The Jerusalem PostAuthor of UK Green Party's 'Zionism is racism' motion is 'close friend' to al-Qaeda terroristESPN DeportesGuatemala, en la mira de Infantino por racismoBollywood HungamaPratibha Ranta named brand ambassador of P.C. Chandra JewellersRTP DesportoSuspensão de Ronaldo: o que dizem os regulamentos da Federação Portuguesa de Futebol?ESPNTransfer rumors, news: PSG eye Man City midfielder Cherki amid Premier League chargesDaily MaverickROVING REPORTERS: From killing lions to saving them — how Kenya’s Samburu warriors repurposed their skillsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFABC NewsTrump sons' investments have won billions in Pentagon contracts since his electionNHK 社会介護団体が事業所の経営環境改善へ 介護報酬引き上げなど訴えSCMP ChinaUS proposes US$70,000 fee for foreign students to work after graduationCBS NewsCan paying off debt too aggressively hurt your finances? Here's when it may make sense to slow downScreen RantCBS Reinforces NCIS’s 23-Year Universal & Undisputed Truth
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 7, 2026

Proboszczowi grozi dożywocie. Ruszył proces ws. makabrycznej zbrodni

Translate

Ks. Mirosław M. stanął w środę przed Sądem Okręgowym w Radomiu. Były proboszcz parafii w Przypkach w gminie Tarczyn na Mazowszu oskarżony jest o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem znajomego mężczyzny. Grozi mu od 15 lat więzienia do dożywocia.

Proboszczowi grozi dożywocie. Ruszył proces ws. makabrycznej zbrodni

Proboszcz stanął przed sądem, zdj. ilustracyjne /Shutterstock

Obrońcy oskarżonego wnieśli o wyłączenie jawności całego procesu. Sąd zgodził się na utajnienie rozprawy tylko na czas przesłuchania oskarżonego. Prokurator odczytał akt oskarżenia.

Konflikt księdza z Anatolem C.

W tle zbrodni była umowa darowizny nieruchomości, którą Anatol C. przekazał wcześniej proboszczowi parafii w Przypkach Mirosławowi M. W zamian duchowny miał pomóc bezdomnemu w znalezieniu odpowiedniego mieszkania.

Według śledczych to właśnie bezskuteczność tych starań doprowadziła do eskalacji konfliktu. Proboszcz miał być zniechęcony zachowaniem znajomego, który domagał się od niego znalezienia miejsca zamieszkania odpowiadającego jego oczekiwaniom.

Lipcowa zbrodnia

Do zbrodni doszło w lipcu 2025 r. Z ustaleń śledztwa wynika, że między mężczyznami miała się wywiązać sprzeczka w trakcie jazdy samochodem. Duchowny zatrzymał pojazd, wyjął siekierę z bagażnika i uderzył nią w głowę znajomego. Następnie polał Anatola C. benzyną, podpalił i odjechał.

Kapłan został zatrzymany w swojej parafii. Usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. W późniejszym czasie prokuratura postawiła mu kolejny zarzut związany z wcześniejszym usiłowaniem zabójstwa Anatola C. 

Śledczy ustalili bowiem, że trzy tygodnie wcześniej proboszcz podjął nieudaną próbę pozbawienia życia znajomego. Wówczas także zatrzymał samochód na polnej drodze i nakazał Anatolowi C. sprawdzenie silnika. Gdy ten się schylił, ksiądz zadał mężczyźnie silny cios w głowę. Wtedy, ze względu na to, że w okolicy pojawił się traktorzysta, Mirosław M. zabrał Anatola C. na plebanię i wezwał pogotowie. Miał tłumaczyć, że mężczyzna został uderzony tylną klapą samochodu przez przypadek.

Ks. Mirosław M. przyznał się do zbrodni

Przeprowadzony przez prokuratora eksperyment wykluczył jednak tę wersję wydarzeń. Śledczy podejrzewają, że już wtedy Mirosław M. użył siekiery, którą woził w bagażniku, a ostatecznie wykorzystał ją później do uśmiercenia znajomego. Mirosław M. przyznał się do zbrodni, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził skruchę. W trakcie prokuratorskiego śledztwa został poddany obserwacji psychiatrycznej. Biegli nie stwierdzili u niego objawów choroby psychicznej i uznali go za osobę w pełni poczytalną, która może odpowiadać za swe czyny przed sądem.

Sprawa budzi duże poruszenie ze względu na pełnioną przez oskarżonego funkcję proboszcza oraz to, że ofiara była osobą w kryzysie bezdomności. Arcybiskup warszawski Adrian Galbas wyraził smutek, podkreślając moralną odpowiedzialność Kościoła i przepraszając wiernych za tę „okropną zbrodnię”.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.