Brawa w pandemii, dziś ataki. Gorzkie słowa wicerzeczniczki NIL

Wicerzeczniczka Naczelnej Izby Lekarskiej odniosła się do oskarżeń pod adresem medyków, którym politycy zarzucają nadużycia finansowe kosztem NFZ. Iwona Kania w programie "Newsroom WP" wytknęła parlamentarzystom hipokryzję, przypominając ich postawę z czasów pandemii. - Idziemy na ścianę - oceniła.
Gościnią programu "Newsroom WP" była wicerzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Iwona Kania. Dziennikarz przywołał podczas rozmowy wpis jednej z posłanek Lewicy Anny Marii Żukowskiej, opublikowany wcześniej w serwisie X. Parlamentarzystka oceniła w nim, że największą aferą ostatnich lat jest bezkarne wykorzystywanie systemu finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia przez lekarzy.
Przedstawicielka izby lekarskiej stwierdziła, że politycy mają tendencję do posługiwania się w mediach społecznościowych bardzo kwiecistą retoryką, ponieważ budowanie ostrych napięć i sporów przynosi im w polityce określone korzyści.
- Uważam, że politykom jest potrzebne antagonizowanie. To wiemy z różnego rodzaju badań i takiej wiedzy politologicznej. Potrzebny jest ten wróg. Tym wrogiem w tym momencie, dość wygodnym, stali się lekarze. Natomiast idziemy na ścianę - odpowiedziała w programie Iwona Kania.
Brawa w pandemii i hipokryzja władzy
Wicerzeczniczka NIL zwróciła uwagę na drastyczną zmianę narracji, przypominając wydarzenia sprzed kilku lat, kiedy wybuchła pandemia koronawirusa. Wyraziła rozczarowanie i zażenowanie postawą tych samych polityków ze wszystkich stron sceny politycznej, którzy w obliczu wielkiego kryzysu zdrowotnego publicznie dziękowali medykom.
- Pamiętam, jak politycy z prawa i z lewa bardzo ładnie mówili wobec lekarzy. Zwracali się nawet, były różne akcje, wywieszanie plakatów w oknach, że tak bardzo dziękujemy medykom, bo trwa pandemia. Były brawa dla medyków, były wspólne konferencje prasowe. Była zupełnie inna postawa. Ci sami ludzie teraz przeczą samym sobie - oceniła przedstawicielka izby lekarskiej.
Iwona Kania podkreśliła, że agresja wobec środowiska medycznego nie rozwiąże piętrzących się problemów w ochronie zdrowia. Uznała, że jedyną metodą jest przypominanie decydentom ich własnych deklaracji i "zawstydzanie" ich takimi zestawieniami.
Apel o pilny powrót do rozmów
Przedstawicielka Naczelnej Izby Lekarskiej wezwała polityków do opamiętania i podjęcia merytorycznego dialogu. Zaznaczyła, że państwo wciąż jest całkowicie uzależnione od pracy białego personelu.
- Pamiętamy, co mówiliście jeszcze kilka lat temu w trakcie pandemii. Jak bardzo jednak politycy nie stanęli przy tych covidowych łóżkach, z całym szacunkiem, jak bardzo byli zależni od środowiska medycznego - przypomniała Iwona Kania.
Wicerzeczniczka izby zaakcentowała, że bez lekarzy polski system ochrony zdrowia po prostu przestanie funkcjonować, dlatego konieczne jest wypracowanie kompromisu. Zapewniła, że medycy są gotowi na podjęcie merytorycznych dyskusji z rządem o naprawie sytuacji w szpitalach i przychodniach.
- Trzeba będzie usiąść do jakiegoś stołu i czy on będzie okrągły, kwadratowy czy trójkątny, to już wola polityków. Wróćmy do rozmów. Po prostu - zaapelowała wicerzecznik NIL na antenie Wirtualnej Polski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.