The Jerusalem PostIDF Spokesperson's Unit pushes back after former soldier joins Breaking the SilenceInquirerTaal Volcano logs 30 quakes in past 24 hoursPunchUS midterms: Democrat Talarico flips Texas Senate seatDaily MaverickWHAT’S COOKING: Sweet and sour pork with lycheesBollywood HungamaRam Kamal Mukherjee wins Best Director at the 11th International Indian Film Festival of Toronto for Lokkhikantopur LocalThe South AfricanElon Musk’s billions can’t save Donald Trump from midterm election embarrassmentZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioRFI 中文日本防卫大臣再次呼吁讨论修订“无核三原则”SoompiWatch: Seungkwan, Ko Kyung Pyo, And More Learn The Hard Way Not To Break The Rules In “The Great Escape: Urban Legends” TeaserBBC NewsWest Ham confirm Parker as bossSportstarNew support team with same fiery passion: How PV Sindhu reclaimed her title-winning formNHK 社会電子申請システム「LoGoフォーム」で障害 サービス停止
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, November 4, 2026

Abu Zabi, 10 i 11 listopada, rozmowy USA-Rosja-Ukraina. Jest jeden problem

Translate

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 3 listopada (17:20)

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że 10 i 11 listopada w Abu Zabi odbędą się trójstronne rozmowy Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Podczas konferencji prasowej w Berlinie, wspólnie z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, podkreślił konieczność udziału Europy w rozmowach o zakończeniu wojny. Na czele rosyjskiej delegacji stanie Władimir Miedinski. Były minister kultury Rosji słynie ze specyficznego podejścia do negocjacji, a jego obecność nie sugeruje, że Moskwa zmierza do konstruktywnego dialogu.

Oczekujemy wznowienia formatu trójstronnego 10 i 11 listopada. Spotkają się nasze zespoły robocze i liczymy, że format ten otworzy drogę do trójstronnego spotkania na wyższym szczeblu – powiedział Zełenski w Niemczech.

Wśród najważniejszych tematów rozmów ukraiński prezydent wymienił zawieszenie ataków na obiekty energetyczne i infrastrukturę krytyczną. Wskazał również na potrzebę odblokowania transportu zboża przez Morze Czarne oraz przeprowadzenia wymiany jeńców.

Rozmowy w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich zapowiedział wcześniej specjalny wysłannik Białego Domu Steve Witkoff. We wtorek ich organizację potwierdził także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Będzie to pierwsze spotkanie przedstawicieli Moskwy i Kijowa od lutowej rundy rozmów w Genewie.

Ukraiński przywódca odniósł się również do słów doradcy Władimira Putina, Jurija Uszakowa. Rosyjski polityk oświadczył wcześniej, że Zełenski może przyjechać do Moskwy, jeśli chce rozmawiać z rosyjskim prezydentem.

Nie ma sensu zapraszać Putina do Kijowa, bo i tak nie przyjedzie. A wystosowywanie zaproszenia, które nie zostanie przyjęte, jest destrukcyjne – ocenił Zełenski.

Dodał, że równie destrukcyjne jest zapraszanie go do Moskwy. Przypomniał, że w 2022 roku rosyjskie wojska przybyły pod Kijów bez zaproszenia, rozpoczynając pełnoskalową agresję przeciwko Ukrainie.

Merz: Kluczowa jest rola Europejczyków

Zełenski zaznaczył, że stabilnego pokoju nie da się osiągnąć bez włączenia państw europejskich w proces negocjacyjny. Podobne stanowisko przedstawił kanclerz Niemiec.

Europa musi i chce odgrywać rolę w tym procesie. Kluczowe elementy rozwiązania pokojowego, czy to w sprawie sankcji, czy architektury bezpieczeństwa, mogą zostać rozwiązane tylko z udziałem Europejczyków – oświadczył Friedrich Merz.

Kanclerz zapowiedział dodatkową pomoc dla Ukrainy, która ma pomóc krajowi przetrwać zimę. Według agencji dpa wartość wsparcia ma wynieść 200 mln euro. Zełenski podziękował niemieckim władzom m.in. za pomoc w obronie powietrznej i sektorze energetycznym oraz za nowy pakiet dla ukraińskich myśliwców F-16.

Merz poinformował, że 19 listopada Berlin będzie gospodarzem spotkania państw tzw. koalicji chętnych. W rozmowach mają uczestniczyć liczni przywódcy państw i rządów, a głównym tematem będzie przede wszystkim pomoc wojskowa dla Ukrainy w 2027 roku.

Kanclerz odniósł się też do zapowiadanego na 14 i 15 grudnia szczytu G20 w Miami, na który prezydent USA Donald Trump miał zaprosić Władimira Putina.

Jeśli mowa jest o Ukrainie, to przy stole musi zasiadać prezydent Ukrainy – podkreślił Merz.

Miedinski ponownie na czele rosyjskiej delegacji. Co to może oznaczać?

Doradca prezydenta Rosji Władimir Miedinski będzie przewodniczył rosyjskiej delegacji podczas trójstronnych rozmów z Ukrainą i USA, zaplanowanych na 10 i 11 listopada w Abu Zabi – podał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. 

Miedinski, były minister kultury Rosji i obecny doradca Putina, wcześniej stał na czele rosyjskiej delegacji podczas rozmów z Ukrainą w Stambule w 2022 roku.

W czerwcu ubiegłego roku, po jednym ze spotkań z przedstawicielami Ukrainy w Turcji, przekonywał, że warunkiem zakończenia wojny jest zaakceptowanie przez Kijów żądań Moskwy, w tym rezygnacja z integracji z Zachodem. Zapowiadał również możliwość dalszych rosyjskich zdobyczy terytorialnych.

Miedinski mówił wówczas, że Rosja jest gotowa prowadzić wojnę „tak długo, jak będzie to konieczne”. Przywoływał przy tym wojnę północną z początku XVIII wieku, która trwała 21 lat - przypomina The Moscow Times.

Cytowana przez The Moscow Times Marina Fali­na, profesor Uniwersytetu w Utrechcie, oceniła, że wysyłanie Miedinskiego na rozmowy może świadczyć o tym, iż Kreml zamierza prowadzić negocjacje przede wszystkim w tonie polityczno-ideologicznym.

Jej zdaniem inaczej wygląda sytuacja, gdy Moskwa deleguje do rozmów wojskowych lub przedstawicieli służb specjalnych. Tacy uczestnicy mogliby prowadzić bardziej konkretne rozmowy dotyczące terytoriów, gwarancji pokojowych czy kwestii bezpieczeństwa.

Według źródeł portalu Axios Miedinski miał odegrać rolę w doprowadzeniu do impasu podczas wcześniejszej rundy negocjacji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zarzucał rosyjskiemu negocjatorowi, że podobnie jak Putin koncentruje się na rozważaniach o historycznych źródłach wojny zamiast na jej zakończeniu.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.