ESPN DeportesBrewers pega primero a Rays en Serie Mundial, así lo vivimosPunchHow Buhari’s govt sidelined Tinubu — Ex-presidential aideESPNYan vs. Dvalishvili 3 comes down to one question: Who will make better decisions?Bollywood HungamaTara Sutaria joins Aditya Roy Kapur in Bhushan Kumar’s intense musical love storyThe Jerusalem PostStarlink slowed, Ukraine’s drones stalled: The private power behind a modern warInquirerPDEA seizes P6.8M ‘shabu’ in Zamboanga City buy-bustZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFRTL BoulevardLone van Roosendaal verklapt welk GTST-personage ze graag zou spelenCNN بالعربيةبعد وفاة راكب وإغلاق أفعوانيات للتحقيق.. ما مدى سلامة هذه الألعاب؟tazEskalationen in Frankreich: Die Schuld der MachtCBS NewsFrench police respond as nation braces for another weekend of protestsRFI 中文法国部署7万警力迎来新一轮抗议活动 “黄背心”卷土重来
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

Tysiące euro za ucieczkę z Algierii. Baleary stały się nowym szlakiem migracyjnym do Europy

Translate

Cherif ma 27 lat i pochodzi z Zéraldy, algierskiego miasta położonego na zachód od Algieru. Wraz z trzema znajomymi dotarł łodzią na Formenterę, jedną z Balearów. W rozmowie z lokalnym dziennikiem "Periódico de Ibiza y Formentera" opowiadał, że przeprawa trwała od 12 do 15 godzin. Przyznał, że na otwartym morzu trudno było mu ocenić upływ czasu.

Mężczyźni przez cztery lub pięć lat odkładali pieniądze na podróż. Koszt przeprawy wyniósł równowartość około 2 tys. euro na osobę. Dla wielu rodzin w Algierii to ogromna suma, a mimo to nie gwarantuje bezpiecznego dotarcia do celu.

DLA CIEBIE

Fiat na targach - przegląd modeli i nowości

Cherif i jego towarzysze wiedzieli, że ryzykują życie. W ich rodzinnej miejscowości nie brakowało osób, które zaginęły podczas podobnych podróży. Niektórzy stracili na morzu przyjaciół i krewnych.

Dlaczego więc zdecydowali się na przeprawę? Odpowiedź była podobna: chcieli znaleźć pracę i rozpocząć nowe życie.

Ich historia nie jest odosobniona. Baleary, kojarzone przede wszystkim z wakacjami, plażami i luksusowymi kurortami, stały się ważnym punktem na mapie migracji przez zachodnią część Morza Śródziemnego. Na wyspy docierają łodzie wypływające z północnoafrykańskiego wybrzeża. Na ich pokładach są zarówno Algierczycy, jak i osoby pochodzące z innych państw.

Europa zamyka inne szlaki, a ten rośnie

Dane europejskiej agencji granicznej Frontex pokazują wyraźny kontrast. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku liczba wykrytych nielegalnych przekroczeń granic Unii Europejskiej spadła o 35 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Na szlaku prowadzącym na Wyspy Kanaryjskie odnotowano spadek o 58 proc., na trasie środkowośródziemnomorskiej, wykorzystywanej m.in. do przepraw do Włoch, o 55 proc., a na wschodnim szlaku śródziemnomorskim o 25 proc.

Zachodnia część Morza Śródziemnego wyłamuje się jednak z tego trendu. Według danych Fronteksu przytoczonych 11 września liczba wykrytych przekroczeń na trasie prowadzącej do Hiszpanii wzrosła w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku o 34 proc. Łącznie odnotowano około 15,9 tys. takich przypadków.

Z tej liczby 6654 dotyczyły obywateli Algierii, którzy docierali na Baleary lub hiszpańskie wybrzeże kontynentalne. Stanowili nieco ponad 40 proc. wszystkich wykrytych przekroczeń na tym szlaku. Kolejną dużą grupą byli Marokańczycy.

W tym samym czasie zmienia się również geografia migracji z innych części Afryki. Zaostrzenie kontroli na wybrzeżach Maroka, Mauretanii i Senegalu może skłaniać część osób do poszukiwania innych dróg do Europy. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji zwraca uwagę, że spadek liczby przyjazdów w jednym miejscu nie musi oznaczać ustania presji migracyjnej. Czasem oznacza po prostu, że ludzie próbują dotrzeć do celu inną trasą.

Dlaczego młodzi Algierczycy chcą wyjechać?

