The Jerusalem PostUS bill targeting Israeli settlements in West Bank, Gaza gains 53 co-sponsorsESPNLCS Day 5: Takeaways from Guardians' Game 3 win, lineups for Dodgers-BrewersESPN DeportesEl Barcelona ficha a un ojeador para captar talento en MadridDaily MaverickDelayed captive lion exit plan leaves jobs and livelihoods in limboBollywood HungamaImran Khan to challenge FRRO’s directive asking him to leave India by Oct 28; veteran Raza Murad slams him for taking part in protestDigital SpyCoronation Street's Leanne Battersby caught out amid shock revenge planVarietyFandango Orders ‘Bad Girls Club: Unfinished Business’ as the Versant-Owned Streamer Gets Into Original ProgrammingZDF heuteSo haben sich die Mieten in Ihrer Region entwickeltThe Hollywood ReporterBullying Book ‘The One We Left Behind’ Optioned by ‘Henry Danger’ Director Mike Caron (Exclusive)The VergeBluesky’s AI tool now lets you make games and apps to share on socialPolsat NewsCiągnik przygniótł nastolatków. Tragiczny wypadek na wale przeciwpowodziowym3DNewsChrome разряжает ноутбук быстрее? Apple обещает до пяти лишних часов работы Mac с Safari
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 15, 2026

Rząd ma listę 50 spraw dla nowego Trybunału. Są na niej ustawy PiS i wyroki do odkręcenia

Translate
  • Rządowy zespół pod kierunkiem Joanny Knapińskiej przygotował trzy listy spraw dla Trybunału Konstytucyjnego. Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, są na nich ustawy do pilnego zaskarżenia, m.in. o prokuraturze i KRS, wyroki wydane w wadliwych składach oraz wnioski prezydenta, którymi dzisiejszy TK nie jest w stanie się zająć.
  • Koalicja chce, by "odnowiony" TK skorygował orzecznictwo ostatnich lat. Lewica liczy na powrót do wyroku aborcyjnego z 2020 r., choć sama Anna Maria Żukowska przyznaje, że ma z tym problem. PiS nazywa cały pomysł "ekscentrycznym".
  • Wszystko zależy od tego, kiedy nowa większość przejmie Trybunał. Sędzia Maciej Berek zapowiada normalną pracę TK jeszcze przed świętami. Na prawicy krąży teoria, że nowy Trybunał mógłby posłużyć do odsunięcia prezydenta Nawrockiego, ale koalicja kategorycznie się od niej odcina.

Na mocy zarządzenia premiera Donalda Tuska z 22 września powstał "Zespół do spraw Identyfikacji i Monitorowania Systemowych Skutków Orzecznictwa Sądów i Trybunałów". Za tą urzędniczą nazwą kryje się proste zadanie: przejrzeć wątpliwe wyroki TK i podpowiedzieć rządowi, co z nimi zrobić.

Z zarządzenia Tuska wynika, że zespół ma przeanalizować orzecznictwo TK pod kątem "konstytucyjnych wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela", "zadań i kompetencji organów państwowych oraz jednostek im podległych lub przez nie nadzorowanych" oraz "zobowiązań międzynarodowych Rzeczypospolitej Polskiej".

– Został powołany zespół, któremu przewodniczę i w skład którego wchodzą Rządowe Centrum Legislacji, MSZ, Ministerstwo Sprawiedliwości i Kancelaria Premiera. W ramach jego działalności jest dokonywany przegląd aktów prawnych, które wymagałyby wniesienia do Trybunału Konstytucyjnego. Celem jest zajęcie się przez prawidłowo powołany Trybunał sprawami, które wymagają natychmiastowej interwencji, zmiany lub w sposób oczywisty naruszały zasady wynikające z konstytucji – mówi WP Joanna Knapińska, pełniąca dziś w rządzie kilka istotnych funkcji – sekretarza Rady Ministrów, prezesa RCL i szefowej Stałego Komitetu Rady Ministrów (funkcję objęła po Macieju Berku, który odszedł do TK).

Zespół ma przygotowywać dla rządu rekomendacje oraz projekty wniosków, stanowisk i opinii. Może też dostawać dodatkowe zadania bezpośrednio od premiera lub Rady Ministrów.

