Hołownia ogłasza usunięcie Pełczyńskiej-Nałęcz. "To nieuniknione"
W sobotę zapadła kolejna decyzja w jej sprawie. "To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale - wobec znanych faktów - niestety nieuniknione. Zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz za "działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii" - poinformował w serwisie X Szymon Hołownia.
Szef rządu zapewnił jednak, że decyzja byłej ministry nie wpłynie na pracę rządu, ani przyszłość Koalicji 15 października. - Dzieje się, stało się, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla dalszej pracy koalicji - powiedział.
Sama Pełczyńska-Nałęcz w wywiadzie dla WP już po ogłoszeniu swojej decyzji stwierdziła, że ten rząd ma przemocową kulturę zarządzania.
- To może nazwijmy sprawy po imieniu: czuła się pani mobbowana? - padło pytanie ze strony naszych dziennikarzy.
- Uważam jednak, że to przemocowa kultura zarządzania, w której merytoryka i realnie zrobione rzeczy są wtórne wobec miałkich, przemocowych zagrywek. Ludzie to widzą, wystarczy poczytać komentarze… Ja się nie chcę w takie przepychanki wdawać - wskazała.
- Premier odpowiada za rząd i sposób zarządzania nim, a to zarządzanie jest przemocowe. Jest też cała ciekawa narracja o mojej tzw. kłótliwości, słyszę, że nawet panowie ją powielają. To niesamowite. Największy projekt, wymagający Himalajów dyplomacji, czyli KPO, został zrobiony w tym ministerstwie bez żadnego konfliktu - przekonywała w rozmowie z WP odchodząca minister.
- To prawdziwy dowód zdolności do efektywnej współpracy. Powiem jedną rzecz: problemem tego rządu jest ciepła woda w kranie. Gdy przychodzi ktoś z gorącą, jasną, strategiczną wizją tego, co trzeba zmienić, odpowiedzią jest cynizm, przemoc i podgryzanie - uważa Pełczyńska-Nałęcz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.