Bollywood HungamaDon’t Be Shy cast to meet college students for FIRST post-release Gen-Z interactionESPN DeportesAFA despide a Messi de la Selección Argentina con un sentido videoESPNBijan Robinson, Falcons make NFC South statement in rout of SaintsThe Jerusalem Post'Let 'em take out Los Angeles': Trump sparks fury after barb suggesting Iran destroy LA, San DiegoDaily MaverickTHE CONVERSATION: Do pimple patches actually work? Here’s what the science saysSRF NewsNationaler Aktionstag – Schülerproteste in Frankreich erreichen neuen HöhepunktZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioIl Fatto Quotidiano“Non sono un santo ma un peccatore. Ma conservo la fede”: il testamento ideale di Enzo Bianchi. Scritto 34 anni prima della morteRolling StoneHow Bob Dylan’s Trip to London Inspired ‘Girl From the North Country’7sur7Décès d’Océane, 23 ans, à Liège: les causes restent inconnues, son compagnon libéréFox NewsDNA testing confirms body of flight attendant who was killed and thrown from bridgeRai NewsDIRETTA - Legge elettorale: la Camera vota la fiducia sull'articolo 1 con 226 sì
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

Alert RCB trafił do złego województwa. Możliwe konsekwencje służbowe dla pracownika

Translate

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 6 października (10:00)

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zapowiada przegląd procedury wysyłania alertów RCB. To reakcja na poniedziałkową pomyłkę, w wyniku której ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza zamiast do mieszkańców województwa lubelskiego trafiło do osób przebywających w województwie lubuskim. Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, wszystko wskazuje na pomyłkę pracownika Centrum. Na ostateczne potwierdzenie trzeba jeszcze poczekać.

Alert RCB trafił do złego województwa. Możliwe konsekwencje służbowe

Alert RCB trafił do złego województwa /Shutterstock

„Przepraszamy wszystkich odbiorców”

W poniedziałek wieczorem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert RCB o zagrożeniu z powietrza o treści: „Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo”. Problem w tym, że komunikat został skierowany do mieszkańców woj. lubuskiego zamiast lubelskiego.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa potwierdziło błąd w specjalnym oświadczeniu i przeprosiło mieszkańców.

„Podczas dzisiejszej wysyłki Alertu RCB dotyczącego zagrożenia z powietrza doszło do pomyłki. (...) Mamy świadomość, że alert RCB jest dla odbiorców sygnałem do podjęcia działań służących ochronie życia i zdrowia. Przepraszamy wszystkich odbiorców błędnie wysłanych wiadomości za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogła spowodować” - napisano.

Błędny alert RCB. Centrum sprawdza, jak doszło do pomyłki

Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, dotychczasowe ustalenia wskazują, że przyczyną błędu mogła być pomyłka pracownika Centrum, a nie awaria sprzętu.

Wiadomo, że na dyżurze było kilka osób. Obecnie ustalane jest, kto konkretnie uruchomił alert z błędnie wskazaną lokalizacją - tego typu ostrzeżenia wysyłane są bowiem za pomocą specjalnej aplikacji.

Jednym z efektów przeglądu procedur może być wprowadzenie dodatkowego etapu weryfikacji przed uruchomieniem ostrzeżenia. Z kolei postępowanie wyjaśniające może zakończyć się wyciągnięciem indywidualnych konsekwencji służbowych wobec pracownika odpowiedzialnego za błąd. Na razie jednak nie ma ostatecznych ustaleń w tej sprawie.

Szybsze alerty RCB

RCB pracuje aktualnie nad przyspieszeniem wysyłania alertów. Rozwiązaniem ma być system Cell Broadcast, który pozwala na niemal natychmiastowe ostrzeganie wszystkich telefonów znajdujących się na zagrożonym obszarze, bez obciążania sieci SMS. 

Obecnie tempo wysyłki ogranicza przepustowość systemów operatorów, przez co komunikaty mogą docierać do odbiorców z opóźnieniem. Rzecznik RCB podkreśla, że Centrum wysyła alerty na podstawie informacji od instytucji monitorujących zagrożenia, m.in. wojska. Zapowiadane wdrożenie Cell Broadcast ma rozpocząć się w ciągu roku.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.