Jaki jest plan?

Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, w rządzie powstała już robocza lista ustaw i innych spraw, którymi – zdaniem rządzących – powinien się zająć TK z nową większością sędziowską, a docelowo także z nowym prezesem. W sumie to około 50 pozycji podzielonych na trzy listy. Pierwsza obejmuje ustawy do pilnego zaskarżenia, np. o prokuraturze i Krajowej Radzie Sądownictwa. Rządzącym zależy m.in. na tym, by ułatwić działanie ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi. Druga lista to sprawy, w których TK już orzekał, ale składy orzekające były wadliwie obsadzone albo wyrok budzi daleko idące wątpliwości.

- Oczywiście nie można skarżyć tych samych przepisów, które TK już zanegował, ale można je zaskarżyć w innym kontekście i mieć nadzieję na inne rozstrzygnięcie trybunału. Trzeba dać trybunałowi pretekst, by zajął się ponownie daną ustawą i skorygował swoje wcześniejsze sentencje – wyjaśnia nasz rozmówca zorientowany w tej sprawie.

Wreszcie trzecia kategoria spraw to skargi skierowane do TK przez prezydenta, którymi dziś nie ma się kto zająć w TK, bo nie sposób zebrać pełnego składu.

– Odnowiony TK, który będzie sądem konstytucyjnym, zajmie się ustawami skierowanymi przez prezydenta Nawrockiego, bo ten obecny nie jest w stanie – mówi poseł KO Mariusz Witczak.

– Niezależnie od tego jest mnóstwo spraw, do których ten odnowiony TK powinien się odnieść. Pan Święczkowski nie tylko sprywatyzował obecny TK, ale też go sparaliżował. Najbardziej znamienne jest to, że nie był w stanie skutecznie zawnioskować o budżet dla TK na przyszły rok – dodaje poseł.

Krytycznie na te pomysły patrzy Bartłomiej Wróblewski z PiS:

- Dla mnie to niezrozumiałe działanie. Zgodnie z konstytucją orzeczenia TK są ostateczne i powinny być publikowane. Nie ma trybu weryfikacji orzeczeń, to stawiałoby cały porządek prawny na głowie. To pomysł ekscentryczny i niemożliwy do zrealizowania. Nawet sędziowie wybrani przez obecną większość mieliby z tym problem - podkreśla Bartłomiej Wróblewski.

Co z prawem do aborcji?

Na razie sprawa rządowego zespołu jest na wstępnym etapie, tym bardziej że nie wiadomo jeszcze, jak ostatecznie wyjaśni się sytuacja w TK. W wywiadzie dla Polsat News sędzia Maciej Berek zapowiedział, że przed świętami Bożego Narodzenia Trybunał będzie już normalnie działał.

Swoje trzy grosze zamierzają wtrącić partie koalicyjne. Lewica już mówi o próbie odkręcenia wyroku TK w sprawie aborcji. To głośny wyrok z 22 października 2020 r., który zaostrzył prawo aborcyjne, uznając za niekonstytucyjną aborcję z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Wyrok wywołał masowe protesty, na które obok kobiet wychodzili politycy i wyborcy ówczesnej opozycji.

– Odnowiony TK to jest potencjalna droga do uchylenia wyroku na kobiety z 2020 r., szczególnie że podczas rozmów klubu parlamentarnego z kandydatami do TK poruszaliśmy m.in. temat aborcji. Oczekujemy więc, że temat prawa aborcyjnego będzie jedną z rzeczy, którymi nowy TK się zajmie – przyznaje Łukasz Michnik, rzecznik Lewicy.

Sprawa nie jest jednak oczywista nawet dla samej Lewicy. Przyznała to w programie "Tłit" Wirtualnej Polski przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. – Mam z tym problem, bo jeśli – tak jak mówiliśmy do tej pory – nie uznajemy tamtego wyroku, uznajemy go za nieistniejący, to nie ma czego zmieniać czy uchylać – skomentowała Żukowska.

