ESPNRangers goaltender Shesterkin injured, helped off ice in second periodESPN DeportesAces, ganar o irse a casaCNN TürkHusiler neden Suudi Arabistan’ın havalimanlarını hedef alıyor?PunchRoyal Air Maroc partners Thales on digital aviation solutionsThe Jerusalem PostNew Israeli documentary captures Soroka's fight to save lives on October 7Inquirer EntertainmentCharlie Puth on non-sellout of Manila concert: Do we not talk anymore?한겨레트럼프-푸틴 “러시아 경유 30만t 즉각 시장에 푼다”…우크라 “전쟁 투자” 비난ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFUOLSabesp afirma que água de Itapeva está dentro dos padrões após casos de gastroenteriteDaily MailMan, 38, charged with seaside town 'axe attack' murder as victim is pictured for first timeAnadolu AjansıMaltepe'de kısmen çöken binanın enkazında çalışmalar tamamlandıEl Comercio¿Qué ocurrió con el hielo antártico? El fondo marino revela un cambio que sorprende a los científicos
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 10, 2026

Trump rozmawiał z Putinem. Uzgodnił dostawy paliwa z Rosji

Translate

To nie koniec zaskakującego wpisu Trumpa. Poinformował on również, że "w zależności od stanu swoich rafinerii, Rosja dostarczy w krótkim czasie 3 mln ton oleju napędowego".

"Dzięki naszej PEŁNEJ KONTROLI nad cieśniną Ormuz oraz tej wspaniałej informacji dotyczącej rosyjskich dostaw, ceny oleju napędowego dla Amerykanów, a także dla całego świata, BĘDĄ SPADAĆ W REKORDOWYM TEMPIE I TO BARDZO SZYBKO!" - podkreślił Trump.

DLA CIEBIE

Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto

"Obniżenie cen dla Amerykanów, a w szczególności dla naszych wspaniałych rolników, hodowców i kierowców ciężarówek, jest moim NAJWYŻSZYM PRIORYTETEM" - dodał prezydent USA.

Na te złe dla Ukrainy i jej sojuszników informacje szybko zareagował Wołodymyr Zełenski. "Pozwalanie Rosji na sprzedaż produktów naftowych to inwestycja w wojnę, którą należy zakończyć, a nie przedłużać" – napisał prezydent Ukrainy na platformie X.

Trump uległ Putinowi?

Co ciekawe, jak poinformował w piątek portal Kyiv Independent, powołując się na amerykańskich i ukraińskich dyplomatów, Rosja zażądała od USA zniesienia części sankcji oraz powiązania rozejmu energetycznego z zawieszeniem broni na Morzu Czarnym jako warunku wstrzymania ataków na ukraińską infrastrukturę.

Według źródeł portalu wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew przedstawił te warunki w USA wysłannikom prezydenta Donalda Trumpa Steve’owi Witkoffowi i Jaredowi Kushnerowi. Żądania pojawiły się w momencie, gdy Rosja nasiliła ostrzały ukraińskiej sieci energetycznej, dążąc do wywarcia presji przed ewentualnymi negocjacjami.

Publicznie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił możliwość sektorowego rozejmu, twierdząc, że Kijów proponuje zawieszenie broni jedynie w obszarze, który jest jego piętą achillesową.

Jednak w rozmowach kuluarowych strona rosyjska sygnalizuje gotowość do porozumienia, uzależniając je od ustępstw gospodarczych. Jeden z europejskich dyplomatów ocenił w rozmowie z portalem, że Rosja może dążyć do odblokowania zamrożonych aktywów.

- Jeśli uzyskają zwolnienie środków objętych sankcjami, prawdopodobieństwo, że zostaną one użyte do eskalacji wojny, jest niemal pewne. Nikt tak naprawdę nie wierzy, że oni szczerze zamierzają przestrzegać zawieszenia broni - podkreślił dyplomata.

Co dalej z "piekielnymi sankcjami"?

Porozumienie zawarte z Putinem oznacza także, że podpisana 19 września przez Trumpa ustawa o tzw. piekielnych sankcjach, na której pilne wdrożenie naciskają zarówno demokraci, jak i republikanie, idzie do kosza.

Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama – inicjatora tych wysiłków – kodyfikuje istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęca prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na "flotę cieni". Przede wszystkim daje mu jednak nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.