Arkadiusz Milik wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Nagły zwrot
"W związku z zachowaniem kierowcy osobowego Mercedesa na drodze, do którego doszło 25 września br. (piątek - red.) w centrum Warszawy, Komendant Rejonowy Policji Warszawa I, po przeanalizowaniu dokumentacji, podjął decyzję o przeprowadzeniu dalszych czynności w sprawie wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w ruchu drogowym" - poinformowała w środę warszawska policja.
Według ustaleń Polsat News chodzi o Arkadiusza Milika. - Dla nas to nie ma różnicy, kto kierował tym samochodem. Każdorazowo podchodzimy do sytuacji tak samo - skomentował w rozmowie z polsatnews.pl asp. Jakub Pacyniak.
"Fakt" relacjonował, że piłkarz został przyłapany na gorącym uczynku w piątek po godz. 12.00 na placu Powstańców. Kiedy samochody utykały w korku, zniecierpliwiony Milik przejechał Mercedesem podwójną linię ciągłą i wyprzedzał na przejściu dla pieszych.
ZOBACZ: Nie żyje 29-letni policjant. Został postrzelony podczas służby
Tuż za nim miał stać patrol policji. Mundurowi natychmiast ruszyli za kierowcą.
Poważne wykroczenia drogowe znanego piłkarza. Kary nie otrzymał
Za wyprzedzanie na pasach piłkarz powinien dostać 15 punktów karnych i 1500 zł mandatu, natomiast za przekroczenie podwójnej ciągłej kolejne pięć punktów i 200 zł kary.
W trakcie interwencji policjanci nie zdecydowali się jednak na ukaranie piłkarza. "Policjanci pogawędzili z piratem pół minuty, a potem puścili wolno, bez żadnego punktu karnego i bez żadnego mandatu" - relacjonował "Fakt".
- Policjanci zauważyli wykroczenie, podjęli interwencje i zastosowali wobec kierowcy art. 41 kodeksu wykroczeń, czyli zwrócili mu uwagę - wytłumaczył w rozmowie z dziennikiem Jakub Pacyniak z Komendy Policji Warszawa-Śródmieście. - Funkcjonariusze nie zawsze muszą karać. Prawo mówi też o tym, że policjanci mogą zwrócić uwagę kierującemu na niewłaściwe zachowanie - dodał.
ZOBACZ: Brat śmiertelnie potrącił brata. Policja: To nie był zwykły wypadek
Dziennikarze wskazali, że parę skrzyżowań dalej piłkarz przejechał przez jedno z nich na czerwonym świetle, za co powinien dostać kolejne 15 punktów karnych. Oznacza to, że kilka minut za kierownicą powinno się dla niego skończyć utratą prawa jady.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.