The Jerusalem PostTwo Israelis arrested in Cyprus after over 27 kg. of ketamine, other drugs found in apartmentESPNReid ranks the top 50 prospects in the 2027 NFL draft class: Jeremiah Smith at No. 1?PunchNigeria@66: 2027 election will test our democratic maturity – JonathanBollywood HungamaDisha Patani completes a decade in Bollywood as MS Dhoni: The Untold Story turns 10: “Beyond grateful ”Daily MaverickEARLY MOMENTUM: Bafana’s seven-goal start gives pleased Pitso a solid platform to build onCollider'Fallout' Officially Expands With Three New Spin-Off ProjectsVarietyWoody Allen’s New Film Boarded by WestEnd for World Sales as Production Begins in MadridBBC BusinessThe Bottom LineSBS 뉴스이 대통령 "DMZ 불의의 사고…북, 신뢰 회복에 함께하길"Straits Times SportRace cards for Oct 2Ghafla.Green Light For Linda Mwananchi As Orengo Pledges Support For Unified Presidential TicketDigital SpySky Broadband best deals for October 2026, plus packages explained
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 1, 2026

List żelazny dla Marcina Romanowskiego niepewny

Translate

Autor: Tomasz Skory Publikacja: Dzisiaj, 1 października (12:37)

Wiele wskazuje na to, że zaskakująca decyzja o wydaniu ukrywającemu się od blisko dwóch lat wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego nie wejdzie w życie. Prokuratura zaskarży ją w przyszłym tygodniu do Sądu Apelacyjnego, a w rozpatrzeniu zażalenia nie będą brali udziału tzw. neo-sędziowie.

List żelazny dla Marcina Romanowskiego niepewny

Marcin Romanowski, zdj. Michał Meissner /PAP

Złożenie zażalenia kierujący śledztwem prok. Piotr Woźniak zapowiedział natychmiast po wysłuchaniu wczorajszego postanowienia Sądu Okręgowego. 13-stronicowe uzasadnienie decyzji zostało opublikowane jeszcze tego samego dnia, termin na złożenie zażalenia na nią upływa po 7 dniach. Śledczy zapowiedział zawarcie w nim „wywodu”, uzasadniającego brak zaufania do twierdzeń poszukiwanego nieskutecznie podejrzanego. Uwaga opinii publicznej skupiła się jednak nie tyle na samej sprawie, co na osobie sędziego, który wydał postanowienie.

Orzeczenie tzw. neo-sędziego

Jeszcze zanim uczestnicy wczorajszego posiedzenia opuścili budynek sądu Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości opublikował wpis, w którym sędzia Konrad Mielcarek nazwany jest „neosędzią ze stajni Ziobry”, a przebieg jego kariery opisany jest z wyraźną intencją wykazania braku obiektywizmu. Dziś Waldemar Żurek zapowiedział rozmowę z prokuratorami, którzy nie złożyli wniosku o wyłączenie sędziego Mielcarka z orzekania.

Pytania konkretne i ogólne

Warto się zastanowić, czy minister odkrył przeszłość sędziego Mielcarka wczoraj po południu? A jeśli znał ją wcześniej, to czy nie należało o tym rozmawiać z prok. Woźniakiem przed, a nie po wydaniu przez niego orzeczenia?

Pytaniem bardziej fundamentalnym jest zaś zaufanie do niezawisłości sędziego i niezależności prokuratora, w osobliwy sposób traktowane przez członka rządu. Bardzo szczególnego, bo łączącego funkcje ministra sprawiedliwości (to ws. sędziów) i Prokuratora Generalnego (tu z kolei ukłon w stronę prokuratorów). Czy polityk powinien sobie pozwalać na połajanki wobec sędziów, których niezależności - choć jako Prokurator Generalny mógł - nie kwestionował przed orzeczeniem, ale dopiero po tym, jak okazało się nie takie, jak się spodziewał?

Co dalej w sprawie?

Kolejne kroki są dość oczywiste; na następnym etapie w Sądzie Apelacyjnym sprawa nie powinna już trafić na biurko żadnego z tzw. neo-sedziów. Z podziału obowiązków wynika, że wylosuje ją któryś z sędziów II Wydziału Karnego, ale z pominięciem tych pracujących w jego tzw. Sekcji Zażaleniowo-Wnioskowej. To sekcja stworzona dwa lata temu, w której zgromadzeni są wyłącznie sędziowie powołani z udziałem tzw. neo-KRS. To w niej orzekają m.in. sędziowie Drajewicz, Lasota, Schab i Radzik, kojarzący się przede wszystkim z działaniami dyscyplinującymi sędziów w czasie, kiedy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro.

List żelazny ostatecznie wątpliwy

Ze względu na kontrowersyjny charakter postanowienia sędziego Mielcarka można oczekiwać, że sprawa wydania listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu zostanie gruntownie zbadana i ostatecznie postanowienie będzie uchylone. Choćby ma podstawie przepisu z czasów ministra Ziobry, mówiącego, że to w zasadzie prokurator, a nie sąd ma w sprawie listu żelaznego ostatnie słowo. Wczorajsze postanowienie można też obalić, podważając wiarygodność samego podejrzanego, który deklarując współpracę z sądem, informuje go, że posługuje się dokumentami wydanymi „na inną tożsamość” i nie wyjaśnia przez kogo i w jakich okolicznościach.

Nie wchodząc jednak w szczegóły - jeśli tak się stanie, poszukiwany od prawie dwóch lat Romanowski będzie się zapewne ukrywał dalej, bo zamiast listu żelaznego nadal będzie w jego sprawie obowiązywał list gończy i Europejski Nakaz Aresztowania.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.