Daily MaverickBOOK EXCERPT: The Devil Wears Sneakers — Epstein and the network that allowed him to flourishTaipei TimesAlmgren wins debut marathon in New YorkThe Jerusalem PostTrump raises doubts over renewed attacks on IranInquirerWalang Pasok: High heat index prompts class suspensions on Nov. 3ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioRolling StoneWatch Hotel Workers Prep for Mariah Carey’s Arrival As Part of New Gucci Holiday CampaignRFI«Visionnaires» sort de l'oubli nombre de sculptrices avec Prune Nourry au Petit PalaisVarietyJohnny Depp Says He’d Return as Jack Sparrow in ‘Pirates of the Caribbean 6’ for Only One Reason: ‘I Want to Send Them Off on a Better Note’ESPNA child playcaller? The Bears' Ben Johnson was born for this
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Policjanci namawiani do nieposłuszeństwa. Szef KGP: Będziemy podejmować kroki

Translate

„Nie jesteśmy stroną tego sporu. Wszyscy, którzy próbują nas wciągnąć w ten spór, też łamią prawo” - tak o konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego mówił w rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Zasadą Komendant Główny Policji Marek Boroń. Zapowiedział też stanowcze działania wobec tych funkcjonariuszy, którzy namawiają swoich kolegów do nieposłuszeństwa i odmowy wykonywania rozkazów.

Policjanci namawiani do nieposłuszeństwa. Szef KGP: Będziemy podejmować kroki

Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń (fot. Radek Pietruszka) /PAP

„My nie jesteśmy od tego”

Policjant ma dbać o bezpieczeństwo wszystkich obywateli. Polaryzacja ma bezpośredni wpływ na emocje społeczne. Gdyby tam (przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego - przyp. red.) policjantów nie było, mielibyśmy duży problem - tłumaczył szef policji w rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Zasadą. 

Doprowadziliśmy do stabilizacji. Do tego, że osoby, które protestowały i te, które były w Trybunale, mogły  być bezpieczne - podkreślał Marek Boroń. Krytycznie ocenił wszystkich tych, którzy podgrzewają emocje wokół sytuacji w TK. Jego zdaniem jest to działanie na szkodę społeczeństwa. 

Konstytucjonaliści niech się wypowiadają na temat tego, jak wszystkie organy w państwie funkcjonują. My nie jesteśmy od tego - oświadczył Komendant Główny Policji w rozmowie z RMF FM. 

Policjanci mają odpowiedzieć za łamanie zasad etyki zawodowej

Marek Boroń był też pytany o ewentualne kary dla tych funkcjonariuszy policji, którzy nawołują swoich kolegów do nieposłuszeństwa. 

Będziemy analizować i podejmować kroki w stosunku do tych osób, które łamią zasady etyki zawodowej policjanta i działają niezgodnie z prawem - zapowiedział. Jednocześnie przyznał, że nie ma informacji o konkretnych przypadkach, w których funkcjonariusze mieliby wypowiedzieć posłuszeństwo swoim przełożonym. 

To jest budowanie negatywnych emocji. Przesyłanie tych wszystkich formularzy w sieci ma służyć temu, żeby policjanci mieli wątpliwości - ocenił szef KGP. 

W rozmowie z reporterem RMF FM Marek Boroń zapewnił, że przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego policja działała zgodnie z prawem. Podziękował też wszystkim zaangażowanym w te działania funkcjonariuszom za profesjonalizm. 

Służą ojczyźnie - nie jakiejkolwiek partii politycznej - podkreślił. 

KGP: Przed TK nie było zagranicznych policjantów

Komenda Główna Policji odniosła się dziś do rozpowszechnianych przez polityków prawicy informacji, że w czasie działań przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie polskich policjantów mieli wspierać funkcjonariusze z Niemiec. 

Informujemy, że podczas zabezpieczenia rejonu Trybunału Konstytucyjnego służbę pełnią wyłącznie funkcjonariusze polskiej Policji. Nie uczestniczyli w zabezpieczeniu funkcjonariusze Policji innych państw. Apelujemy o niewprowadzanie opinii publicznej w błąd i nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji - czytamy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych. 

W innym wpisie KGP wprost zwróciła uwagę, że zdjęcie, które miało rzekomo pokazywać niemieckich policjantów w Warszawie, zostało przerobione. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.