PunchBallon d’Or: Henry breaks silence on Yamal, Kate Scott controversiesCNN TürkSandığa 6 gün kala Trump'tan dikkat çeken çıkış: ''BANA NE LAN!''ESPNThe joy and pain that define baseball were in full force in Rays' incredible Game 4 winInquirerBaguio move to raise legal drinking age to 21 draws nightlife concernsThe Jerusalem PostTrump claims endorsement shifted momentum for Netanyahu in 26th Knesset election raceBollywood HungamaSCOOP: Godzilla Minus Zero's India release likely to be PUSHED to November 20 due to Ramayana's two-week IMAX exclusivity한겨레원-달러 환율 14원 오른 1337.7원…한 때 1340원 웃돌아ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioHong Kong Free Press‘Physical hell’: Hong Kong hosts gruelling underwater hockey tournamentGIGAZINE「エルヴィス・プレスリーの曲がAI学習に無断使用された」と60億円超の損害賠償をAnthropicに求める訴訟が提起されるDaily MailAlexander brothers each jailed for 30 years for drugging, raping and trafficking women as victims confront siblings in courtHet Laatste NieuwsVrees voor nieuwe escalatie van geweld duwt olieprijs hoger
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 28, 2026

„Jestem o tym święcie przekonany”. Poseł grzmi o sfałszowanych wyborach w Polsce 2050, nie obawia się pozwu

Translate

„Tak, jestem o tym święcie przekonany” – tak poseł Rafał Kasprzyk z Unii Centrum odpowiedział w Radiu RMF24 na pytanie, czy uważa, że wybory w Polsce 2050 zostały sfałszowane. Nie obawia się pozwu w tej sprawie, którego złożenie zapowiada poseł Kamil Wnuk. „Niech składa wniosek” – zaznaczył w rozmowie z Kacprem Wróblewskim.

„Jestem o tym święcie przekonany”. Poseł grzmi o sfałszowanych wyborach w Polsce 2050, nie obawia się pozwu

Kolaż zdjęć. Rafał Kasprzyk i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. Dawid Wolski/Andrzej Kulpita) /East News

Rafał Kasprzyk uważa, że tegoroczne wybory, po których władze przejęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zostały sfałszowane. Po raz pierwszy powiedział o tym w rozmowie z Polsat News. Poseł dziś na antenie Radia RMF24 stwierdził, że jest „święcie przekonany” o tym, że doszło do fałszerstwa.

Jeżeli dostawca systemu mówi, że nie było żadnego problemu z oprogramowaniem, nie było tylnego wejścia, jakichś zabezpieczeń, które mogły zostać złamane. Później dowiadujemy się od służb państwa, że nie było ingerencji absolutnie z zewnątrz. Pozostaje jedyna możliwość, że była ingerencja z wewnątrz, a kody dostępów miało tylko kilka osób i te kilka osób mogły zdecydować o tym, że coś się dzieje albo nie – stwierdził. 

Nie chciał jednak wskazać, kto konkretnie za fałszerstwo miałby odpowiadać. Stwierdził jednak, że aktualna sytuacja w Polsce 2050 składnia go do refleksji. Te taśmy to jest taki niesmak, taka żenada i taki poziom politykierstwa, który naprawdę prowadzi do konkluzji, że 10 miesięcy temu miałem rację, wychodząc z takiego środowiska i dzisiaj potwierdzają się te rzeczy, o których mówiliśmy wtedy – wskazywał. 

Poseł Kamil Wnuk, komentując słowa o sfałszowanych wyborach, powiedział reporterowi RMF FM Kacprowi Wróblewskiemu, że jeśli Kasprzyk nie przeprosi za swoją wypowiedź, to rozważy pozew. 

Niech składa wniosek. Jeżeli go obraziłem, jeżeli poczuł się urażony, to chciałbym zobaczyć z jakiego powodu. Sytuacja z systemem do głosowania powtórzyła się również później, kiedy Rada Krajowa podejmowała decyzje, a ja wtedy byłem w komisji skrutacyjnej i widziałem na własne oczy, że ktoś z zewnątrz zablokował możliwość oddawania głosów – deklarował Kasprzyk. Stwierdził, że wówczas komisja podjęła decyzję, aby odblokować system. 

Nie zdążyło być może takich niepożądanych sytuacji jak poprzednio, ale dla mnie, patrząc z perspektywy, to potwierdza, że również była ingerencja wewnątrz najważniejszych wyborach  dla partii – podkreślił. 

Stwierdził, że w tej sytuacji, tak jak w śledztwach dziennikarskich, należy sprawdzić, kto na tej sytuacji skorzystał. 

Kacprzyk twierdzi, że widząc rozkład Polski 2050, najbardziej żal mu jest kolegów z tego ugrupowania. Byłem głosem regionów, bo też startowałem w tych wyborach. Wiem, że regiony były już wtedy mocno zawiedzione kontaktem i z Szymonem, i generalnie z zarządem partii. A dzisiaj, kiedy widzą to, co się dzieje, ta degrengolada sięgnęła już kompletnie bruku, to najbardziej mi jest szkoda właśnie tych ludzi. I to jest najbardziej przykre w tym wszystkim, że, że gdzieś ludzie, regiony zostały zapomniane i zepchnięte na plan dalszy – stwierdził. 

Pełczyńska-Nałęcz odpiera zarzuty

Była minister funduszy i polityki regionalnej odniosła się do zarzutów dotyczących fałszowania wyborów. „Podobno sfałszowałam wybory w partii. Skandal! Wzywam mecenasa Giertycha do natychmiastowego przeliczenia głosów!” – czytamy we wpisie, którego początek utrzymany jest w ironicznym tonie.

Pełczyńska-Nałęcz twierdzi, że nakręcany w tej sprawie „hejt” jest elementem taktyki, która ma sprawić, że nikt nie wyjdzie już z rządu Donalda Tuska. „Żeby nikt nigdy nie śmiał podnieść głowy i powiedzieć gorzkich słów prawdy. Żeby nikt nigdy nie śmiał powiedzieć, że ma gdzieś kolczaste zasieki wystawione w środku Polski. Miejsce więźniów jest w obozie. A można było po prostu powiedzieć: odeszła. Ok. My Idziemy dalej. I byłoby godnie” – stwierdziła. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.