Kaczyński pod AWS. Politycy PiS weszli do uczelni. "To jest chore"

Politycy PiS zjawili się pod Akademią Wymiaru Sprawiedliwości w ramach kontroli poselskiej. Interwencja miała związek ze sporem o kierownictwo uczelni po odwołaniu Michała Sopińskiego ze stanowiska rekotora-komendanta. Jarosław Kaczyński i Michał Wójcik mieli dużo do powiedzenia w tej sprawie.
Waldemar Żurek zarzucił Michałowi Sopińskiemu, ówczesnemu rektorowi AWS, naruszanie prawa i uznał, że są to podstawy do odwołania go ze stanowiska. Jego kadencja tym samym wygasła 9 września. Wtedy jego obowiązki przejął prof. Sławomir Cudak. Jednak, gdy próbował wejść do uczelni, została wezwana policja.
Szybko doszło do zamieszania pod AWS. W pewnym momencie na miejscu pojawili się politycy PiS, którzy przybyli w ramach kontroli poselskiej.
- To jest element jednego planowanego finału tragicznego dla Polski i Polaków. W wymiarze każdym, odnoszącym się do praw obywatelskich, suwerenności, godności i naszych kieszeni - tłumaczył Jarosław Kaczyński.
- To jest jakieś chore, przecież uczelnia ma autonomię. Oni opanowali, złamali autonomię uczelni, tak nie powinno być - dodał Michał Wójcik.
Napięta sytuacja pod AWS
Pod budynkiem znaleźli się tylko politycy PiS i ich zwolennicy. Na miejscu była też policja, która starała się opanować emocje zgromadzonych.
- Chodzi o realny patriotyzm. Tu są politycy tylko jednej partii, Prawa i Sprawiedliwości, czyli tylko ta partia jest prawdziwą opozycją wobec Tuska - podkreślał Kaczyński.
Na koniec prezes PiS odniósł się do zamieszania wokół TK. Bezpośrednio uderzył w premiera Donalda Tuska i zarzucił mu wykorzystywanie państwowej instytucji do działań politycznych.
- Wygraliśmy wybory prezydenckie i powinny być tego skutki. Gdyby Trybunał mógł wszystko, co oni chcą, czyli Tusk chce (...) Nawet na jakiś czas zawiesić prezydenta - stwierdził prezes PiS.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.