PunchZuckerberg, Pichai, others to meet Trump as AI safety pressure buildsThe Jerusalem PostAttorney-General pushes for Israel's Supreme Court to ban leader of Arab party Balad from electionRTP DesportoJaime Faria falha acesso ao quadro principal do torneio de TóquioBollywood HungamaEXCLUSIVE: Karan Tacker to return as Gaurav Tiwari? Bhay Season 2 likely to go on floors in January 2027Daily MaverickWHAT’S COOKING: A family-size chicken and mushroom pieynetהפרעות האלימות באיו"ש – איום גובר לביטחון הלאומיInquirerTolosa: Impeach court admonished me; it must also be strict with Sara DuterteCapital FMGisairo crash raises questions after occupants allegedly removed in GK vehicleDeadlineSony Chief Wayne Garvie: “It’s Very Difficult To See How Channel 4 Survives In Present Form”GMA NewsTrillanes questions Baste Duterte's remarks over VP Sara's business interestskickerGeldgeschenke und Gerichte: Infantinos "hybrider Wahlkampf"01netSmartphones Samsung : Google Messages pourrait ramener une fonctionnalité perdue
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 29, 2026

Kamera miała pilnować posesji, ale nagrywała też sąsiadów. Jest kara

Translate

Karą finansową skończyło się dla pewnego mężczyzny z Mazowsza niewłaściwe wykorzystanie przydomowego monitoringu. Będąc właścicielem posesji, nagrywał sąsiadów i drogę publiczną, chcąc w ten sposób udokumentować czyny, które - jak przekonywał - dokonywano na jego szkodę.

Kamera miała pilnować posesji, ale nagrywała też sąsiadów. Jest kara

Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock

O karze w kolejnej sprawie, w której przydomowy monitoring wykorzystano nie jako środek ochrony życia, zdrowia lub mienia użytkownika tego monitoringu, lecz jako „narzędzie w rozstrzyganiu konfliktów sąsiedzkich”, poinformował w poniedziałek Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO).

Wspomnianemu właścicielowi nakazano zaprzestanie nagrywania sąsiadów i drogi publicznej jeszcze we wrześniu ub.r. Mimo to ów człowiek nie zaprzestał nielegalnego nagrywania do stycznia tego roku, a policji wysyłał materiał wideo wraz z zawiadomieniem o wykroczeniu drogowym.

Tłumaczył on, że kamera miała chronić jego rodzinę przed działaniami sąsiadów, a przekazane nagrania miały „charakter incydentalny”. UODO uznał jednak, że naruszenie trwało przez kilka miesięcy. Urząd nałożył więc karę w wysokości 1470 zł.

UODO ostrzega przed sąsiedzkim monitoringiem

Urząd Ochrony Danych Osobowych zwraca uwagę, że prywatne kamery nie mogą służyć do prowadzenia sporów z sąsiadami ani do stałego obserwowania przestrzeni poza własną posesją.

Jak podkreślił wcześniej prezes UODO, „kwestia zapewnienia porządku publicznego nie leży w gestii podmiotów prywatnych i zadanie to nie może być wykonywane za pomocą prywatnego monitoringu wizyjnego”.

To kolejna podobna sprawa. W lipcu UODO poinformował o karze przekraczającej 26 tys. zł za monitoring obejmujący posesję sąsiadów, drogę i rejestrujący także dźwięk. We wspomnianym przypadku kamer, pracujących przez całą dobę, było aż kilkanaście, a właściciel wykorzystywał je m.in. do inicjowania postępowań w sprawach o wykroczenia.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.