InquirerGutierrez: Check MMDA, LGUs’ readiness to reimplement NCAPDaily MaverickTrump approval at record low; Hispanic voters sour on Republicans, Reuters/Ipsos poll findsESPN DeportesFrancia logra la remontada en la recta finalThe Jerusalem PostBrad Pitt on screen, retired IDF combat dogs in the seatsESPNLet's overreact to Week 4: Chiefs the league's best? Trouble looming in Philly?RTP DesportoUm dia com Patrícia Sampaio. RTP acompanhou preparação da judoca para o MundialDeadlineCAPE’s 35th Anniversary Gala Raises $350K As Randall Park, Manny Jacinto, The Women Of ‘The Pitt’ & More CelebrateZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFRolling StoneAmazon Prime Big Deal Days Discounts Are Really Lame — Except for These 16 ProductsThe South AfricanIFP vows to tackle illegal immigration at municipal levelThe Hollywood ReporterFox Beefs Up Leadership At Creator Studios BusinessColliderAvengers: Doomsday’ Officially Reveals First Look at Franklin Richards
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 5, 2026

Nocna prohibicja. Jest wstępne zielone światło dla ustawy

Translate

Projekt, przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050, zakłada m.in. wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w całym kraju (w godzinach 22:00–6:00 z wyłączeniem gastronomii i lotnisk) oraz całkowity zakaz reklamy i promocji wszelkich napojów alkoholowych, w tym piwa.

Na tle tej ustawy doszło do sporu w obrębie koalicji. Ustawa miała być przegłosowana na poprzednim, wrześniowym Sejmie, ale do tego nie doszło wskutek interwencji polityków PSL u marszałka Czarzastego. Projekt zdjęto z porządku obrad, co wywołało niezadowolenie wśród części polityków Lewicy i ostrą krytykę ludowców ze strony liderki Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Ludowcy argumentowali swoje działanie obawami o losy dopiero rozwijającej się w Polsce branży winiarskiej.

Będzie większość dla ustawy?

Teraz słyszymy, że topór wojenny o ustawę został chwilowo zakopany i że jest wstępne zielone światło, by iść dalej z projektem. - Ustalenia na razie są takie, że ustawa będzie głosowana na tym Sejmie, a jeśli ludowcy będą chcieli ją jeszcze poprawiać, to zawsze mogą próbować to robić na etapie prac w Senacie - tłumaczy rozmówca z Lewicy. Z kolei rozmówca z PSL nie ukrywa, że sprawa jest jeszcze otwarta, jeśli chodzi o to, co może wydarzyć się w izbie wyższej. - Tam karty rozdaje Koalicja Obywatelska, ale oni sami są mocno podzieleni wokół tej ustawy - przekonuje.

Posłanka Joanna Wicha z Nowej Lewicy przekonuje, że lobby winiarskie "próbuje odwracać kota ogonem".

- Ta ustawa wcale im nie szkodzi, a wino wręcz w ogóle nie pojawia się w tym projekcie ustawy. Od dawna nie można reklamować alkoholu w Polsce, z wyjątkiem piwa. I ten wyjątek usuwamy - tłumaczy posłanka.

Jej zdaniem winiarze chcą wprowadzić wyłom w tych przepisach, który spowoduje, że degustacja ich produktów będzie możliwa w przestrzeni publicznej na specjalnych prawach. - Oni chcą np., by na imprezach typu festiwal wina, prezentacje czy w ich zagrodach winiarskich można było degustować ich wino, bez żadnych dodatkowych uwarunkowań, typu: rejestracja, wydarzenia i symboliczne "wejściówki". Ale nie możemy robić takiego wyłomu, bo zaraz zgłoszą się do nas chmielarze czy producenci nalewek i zażądają podobnych wyłomów dla nich - przekonuje Joanna Wicha.

- Czym innym jest reklama wina czy jakiegokolwiek innego alkoholu, a czym innym promocja. Promocja wina na festiwalach wina pozostaje na takich samych zasadach jak obecnie obowiązujące - dodaje posłanka.

O co chodzi ludowcom?

Szef klubu PSL Krzysztof Paszyk przekonuje, że ostateczny kształt ustawy nie jest jeszcze przesądzony i piłka jest w grze. - Będziemy rozmawiać - podkreśla. 

Ludowcy chcą wyłączyć lokalną branżę winiarską.

- Zgodnie z proponowanymi przepisami informacja o regionalnych winach czy piwach będzie traktowana jako reklama z negatywnymi konsekwencjami dla producentów. Np. informacja o tym, gdzie powstało wino, z jakich szczepów, też może być uznana za promocję. Warto to jeszcze raz przedyskutować - mówi Krzysztof Paszyk.

Ludowcy zgłosili poprawki do ustawy w trakcie II czytania i prac w komisji. Przewidują one m.in., że "za promocję nie uważa się przekazów informacyjno-kulturalnych ani wydarzeń enokulinarnych." Chodzi o wydarzenia, w których łączy się promocję lokalnego wina i potraw. Podobne poprawki zgłosiła też Konfederacja. W sprawozdaniu komisji rekomendacja do wszystkich tych propozycji brzmi: "odrzucić". Pytanie, czy PSL uda się coś jeszcze w tej sprawie ugrać. Szef sejmowego klubu PSL uważa, że tak. Jeśli nie, a ustawa zostanie przegłosowana, to kolejna możliwość zmiany jest w Senacie. 

Przełożenie głosowania byłoby ryzykowne, bo już odłożenie decyzji na poprzednim posiedzeniu Sejmu wywołało napięcia w koalicji. Do ostrego spięcia doszło na linii Polska 2050 – PSL. - Nagle, kilka godzin przed głosowaniem, PSL "interweniuje" u marszałka Czarzastego i ustawa znika z planu głosowań - napisała wówczas na X minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dodając sugestie, że PSL uległ lobbingowi ze strony branży. To mocno rozjuszyło ludowców. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski skomentował, że "nie chce mieć nic wspólnego z taką koalicjantką".

Jak pisaliśmy, możliwe, że ostatecznie cały spór zostanie rozwiązany w jeszcze inny sposób: z jednej strony przez wprowadzenie poprawek precyzujących sytuację branży winiarskiej podczas finalnego głosowania w Sejmie lub na etapie prac senackich. Ale w grę wchodzi też przygotowanie kolejnych "małych" ustaw, które będą szły osobno – te z jednej strony mogłyby dotyczyć branży winiarskiej, a z drugiej propozycji PiS dotyczącej delegalizacji małpek.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.