The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 14, 2026

Nie ma przypadków. Głosy z Europy ws. ataku Rosji blisko Polski

Translate

„Chodziło o zastraszenie państw zachodnich, aby nie wspierały Ukrainy” - tak wczorajsze ataki dronowe przy granicy polsko-ukraińskiej skomentowała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Brukselska korespondentka RMF FM usłyszyła: Unia powinna pokazać Rosji, że nie da się zastraszyć.

Nie ma przypadków. Głosy z Europy ws. ataku Rosji blisko Polski

Dron uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa blisko granicy polsko-ukraińskiej 13 września 2026; fot. /PAP

Wczoraj dron wystrzelony z Rosji trafił w lokomotywę pociągu jadącego z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację paliw w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Premier Donald Tusk powiedział, że eskalacja agresji Rosji stała się faktem, a te ataki pokazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego sprzętu. Chodzi o drony odrzutowe.

Atak tuż przy polskiej granicy. „To sygnał Putina dla Zachodu”

Ataki Rosji na zachodnią Ukrainę, do których doszło bardzo blisko naszej granicy, skomentowali dziś m.in. pojedynczy przedstawiciele państw europejskich, określając cele, jakie miał Putin. 

To wyraźny sygnał skierowany do świata zachodniego. Chodziło o zastraszenie państw, aby nie wspierały Ukrainy. Powinniśmy postąpić dokładnie odwrotnie - powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.

Jak informuje brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, pierwszym testem będzie przedłużenie sankcji wobec Rosji, które obejmują prawie 3 tys. osób i podmiotów. Na razie blokuje to Słowacja wspierana przez Francję, domagając się wykreślenia z listy jednego z rosyjskich oligarchów. Termin mija jutro. NATO oficjalnie nie komentuje ataku i odsyła do polskich władz.

Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot orzekł jednak, że rosyjski ostrzał pociągu w pobliżu granicy Ukrainy z Polską ma na celu zastraszenie i podzielenie krajów europejskich. Francuski minister stwierdził też, że to nie przypadek, że do ataku doszło „w czasie, gdy Ukraina była gospodarzem dużego forum wsparcia gospodarczego, w którym uczestniczyła duża liczba przedstawicieli biznesu i dyplomatów z całego świata, a zwłaszcza z Europy”.

Z kolei szef MSZ Włoch, wicepremier Antonio Tajani ocenił, że to kolejne przykłady rosyjskiej prowokacji oraz sygnał ze strony Moskwy, by Zachód przestał pomagać Ukrainie.

To działanie prawdziwie barbarzyńskiego przywódcy, który próbuje terroryzować ukraińskich cywilów - tak z kolei o wczorajszym ataku Rosji na Ukrainę blisko naszej granicy - powiedział dla „New York Times” były szef CIA David Petraeus. Potem zdradził również, że rozmawiał z urzędnikami wywiadowczymi, którzy poinformowali, że Rosja może być w stanie wyprodukować w najbliższym czasie nawet 10 milionów dronów, a Ukraina jest gdzieś około 8 milionów.

„Barbarzyńskie ataki Rosji na granicy Ukraina-Polska w Jagodzinie to nie tylko kontynuacja jej napaści na nasze granice państwowe. To terroryzm Putina, który „puka” bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy stoją u waszych bram, drodzy partnerzy. Działajcie teraz: rzućcie pełną siłę swoich sankcji na agresywny reżim Putina. Sprawcie, by Moskwa poczuła konsekwencje swojego terroru. Nie półśrodki, lecz bezkompromisowe, potężne kroki. Pełne embargo handlowe. Pełne zakazy wjazdu. Pełne sankcje na kompleks wojskowo-przemysłowy” - tak z kolei wczoraj napisał na platformie X szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.