„To, co wydarzyło się w TK, jest po prostu farsą”. Przydacz komentuje działanie sędziów

„Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych” – tak Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, skomentował wtorkowe zgromadzenie sędziów w Trybunale Konstytucyjnym. Podkreślił, że „tego typu zamach na organ konstytucyjny” podlega karze pozbawienia wolności aż do 20 lat.
Marcin Przydacz i Anna Korwin-Piotrowska. Kolaż zdjęć (fot. Radek Pietruszka/Kadr z transmisji posiedzenia TK) /PAP
We wtorek odbyło się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską, na którym m.in. przyjęto uchwałę dotyczącą przyszłorocznego budżetu Trybunału i wylosowano sędziów do postępowań dyscyplinarnych w sprawie zawieszonego w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wcześniej przegłosowano, że obowiązujące kworum na wtorkowych obradach to ośmioro sędziów TK.
O kwestię tego zgromadzenia, podczas konferencji prasowej po zakończeniu wtorkowego posiedzenia RBN, został zapytany szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Pan prezydent, i chyba większość niezacietrzewionych politycznie prawników, uznaje jednoznacznie, że to, co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym dzisiaj, jest po prostu farsą - mówił Przydacz.
Podkreślił, że nie można mówić o Zgromadzeniu Ogólnym TK czy kworum w sytuacji, gdy „ludzie, którzy zebrali się w TK”, znaleźli się tam „za sprawą politycznej decyzji (...) rządu premiera Tuska i policji, która de facto ochrania całą tę operację specjalną prowadzoną przez premiera Tuska na TK”.
„Nie są sędziami w pełni”
Przydacz uważa, że osoby, które zebrały się we wtorek w budynku Trybunału, „w zdecydowanej większości nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego w pełni”, ponieważ - jak ocenił - nie dopełnili procedur; w tym kontekście wspomniał m.in. o Macieju Berku, który zdaniem KPRP nie spełnia warunków formalnych do pełnienia funkcji sędziego TK.
Szef BPM ocenił, że grupa, która „zebrała się w Trybunale Konstytucyjnym i uznała, że dwie trzecie z piętnastu to jest osiem,(...) ma podstawowe problemy z percepcją matematyczną”.
Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych - mówił Przydacz. Dodał, że „tego typu zamach na organ konstytucyjny podlega bardzo wysokiej karze pozbawienia wolności aż do 20 lat, bo to jest niezwykle poważne przestępstwo”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.