Co po likwidowanej kopalni? „Chcemy tu stworzyć miejsca dla firm”

Autor: Marcin Buczek Publikacja: Dzisiaj, 26 października (11:38)
Istotne zmiany dotyczące likwidacji kopalń. Nie robi tego już bezpośrednio Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Teraz likwidacją zajmuje się przedsiębiorca górniczy.
Fot. Marcin Buczek /RMF FM
Likwidacja kopalni Wujek i Bielszowice
Nowe zasady dotyczące likwidacji kopalń wprowadzono w tym roku. Pierwszą kopalnią, którą w tym roku zaczęto tak likwidować, jest Bobrek w Bytomiu. Kopalnia ta jednak nie należy do Polskiej Grupy Górniczej. Natomiast, jak mówi Ewa Grudniok z PGG, ta konkretnie spółka likwiduje obecnie dwie kopalnie.
Wiosną rozpoczęła się likwidacja kopani Wujek, a latem kopalni Bielszowice. Ten proces potrwa około czterech lat.
Zajmuje to lata, bo m.in. trzeba zlikwidować i zabezpieczyć podziemne wyrobiska, wydobyć znajdujące się tam urządzenia i przenieść je do innych kopalń lub sprzedać na złom, część także zostawia się pod ziemią. Trzeba też uporządkować to, co na powierzchni, czyli m.in. zdecydować co z budynkami, zewnętrzną infrastrukturą oraz ogromnym terenem należącym do likwidowanej kopalni.
Pompownia w nieczynnej kopalni
Ponad 50 kopalń zlikwidowała w ciągu 26 lat Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Jednak nie każda likwidacja zakładu oznacza koniec dla całej kopalni. Tak jest m.in. z częścią dawnej kopalni Śląsk w Rudzie Śląskiej. Ostatnią tonę węgla wydobyto tam 9 lat temu. Teraz dawna kopalniana brama niszczeje, a pobliskie budynki, przed którymi coraz wyżej piętrzą się gęste krzewy, straszą wybitymi szybami. Droga, która tam prowadzi, też jest w coraz gorszym stanie. Część tej kopalni dalej jednak funkcjonuje.
Kopalnie to swego rodzaju naczynie połączone. A ponieważ pod ziemią niezmiernie ważne jest ciągłe odpompowywanie wody, część urządzeń dawnej kopalni Śląsk nadal jest wykorzystywana jako pompownia dla innych pobliskich zakładów – mówi Mariusz Tomalik ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń,
Stara kopalnia i nowoczesne technologie
Kilka lat zajęło też likwidowanie katowickiej kopalni Wieczorek. Tam wydobycia też już nie ma, ale za to na części dawnego kopalnianego terenu rozpoczęto wielką, miejską inwestycję. To projekt pokazujący, jak m.in. wykorzystać to, co zostało z kopalni, której początki sięgały końca XIX wieku i połączyć to z myślą z początku XXI stulecia. To, co teraz widać tuż za kopalnianym ogrodzeniem to nowoczesne dźwigi i sprzęt budowlany obok dawnych kopalnianych wież i częściowo już wyburzonych budynków, po których zostały tylko ściany z okiennymi otworami.
Chcemy tu stworzyć miejsca dla firm, czy też podmiotów naukowych, które zajmują się takimi technologiami, jak sztuczna inteligencja, gaming, produkcje audiowizualne. Tę inwestycję rozpoczęliśmy 1 sierpnia – mówi Dawid Kwiecień z Katowickiej Agencji Wydawniczej, która zajmuje się tym projektem.
To inwestycja za setki milionów złotych. Ma się zakończyć za dwa lata.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.