Algieria dysponuje znacznymi zasobami gazu ziemnego i ropy naftowej, a dochody z eksportu surowców odgrywają istotną rolę w jej gospodarce. Mimo to wielu młodych ludzi nie widzi dla siebie wystarczających perspektyw. Nie chodzi wyłącznie o wysokość zarobków, lecz także o możliwości znalezienia pracy odpowiadającej kwalifikacjom, usamodzielnienia się i decydowania o własnej przyszłości.

Problem przyciągnął uwagę opinii publicznej już w ubiegłym roku. Filmy publikowane na TikToku przez grupę algierskich nastolatków, którzy dopłynęli łodzią na Ibizę, wywołały w ich kraju burzliwą dyskusję. Młodzi ludzie nagrywali podróż tak, jakby uczestniczyli w wycieczce. Na jednym z nagrań, które zdobyło miliony wyświetleń, słychać okrzyki radości na widok Hiszpanii. Najmłodszy z uczestników miał zaledwie 14 lat.

Nagrania wywołały skrajne reakcje. Część internautów obwiniała bezrobocie, korupcję i brak perspektyw, które skłaniają młodych ludzi do opuszczania kraju. Inni krytykowali rodziców i wskazywali na brak odpowiedniej kontroli nad nieletnimi.

Algierski dziennik wojskowy "El Djeich" oskarżał niektórych komentatorów o wykorzystywanie incydentu do szkodzenia wizerunkowi kraju za granicą. Podkreślał jednocześnie, że państwo realizuje projekty gospodarcze i tworzy miejsca pracy dla młodych ludzi.

Takie deklaracje nie rozwiązują jednak problemu, który wykracza poza kwestie ekonomiczne. Ahlam Chemlali, badaczka migracji z Uniwersytetu w Aalborgu, zwraca uwagę na splot czynników skłaniających Algierczyków do wyjazdu: ograniczone możliwości, rozczarowanie polityką oraz bariery utrudniające legalne podróżowanie, w tym trudności z uzyskaniem wiz i wysokie koszty biletów lotniczych.

Dla części młodych ludzi emigracja oznacza również pragnienie niezależności, przygody i wyrwania się z otoczenia, które nie daje im nadziei na zmianę. W kraju, w którym niemal połowa mieszkańców ma mniej niż 30 lat, aspiracje młodego pokolenia stają się istotnym wyzwaniem społecznym.

Algierski socjolog Nacer Djabi zauważa, że zjawisko nie dotyczy już wyłącznie młodych mężczyzn bez pracy. Wyjeżdżać chcą także osoby zatrudnione w administracji, rodziny i młode, samotne kobiety.

Na sposób myślenia o emigracji wpływają również media społecznościowe. Młodzi ludzie widzą w nich obrazy życia w Europie i porównują je z własną codziennością. Granice wydają im się mniej odległe niż poprzednim pokoleniom, nawet jeśli w rzeczywistości ich przekroczenie wymaga dużych pieniędzy i wiąże się z ogromnym ryzykiem.

Tysiące euro i ryzyko śmierci

Za marzeniem o lepszym życiu stoi biznes organizatorów nielegalnych przepraw. Dla migrantów łódź bywa jedyną dostępną drogą do Europy, dla osób organizujących podróż – źródłem zarobku.

Jak wynika z akt jednej ze spraw rozpatrywanych na Ibizie, prokuratura domagała się sześciu lat więzienia dla 23-letniego Algierczyka oskarżonego o kierowanie łodzią, która przewoziła 16 migrantów. Niewielka, około sześciometrowa jednostka miała silnik o mocy 150 koni mechanicznych. Według aktu oskarżenia nie była przystosowana do tak długiej podróży z tak dużą liczbą pasażerów.

Śledczy ustalili, że za przeprawę uczestnicy zapłacili łącznie równowartość około 5 tys. euro. Sam fakt wniesienia opłaty nie gwarantował jednak bezpiecznej podróży ani dotarcia do wyznaczonego miejsca. Zarzuty przedstawione w akcie oskarżenia nie przesądzają przy tym o winie oskarżonego.

Trasa z Algierii na Baleary należy do najniebezpieczniejszych szlaków migracyjnych do Hiszpanii. W 2025 roku, według organizacji Caminando Fronteras, zginęło lub zaginęło na niej 1037 osób w 121 tragediach morskich.

Hiszpania próbuje ograniczyć liczbę przepraw poprzez współpracę z państwami Afryki Północnej. Podczas wizyty w Algierii w lipcu 2026 roku premier Pedro Sánchez zapowiedział zacieśnienie współpracy m.in. w zakresie migracji i walki z przestępczością.

Samo ograniczanie wypłynięć nie rozwiązuje jednak problemu. Dopóki młodzi Algierczycy będą szukać lepszej przyszłości za granicą, a legalna emigracja pozostanie trudna, kolejne osoby będą ryzykować życie podczas przepraw przez Morze Śródziemne.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.