ESPN🏀 WNBA playoff preview: How all eight teams could win the titleRTP DesportoFrancisco Neto quer 180 minutos competentes para continuar a sonhar com Mundial femininoESPN DeportesRodri revela qué distingue a Flick de GuardiolaThe Jerusalem PostIDF kills two Hamas terrorists who participated in Oct. 7 massacre, held Israeli hostagesInquirerVeloso’s mom in disbelief after Marcos’ absolute pardonDaily MaverickCriminal Syndicate: Hawks official arrested for kidnappings linked to Gqeberha prosecutor murder accusedBollywood HungamaEXCLUSIVE: Lust Stories 3 producer Ashi Dua says they expected a “serious” story from Kiran Rao; reveals multiple ideas from Vikramaditya Motwane, Shakun Batra; calls Vishal Bhardwaj a “complete trooper”Anime News NetworkPlease Excuse My Younger Brothers TV Anime Reveals More Cast, New Ending ThemeBusiness AMSlechts 4 procent van de Belgen verwacht dalende vastgoedprijzenheise onlineheise+ | Optische Speicher mit Terabyte-Kapazität: Folio Photonics im CheckBillboardJay-Z Sexual Assault Accuser Fully Recants Her Accusation: ‘These Allegations Were False’Antara NewsIndonesia, JICA develop MBG Pilot with Japan's food education approach
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 25, 2026

"Młodzież mówiła, że w środku jest jakiś wariat". Kulisy ataku w Jarosławiu

Translate

Ksiądz Adrian jadł śniadanie, kiedy do kuchni Jarosławskiego Opactwa wszedł agresywny 31-latek, obywatel Ukrainy. Kilka chwil później mężczyzna zaatakował duchownego, raniąc go kilkukrotnie w głowę szklanymi dzbankami do herbaty. Duchowny starał się powstrzymać napastnika, tak aby w tym czasie trójka przebywających w pomieszczeniu kobiet (kucharki) mogła uciec. Kiedy duchownemu udało się oswobodzić i zobaczył, że pracownice opactwa są bezpieczne, zabarykadował się w sąsiednim pokoju.

To wtedy - jak wynika z ustaleń Interii - do kuchni miał wejść ksiądz Marek, którego napastnik ranił nożem.

Dopiero później mężczyzna miał wrócić do kościoła. Przebywający w konfesjonale ksiądz Stanisław usłyszał hałas i ruszył w stronę kościelnych krat, aby je zamknąć i ochronić przed napastnikiem wiernych gromadzących się w świątyni. Nie zdążył, 31-letni mężczyzna ranił go nożem. Duchowny został przewieziony do szpitala i zmarł.

To właśnie w kościele miały zostać zranione dwie osoby świeckie.

Tak zdaniem świadków i naszych źródeł miał wyglądać czwartkowy atak nożownika w Jarosławskim Opactwie.

Teren ogrodzony taśmą policyjną, w tle budynek z wieżą oraz kilka zaparkowanych radiowozów w otoczeniu drzew.

Jarosławskie OpactwoDawid SerafinINTERIA.PL


Atak nożownika w Jarosławiu. "To było czyste zło"

- Nikt się tego nie spodziewał, że to miejsce, które jest tak otwarte i przyjazne stanie się miejscem takiej tragedii - opowiada Interii siostra Barbara Dendor, przełożona sióstr benedyktynek w Jarosławiu. - Kiedy wracałam do opactwa z urzędu spotkałam grupę młodzieży, która wychodziła ze środka. Była zwiedzić wnętrze. To było chwilę przed atakiem. Młodzież już wtedy mówiła, że w środku jest jakiś wariat. Kiedy weszłam do środka zobaczyłam duży chaos - mówi.

- Weszłam na teren klasztoru i zobaczyłam taką panikę, wiedziałam, że ten nożownik biega po budynku, a za parę chwil usłyszałam, że ugodził księży nożem.

- To było czyste zło. Tak po ludzku nie da się tego zrozumieć - dodaje siostra zakonna.

"Był moim spowiednikiem"

Pani Dorota, która ma widok na opactwo z okna swojego domu, podczas całej rozmowy płacze. Dopytuje czy ksiądz Adrian jest cały. - To mój spowiednik, dobry człowiek. Cała trójka księży jest wspaniałymi kapłanami. Organizują tutaj wiele zajęć dla dzieci i młodzieży - opowiada. I dodaje, że jak wybuchła wojna w Ukrainie to opactwo szeroko otworzyło drzwi dla uciekających z Ukrainy osób.

Zabytkowy klasztor z dwiema charakterystycznymi wieżami i rozległym ogrodem kwiatowym z centralnie umieszczonym pomnikiem.

Jarosławskie OpactwoDawid SerafinINTERIA.PL


- To było jedno z najbardziej spokojnych miejsc w Jarosławiu - mówi pan Leszek, który stara się regularnie uczestniczyć w mszach w opactwie. - Nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Napastnik przyjechał z Niemiec

Z ustaleń śledczych wynika, że 31-letni Ukrainiec kilkanaście godzin przed atakiem przyjechał do Polski z Niemiec.

- Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył - poinformowała - mówi prokurator Bożena Harasz - Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Na razie śledczy nie wiedzą w jaki sposób mężczyzna z przejścia granicznego dostał się do Jarosławia.

- Na tę chwilę możemy powiedzieć, że ten mężczyzna wszedł tutaj na teren opactwa, wszedł na teren pomieszczeń kuchni. Tam doszło do pierwszych spotkań z osobami, które uczestniczyły w tym zdarzeniu. Później zdarzenie przeniosło się na teren kościoła, który znajduje się tu w opactwie - dodaje prokurator.

Narzędziem ataku był nóż, który według śledczych 31-latek wziął z kuchni znajdującej się na terenie klasztoru.

Policyjna taśma odgradzająca teren, kilka radiowozów zaparkowanych na trawie w pobliżu chodnika, funkcjonariusze pracujący w otoczeniu drzew i budynku.

Atak nożownika w Jarosławskim OpactwieDawid SerafinINTERIA.PL


Świadkowie, do których dotarła Interia, relacjonują, że ich zdaniem napastnik mógł być pod wpływem środków odurzających.

- Została pobrana od niego krew i będzie badana na zawartość środków odurzających. Nie mamy żadnych informacji, jeśli chodzi o motywy, które kierowały tą osobą - wyjaśnia prokurator.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: dawid.serafin@firma.interia.pl 

"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.