The Jerusalem PostBritain’s lesson for Israel: The West Bank settlement policy has consequences - opinionInquirerArmy renders 21-gun salute for cops, soldiers slain during Marawi siegeCNN TürkManisa'daki otobüs kazasında can kaybı 12'ye yükseldiESPNDropping your QB? Six fantasy replacements to pick up ASAP for Week 6ESPN DeportesLos colchoneros no encuentran la forma de abrir el marcadorPunchMilitary operations alone can’t end banditry — RibaduBollywood HungamaCountry Delight names Rishab Shetty as its new brand ambassadorRTP DesportoOuro renovado. Iúri Leitão volta a sagrar-se campeão mundial de ciclismo de pistaZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioESPN CricinfoGill to feature for Punjab in second round of Ranji TrophykickerLIVE! Liverpool zu Gast bei Brentford - Bleibt ManCity in der Liga makellos?ConsequenceKid Rock Drops Christian Music Album with Eminem Collaboration “Heal My Faith”
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Szpital Ujastek chciał zataić wypadek noworodka? Śledztwo utknęło, brakuje opinii biegłego

Translate

Śledztwo ws. koszmarnego wypadku w Ujastku utknęło - ustalił „Super Express”. Chodzi o dramatyczne wydarzenia z lutego 2025 roku. Obrażeń głowy w jednym z najpopularniejszych krakowskich szpitali doznała nowo narodzona Milenka. Dziecko miało spaść z wózka transportowego, a szpital miał próbować zataić wypadek. Do tej pory śledczy czekają na opinię biegłego lekarza w tej sprawie.

Szpital Ujastek chciał zataić wypadek noworodka? Śledztwo utknęło, brakuje opinii biegłego

Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock

Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, do wypadku miało dojść kilka godzin po porodzie, gdy pracownica szpitala transportowała Milenkę wózkiem. W pewnym momencie, prowadząc wózek tyłem i nie patrząc na dziecko, pielęgniarka zahaczyła o przeszkodę. Noworodek spadł na podłogę, doznając złamania kości ciemieniowej z przemieszczeniem oraz krwotoku nadtwardówkowego. 

Początkowo personel szpitala zapewniał rodziców, że nic się nie stało, a w oficjalnych dokumentach wpisano, że dziecko „zostało złapane w locie”. Dopiero nagrania z monitoringu ujawniły prawdę – nikt nie zdołał złapać Milenki.

Rodzice walczą o sprawiedliwość

Rodzice dziewczynki nie dali się zbyć i zawiadomili policję. Prokuratura Rejonowa w Krakowie wszczęła postępowanie w sprawie narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Pod uwagę brano zarówno błąd ludzki, jak i ewentualną niesprawność sprzętu czy nieszczęśliwy wypadek. 

Największy żal rodziców budzi jednak próba zatajenia prawdy przez personel szpitala. Wypadek mógł przytrafić się każdemu, ale szpital nie był z nami szczery – mówiła mama Milenki w rozmowie z mediami.

Śledztwo w zawieszeniu. Brakuje opinii biegłego

Mimo upływu ponad roku od zdarzenia, sprawa nie doczekała się rozstrzygnięcia. Jak ustalił „Super Express”, śledztwo zostało wstrzymane, ponieważ prokuratura wciąż czeka na opinię biegłego lekarza. 

Sprawa została zawieszona, ponieważ powołaliśmy biegłych, którzy mieli wydać kompleksową opinię w celu ustalenia poprawności postępowania personelu oraz wyposażenia szpitala. Do tej pory ta opinia nie nadeszła, nadal na nią czekamy – potwierdził „Super Expressowi” prokurator Tomasz Waszczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Milenka wraca do zdrowia, szpital milczy

Po dramatycznym wypadku Milenka przez wiele miesięcy wymagała specjalistycznej opieki, a jej rodzice żyli w niepewności co do dalszego rozwoju córki. 

Szpital Ujastek ograniczył się do przeprowadzenia szkolenia z obsługi wózka noworodkowego i przypomnienia zasad BHP, nie komentując szerzej sprawy.

Ujastek pod lupą. To nie pierwszy skandal

To nie jedyna kontrowersyjna sprawa związana z Ujastkiem. Placówka została wcześniej ukarana przez Urząd Ochrony Danych Osobowych za nielegalny monitoring na oddziale neonatologii. Kamery rejestrowały pacjentki i noworodki bez ich wiedzy i zgody, a nagrania zaginęły w tajemniczych okolicznościach.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.