nawrocki tylko na prowokacji i na tą prowokację można było odpowiedzieć na różne sposoby. Ostatnie, co można było zrobić, to ją jakoś tak po kryjomu schować i tak dalej - wskazał Marcin Giełzak.

- Bo to pokazuje też słabość w wierności jakimś ideom - ocenił natychmiast prof. Matczak. - Mógł powiedzieć, każda flaga symbolizuje rzeczy dla ludzi ważne, więc pogardzenie flagą jest pogardzeniem człowiekiem. Ja nie będę gardził nikim. I to by wystarczyło. Dałoby się to nawet nie ograć, bo to byłoby autentyczne. Jeżeli te wartości są dla niego autentyczne, tego nie wiemy - dodał prawnik.

Profesor Matczak podkreślił na koniec, że błędy te idealnie wpisują się w szerszy problem oczekiwań polskiego społeczeństwa, o czym dyskutowano już wcześniej. - O tym trzeba naprawdę bardzo myśleć w polityce, żeby nie stracić z oczu tej wizji, o której mówił Lejkow. Wygrywają surowi ojcowie, a nie ktoś, kto się wydaje niepoważny, ktoś, kto się wydaje niesurowy. To jest właściwie przerażające, bo to naprawdę oznacza, że my mamy coraz więcej tych unikaczy różnorodności i zaczynamy wpadać w ten fromowski masochizm społeczny - podsumował prof. Marcin Matczak.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.