ESPN Deportes¿Cómo regresa Tampa Bay de una desventaja de tres juegos?ESPNWhy did the Seahawks trade for Quenton Nelson? And are the Colts just getting started?Daily MaverickEast African Crude Oil Pipeline financing: Can Standard Bank’s climate claims survive scrutinyZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFThe Jerusalem PostIraq deepens ties with Jordan as Baghdad looks to strengthen regional alliances - analysisCBS NewsAnthropic's IPO lists 93 pages of risks. What could go wrong?RTBF InfoElections législatives en Israël : le parti de Netanyahu veut retarder la fermeture des bureaux de vote, la Commission électorale refuseFootball ItaliaFabregas: ‘Some Como players understand the need for rotation less than others’Premium TimesCourt sentences former banker to five years over N2.7bn fraudABC News (Australia)Queensland woman waits in pain for 12 hours for an ambulanceHipertextualAndroid Auto vuelve a la pantalla del móvil gracias a esta app gratuitaایران اینترنشنالزلزله روی نیمکت فنرباغچه؛ اسماعیل کارتال پس از شکست برابر گالاتاسرای استعفا کرد
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Niecodzienne znalezisko w strefie Czarnobyla. Grzyb przypomina kalafior

Translate
  • Na terenie Czarnobylskiego Rezerwatu Biosfery Radiacyjnej i Ekologicznej odnaleziono rzadkiego grzyba siedzunia sosnowego, który figuruje w Czerwonej Księdze Ukrainy.

  • Gatunek ten ma status wymierającego, dlatego naukowcy podkreślają, że każde potwierdzone stanowisko jego występowania jest kluczowe dla ochrony lokalnej bioróżnorodności.

  • Przedstawiciele rezerwatu przypominają, że siedzuń sosnowy jest pod ochroną, więc nie wolno go zbierać, a jedynie fotografować w jego naturalnym środowisku.

Grzyb został odnaleziony na terenie Rozsochiwskiego Wydziału Badań nad Ochroną Przyrody, w granicach Czarnobylskiego Rezerwatu Biosfery Radiacyjnej i Ekologicznej.

Jak podaje na Facebooku Rezerwat Czarnobylski odnaleziony gatunek to siedzuń sosnowy (Sparassis crispa). Został wpisany do Czerwonej Księgi Ukrainy, gdzie ma status "wymierający".

Specjaliści zwracają uwagę, że potwierdzenie kolejnego miejsca występowania tak rzadkiego gatunku dostarcza cennych informacji o przyrodzie rezerwatu. Obserwacje pozwalają lepiej określić zasięg jego występowania, a także pomagają naukowcom planować dalsze działania ochronne.

Niezwykłe odkrycie w Czarnobylu. Siedzuń sosnowy

Siedzuń sosnowy wyróżnia się przede wszystkim niezwykłym wyglądem. W przeciwieństwie do większości grzybów nie ma tradycyjnego kapelusza. Zamiast niego tworzy duży, kulisty owocnik złożony z licznych falistych i rozgałęzionych płatów.

Jego kształt może przywodzić na myśl koronkę, bujne loki lub główkę kalafiora. Stąd też wzięły się potoczne nazwy tego gatunku, nawiązujące do jego charakterystycznej budowy.

Owocnik grzyba może osiągać od 30 do 40 centymetrów średnicy. Duże okazy ważą nawet kilka kilogramów, dzięki czemu grzyb potrafi wyróżniać się na tle leśnego podłoża.

Gatunek najczęściej rozwija się u podstawy starych sosen, na ich korzeniach. Jego obecność może prowadzić do gnicia korzeni drzew. Na Ukrainie występuje sporadycznie, przede wszystkim na Polesiu i w zachodnich regionach kraju.

Siedzuń sosnowy. Rezerwat apeluje: Nie zbieraj tego grzyba

Ze względu na rzadkość występowania i status ochronny - siedzunia sosnowy nie wolno zbierać. Rezerwat Czarnobylski przypomina, że gatunek znajduje się w Czerwonej Księdze Ukrainy.

Osoby, które natrafią na niego podczas pobytu w lesie, powinny ograniczyć się do wykonania zdjęcia i pozostawienia grzyba w miejscu, w którym rośnie. Takie postępowanie pozwala chronić rzadkie okazy i nie zakłóca ich naturalnego środowiska.

Odkrycie w okolicach Czarnobyla jest kolejnym przykładem tego, jak istotne są obserwacje terenowe dla poznania i ochrony przyrody. Dokumentowanie występowania zagrożonych gatunków pomaga naukowcom śledzić zmiany zachodzące w ekosystemach strefy wykluczenia.

"Polityczny WF": Afera z Kołodziejczakiem. Ostrzegali przed nim TuskaINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.