Rosja zbliża się do satelity rozpoznawczego ICEYE. Korzysta z niego polskie wojsko

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Wczoraj, 15 października (20:52)
Rosyjski wojskowy satelita Kosmos 2612 wykonał serię precyzyjnych manewrów i zbliża się do należącego do firmy ICEYE satelity radarowego X-36. To urządzenie wykorzystywane jest m.in. do namierzania celów w Rosji przez Ukrainę, korzysta z niego również polskie wojsko. Eksperci ostrzegają, że ruchy rosyjskiego satelity są celowe i mogą zwiastować eskalację działań w przestrzeni kosmicznej.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
W ostatnich tygodniach amerykańska firma analityczna Integrity ISR zaobserwowała niepokojące ruchy rosyjskiego satelity Kosmos 2612. Urządzenie to, według ekspertów, wykonało „serię precyzyjnie wyliczonych manewrów obliczonych na zbliżenie się do satelity X-36 firmy ICEYE”. ICEYE to firma współzałożona przez Polaka Rafała Modrzewskiego, zarejestrowana w Finlandii i USA, której technologie wykorzystywane są m.in. przez polskie wojsko i Ukrainę.
Jak podkreślają specjaliści Integrity ISR, obrazy z satelity ICEYE X-36 są kluczowe dla ukraińskich działań wojennych, umożliwiając precyzyjne namierzanie celów w głębi terytorium Rosji. Z tego powodu każdy ruch rosyjskich satelitów w pobliżu X-36 budzi szczególne zaniepokojenie.
„To nie jest przypadek”
Dopasowanie płaszczyzny i kształtu orbity to najtrudniejsza część i nie jest to przypadkowe – podkreślił Greg Gillinger, wiceprezes Integrity ISR ds. strategii i rozwoju. Zaznaczył także, że Kosmos 2612 niemal idealnie dopasował już zarówno płaszczyznę, jak i kształt orbity X-36, poświęcając na to znaczną ilość paliwa.
Obecnie oba satelity dzieli dystans nieco ponad 400 kilometrów, który stopniowo się zmniejsza. Gillinger przewiduje, że do bezpośredniego zbliżenia może dojść już pod koniec października. Pozostaje już tylko zbliżenie się do celu – dodał.
Nieznane zamiary Rosji. Czy grozi nam kosmiczna kolizja?
Eksperci podkreślają, że nie wiadomo, jakie są rzeczywiste zamiary Rosji ani jakie ładunki może przenosić Kosmos 2612. Z historii jego orbity wynika jednak, że satelita ten posiada duże zdolności manewrowe, co pozwala na prowadzenie zarówno działań rozpoznawczych, jak i potencjalnie ofensywnych.
Z orbity, na której się znalazł, Rosja mogłaby prowadzić wobec X-36 działania rozpoznawcze, niekinetyczne lub kinetyczne – ostrzega Gillinger. Nie wiadomo również, czy X-36 dysponuje wystarczającą ilością paliwa i zdolnościami manewrowymi, by uniknąć ewentualnego zagrożenia.
Rosyjskie satelity w gotowości
Kosmos 2612 to jeden z pięciu rosyjskich satelitów, które już w maju wykonały serię manewrów, ustawiając się w linii z X-36. Pozostałe cztery urządzenia nie wykonały od tego czasu podobnych ruchów, jednak eksperci bacznie obserwują Kosmosy 2611 i 2613. Ich orbity naturalnie zbliżają się do bliźniaczego satelity ICEYE – X-37. Gillinger przewiduje, że podobny scenariusz może się powtórzyć już w listopadzie.
W obliczu rosnącego napięcia w przestrzeni kosmicznej, eksperci domagają się jasnego stanowiska ze strony amerykańskich Sił Kosmicznych. Jak dotąd, Space Force nie udzieliły komentarza, a firma ICEYE również odmówiła wypowiedzi w tej sprawie. Pentagon ograniczył się do stwierdzenia, że „nie ma w tej sprawie nic do przekazania”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.