"Znamy sztuczki Putina". Kraj NATO wskazał też Polskę
Kraje bałtyckie, Finlandia i Polska przyzwyczaiły się do "sztuczek Putina", ale gdzie indziej jest inaczej; coraz trudniej o jedność w UE w sprawie sankcji przeciw Rosji; szczególnie, że Niemcy i Francja są podzielone - twierdzi szef MSZ Estonii, Margus Tsahkna.
- Zdesperowany Putin próbuje podzielić Zachód i wykorzystuje obawy przed eskalacją wojny. Klasyczny Putin - oświadczył szef estońskiej dyplomacji w wywiadzie opublikowanym w środę w fińskim dzienniku "Helsingin Sanomat".
ZOBACZ: Estonia gotowa przyjąć broń strategiczną. Jest reakcja rzecznika Kremla
Estonia wezwała we wtorek charge d'affaires ambasady Rosji w Tallinnie w związku z podpaleniem siedziby jednej z największych firm zbrojeniowych w kraju, Milrem Robotics. Zakład dostarcza sprzęt i bezzałogowce Ukrainie.
Putin użyje broni jądrowej? Szef estońskiej dyplomacji: Nikt nie wierzy
Według estońskiej Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Kapo) podpalenia, które miało miejsce w sierpniu, dokonano "na zlecenie". W ocenie Tsahkny atak był elementem szerszej kampanii sabotażowej prowadzonej przez Rosję przeciwko Europie.
- Jest to jednak oznaką narastającej desperacji, ponieważ wojna z Ukrainą zmierza dla Kremla w złym kierunku - stwierdził szef estońskiej dyplomacji.
ZOBACZ: Litwa, Łotwa i Estonia w europejskiej sieci. "Wizja szantażu wreszcie za nami"
Tsakhna stwierdził też, że "Putin od lat straszy użyciem taktycznej broni jądrowej w Europie, a robi to szczególnie wtedy, gdy Ukraina odważnie się zbroi". - Nie wierzymy, nikt nie wierzy, że użyłby jej, ponieważ byłoby to geopolityczne samobójstwo. Chiny by tego nie zaakceptowały, ani Indie, ani też inni - stwierdził estoński minister.
Margus Tsahkna jest szefem dyplomacji Estonii od wiosny 2023 roku. W latach 2016-2017 kierował ministrem obrony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.