Jazda bez świateł, na jednym kole i nawet 100 km/h. Walczą z "surroniarzami"
Niedziela, letni późny wieczór. Cicha i spokojna osiedlowa ulica Kieślowskiego w warszawskim Wilanowie zamienia się w tor wyścigowy czterech chłopaków w kaskach na jednośladach przypominających rowery elektryczne. To tzw. surrony - lekkie motocykle elektryczne, przeznaczone głównie do jazdy w terenie. Ich nazwa pochodzi od chińskiego producenta Sur-Ron (Chongqing Qiulong Technology), jednak w języku potocznym słowem "surron" określa się dziś całą kategorię tego typu pojazdów. Są hybrydą wyczynowego roweru górskiego i motocykla crossowego.
Czterej nastolatkowie z dużą prędkością pędzą przez ulicę. Kiedy mężczyzna stojący przy jednym z budynków zwraca im uwagę, grupa na jednośladach zawraca, wjeżdża na ścieżkę rowerową i jedzie prosto na niego. W kierunku mieszkańca lecą wyzwiska i wulgaryzmy. Mężczyzna ucieka.
Pozostało 88% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie są najczęstsze zachowania nastolatków na elektrycznych jednośladach w Wilanowie.
Na czym polega fenomen i popularność surronów wśród młodzieży.
Jakie działania podejmują mieszkańcy i policja w odpowiedzi na problem.
Jakie są konsekwencje i wymagania prawne dotyczące użytkowania surronów na drogach publicznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.