Adwokat Sebastiana Majtczaka musiał opuścić salę. Złamał przepisy
Sebastian Majtczak odpowiada za spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 we wrześniu 2023 r. Według ustaleń śledczych, prowadząc BMW, mężczyzna miał przekroczyć prędkość 320 km na godz., uderzając w osobową Kię. W wyniku zdarzenia zginęła trzyosobowa rodzina, w tym dziecko.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nowy prawnik Sebastiana M. opuścić salę rozpraw
Czytaj nas częściej w Google
Do tej pory obroną Sebastiana Majtczaka zajmowała się mecenas Katarzyna Hebda. W piątek serwis o2 informował o dołączeniu do zespołu mec. Marcina Jakubowskiego. Adwokat ten chwalił się w mediach społecznościowych współpracą z niemiecką kancelarią MNB Legal oraz zatrudnieniem w Zakładach Chemicznych "Police" S.A., należących do Grupy Azoty. Przedstawiciele przedsiębiorstwa potwierdzili, że Jakubowski wciąż pracuje w spółce, a okres wypowiedzenia kończy się dopiero 30 września. Zgodnie z art. 82 Kodeksu postępowania karnego, radca prawny nie może występować jako obrońca w sprawach karnych, jeśli pozostaje na etacie.
Podczas rozprawy przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim prokurator Izabela Knapik zwróciła uwagę, że mec. Jakubowski nadal figuruje jako pracownik Grupy Azoty. Początkowo adwokat unikał odpowiedzi na pytanie sądu dotyczące zatrudnienia, ostatecznie jednak potwierdził, że jego okres wypowiedzenia kończy się 30 września. — Tak, to prawda. Pozostaje mi wyłącznie opuszczenie sali — powiedział mec. Marcin Jakubowski, cytowany przez o2.pl, i opuścił salę rozpraw.
Sebastian Majtczak w maju 2025 r. został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie tymczasowym. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku grozi mu do ośmiu lat więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.