Rozmowy pokojowe w Oslo. "Były krokiem we właściwym kierunku"
Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego ze Steve'em Witkoffem w Oslo
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Lise Aserud
W stolicy Norwegii we wtorek Wołodymyr Zełenski rozmawiał ze specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem. W rozmowach zdalnie uczestniczył też Jared Kushner. W Oslo w rozmowach wzięli udział również premier Norwegii Jonas Gahr Stoere i prezydent Finlandii Alexander Stubb.
Spotkanie w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/HEIKO JUNGE / POOL
Wołodymyr Zełenski: nic o Ukrainie bez Ukrainy
Na konferencji prasowej po zakończeniu rozmów Zełenski stwierdził, że Ukraina nie przegrywa wojny, ale z powodu rosyjskich ataków traci ludzi, więc zależy jej na znalezieniu pokojowego rozwiązania. Wyraził nadzieję, że jej partnerzy - w tym Stany Zjednoczone - pomogą jej w doprowadzenia do końca wojny.
W ostatnich dniach administracja Trumpa wzmogła presję na Ukrainę, w tym - według władz w Kijowie - czasowo pozbawiła ją dostępu do systemów wczesnego ostrzegania o rosyjskich atakach, a prezydent USA ogłosił porozumienie z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem o dostawach na światowy rynek, również amerykański, rosyjskiego oleju napędowego.
Zełeński przyznał, że jego kraj jest wdzięczny Stanom Zjednoczonym za przywrócenie danych wywiadowczych i systemu wczesnego ostrzegania o nadlatujących rosyjskich pociskach.
Poinformował, że odbył bardzo dobrą rozmowę z amerykańskim sekretarzem stanu Markiem Rubio i wyraził nadzieję, że w ciągu najbliższych 48 godzin spotka się z nim osobiście. Zadeklarował, że jest gotowy na trójstronne spotkanie pokojowe z udziałem USA i Rosji.
Natomiast odnosząc się do spekulacji na temat możliwego trójstronnego szczytu USA, Rosji i Chin, podkreślił, że "nic o Ukrainie bez Ukrainy".
Wśród omawianych rozwiązań miały znaleźć się również kwestie relacji Ukrainy z NATO i stosowania wobec Kijowa artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. - Potrzebujemy silnych gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu tej wojny. W środę Steve Witkoff przedstawi nasze oczekiwania Rosjanom - zapowiedział Zełenski.
- Zobaczymy, co Putin ma do powiedzenia - oświadczył ukraiński przywódca.
Sam Witkoff nie uczestniczył w konferencji prasowej po rozmowach.
Prezydent Finlandii: rozmowy były krokiem we właściwym kierunku
Prezydent Finlandii Stubb ocenił, że po zeszłotygodniowych napięciach między Waszyngtonem a Kijowem "negocjacje wróciły na właściwe tory" po wtorkowym spotkaniu. Powiedział też, że podczas rozmów udało się wypracować "pewne elementy porozumienia pokojowego".
Poinformował, że propozycje te zostaną w środę przedstawione kierownictwu Rosji w Petersburgu. - Z mojego doświadczenia wynika, że pokój wymaga cierpliwości. Niestety wojna nie czeka. Każdego dnia giną ludzie. Uważam, że dzisiejsze rozmowy były krokiem we właściwym kierunku - podkreślił.
Premier Norwegii: Europa musi zasiadać przy stole negocjacyjnym
Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere zauważył, że Europa w dotychczasowym procesie negocjacyjnym nie była właściwie reprezentowana.
- Europa musi zasiadać przy stole negocjacyjnym. Ten konflikt rozgrywa się w Europie. To Europa będzie żyła z jego konsekwencjami. Dlatego potrzebujemy bardziej zjednoczonej Europy również przy stole negocjacyjnym - podkreślił Stoere.
Tusk zdementował informacje o udziale Polski: to jakieś nieporozumienie
Wcześniej agencja Reuters podała, że rozmowy w Oslo mają odbyć się w formacie grupy E4, w skład której wchodzą Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Polska.
Donald Tusk poinformował, że ta informacja jest nieprawdziwa. - To jest jakieś nieporozumienie. W Oslo spotykają się pan Witkoff, online będzie pan Kushner, a więc negocjatorzy, jeśli można tak powiedzieć, ze strony amerykańskiej, którzy udadzą się też do Moskwy później - mówił przed wtorkowym posiedzeniem rządu.
Szef rządu zapewnił też, że jest w stałym kontakcie z premierami Finlandii i Norwegii. - Informują mnie o tym, jak przebiegały przygotowania do tego spotkania już od 5.30 rano - podkreślił. Jak dodał, "nie przeceniałbym konsekwencji i skutków tego spotkania".
- Traktujmy to jako kolejne bardziej konsultacje i takie sondażowe badanie, czy możliwe są warunki do osiągnięcia jakiegoś rozejmu czy przerwania ognia - mówił. - Trzymam kciuki, szczególnie teraz, kiedy niektóre komunikaty, niektóre decyzje czy propozycje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej z różnych stolic, budzą czasami nadzieję, a czasami niepokój - powiedział premier.
Jak dodał, "bardzo byśmy chcieli, żeby cały świat Zachodu był solidarny i bardzo jednolity, jeśli chodzi o wsparcie Ukrainy w wojnie z Rosją". - Polska i Europa będą starały się chronić skutecznie Ukrainę przed nie tylko rosyjską agresją, ale też ewentualnymi żądaniami, które mogą wpłynąć też na nasze bezpieczeństwo - zapewniał Tusk.
Decyzje Trumpa i ustępstwa wobec Rosji
Reuters zwraca uwagę, że do spotkania w Oslo dojdzie w cieniu pogarszających się relacji Kijowa i Waszyngtonu. Donald Trump w ostatnim czasie wygłosił serię krytycznych słów pod adresem prezydenta Ukrainy. Kilkakrotnie zarzucił też Zełenskiemu, że nie chce zakończyć wojny i nie powinien już prowadzić negocjacji pokojowych, a w Ukrainie powinny odbyć się wybory.
W tym czasie amerykańska administracja poczyniła też ustępstwa wobec Moskwy, łagodząc sankcje na rosyjskie paliwa oraz zawierając porozumienie z Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego. Zełenski zarzuca Waszyngtonowi ograniczenie działania systemu StarShield dla Ukrainy i wstrzymanie wymiany informacji wywiadowczych z Kijowem.
Według doniesień "Washington Post" administracja Trumpa nie zatwierdziła też przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.