Wątpliwe sprawy w TK i inne pomysły

O tym, że ma być dokonany przegląd orzecznictwa TK od roku 2015, było słychać już dawno. Analizy dotyczące tej kwestii pokazywały już think tanki. Przede wszystkim chodziło o wyroki wydawane w składach z tzw. dublerami. A takich wyroków, jak wyliczała Helsińska Fundacja Praw Człowieka w swoim raporcie, w latach 2017–2022 było 85. Choć, jak w nim podkreślano, "bardzo nieliczne były przypadki, w których nieprawidłowo wybrane osoby stanowiłyby większość składu orzekającego wydającego wyrok. Miało to miejsce jedynie trzykrotnie".

Jeśli chodzi o merytoryczny kontekst rozstrzygnięć, to – jak zauważa raport – Trybunał, orzekając w nieprawidłowych składach, niejednokrotnie rozpatrywał sprawy związane z reformami wymiaru sprawiedliwości wprowadzonymi przez władze. "Możemy wśród nich wyróżnić zwłaszcza orzeczenia legitymizujące wprowadzane reformy oraz stwierdzające niekonstytucyjność norm umożliwiających kwestionowanie statusu wadliwie powołanych sędziów lub zreorganizowanej KRS".

Fundacja zaproponowała także recepty. W raporcie są opisane cztery możliwe scenariusze pokazujące, co można zrobić z orzeczeniami wydanymi w takich składach. Trzy pierwsze to: stwierdzenie nieistnienia wszystkich takich wyroków, wprowadzenie procedury wznowienia postępowań przed TK oraz stwierdzenie niezgodności z prawem orzeczeń TK. Czwarta koncepcja zakładała rezygnację z regulowania przez ustawodawcę skutków wyroków TK wydanych w niewłaściwych składach oraz uchwalenie ustaw mających na celu przywrócenie niektórych przepisów, których niekonstytucyjność stwierdzono w takich orzeczeniach lub zmianę bądź uchylenie norm, które TK uznał za nienaruszające Konstytucji.

Krzysztof Izdebski, ekspert Fundacji Batorego, uważa, że rząd ma potencjał, żeby ocenić skutki orzeczeń i szukać ścieżki ich korekty.

– Pytanie, jaką moc będzie miał taki zespół. Można go sobie wyobrazić jako ciało, które opracowuje kryteria i sposoby działania, jak podejść do tego problemu. Oczywiście skuteczność będzie zależała od tego, co się ostatecznie wydarzy w Trybunale – podkreśla ekspert.

Nowy TK a prezydent

Jest jeszcze inna kwestia w kontekście działalności TK, aczkolwiek nie dotyczy ona zespołu rządowego. Po prawej stronie sceny politycznej funkcjonuje teoria, zgodnie z którą TK w nowej odsłonie mógłby posłużyć do obalenia prezydenta Nawrockiego. Teoria ta opiera się na art. 131 konstytucji, zgodnie z którym, jeśli prezydent nie może tymczasowo wykonywać swoich zadań, zawiadamia o tym marszałka Sejmu, który przejmuje jego obowiązki.

Zwolennicy tej teorii wskazują więc art. 131 konstytucji i fakt, że koalicja mogłaby zarzucić prezydentowi, że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków dotyczących odbierania ślubowań od sędziów TK wybranych przez Sejm, mianowania kilkudziesięciu ambasadorów (o co od wielu miesięcy toczy się spór Pałacu z MSZ) czy awansowania oficerów w służbach. Wówczas nowy TK miałby to stwierdzić, a marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, jako druga osoba w państwie, przejąć stery od prezydenta Nawrockiego.

Tyle przynajmniej teoria, bo na dziś kategorycznie odcinają się od niej nasi rozmówcy z koalicji twierdzący, że chodzi tylko o przywrócenie roli, jaką w państwie powinien odgrywać sprawnie funkcjonujący i cieszący się autorytetem Trybunał Konstytucyjny.

Także od jednego z sędziów TK słychać, że to przepis służący do zapewnienia ciągłości władzy, gdy prezydent jest chory lub z innych powodów nie może pełnić obowiązków i nie może służyć do pozbawienia go władzy z powodu ocen politycznych.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.