PunchWest Ham name Scott Parker head coachInquirerPolice hunt 2 suspects who escaped Bacoor shootoutsInquirer EntertainmentLiza Soberano, H.E.R’s ‘BRB’ earns two Hollywood Music in Media Awards nominationsDaily MaverickTaiwan douses fire at Panasonic factory that injured five, with two missingThe Jerusalem PostPro-Israel Jewish Democrat Jared Moskowitz defeats challenger in Florida despite redrawn districtBollywood HungamaEXCLUSIVE: Sayani Gupta’s directorial debut Aasmani to open Yellowstone International Film Festival in MumbaiCBS NewsDemocrats win House and Senate control in sweeping victoryWirtualna PolskaDostał lekcję pokory. Schetyna punktuje TrumpaSRF NewsBlaue Welle in den USA – Was können die Demokraten künftig bewirken?Antara NewsOmbudsman urges regions not to overlook education in disaster responseIl Fatto QuotidianoIl dem Turek strappa il seggio al Senato in Iowa ai repubblicani: è il primo atleta paralimpico eletto al Congresso UsaEvening StandardTrainline sets aside nearly £4m over competition probe into pricing tactics
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, November 4, 2026

Nike zakazane z powodów religijnych. Chodzi o słynne logo

Translate

Najwyższa władza religijna Libii, Dar al-Ifta, wydała orzeczenie zakazujące muzułmanom kupowania, sprzedawania i noszenia ubrań Nike. Powód? Słynne logo według religijnych prawodawców promuje politeizm. Firma Nike została oskarżona również o wspieranie Izraela.

Nike zakazane z powodów religijnych. Chodzi o słynne logo

Marka Nike jest popularna w północnej Afryce. /Shutterstock

Dar al-Ifta (nazwę tę można tłumaczyć jako „dom fatwy”) to instytucja religijno-prawna z siedzibą w Trypolisie w zachodniej Libii, zajmująca się się interpretacją prawa szariatu oraz wydawaniem fatw (wiążących lub doradczych opinii i orzeczeń religijnych).

W ostatnim orzeczeniu wydanym przez tę instytucję stwierdzono, że nazwa amerykańskiego giganta odzieży sportowej pochodzi od greckiej bogini zwycięstwa Nike, a słynne logo, tzw. swoosh, zostało zainspirowane jej skrzydłami. Najwyższa władze religijna Libii uznała, że noszenie ubrań z logo jest równoznaczne z promowaniem symboli związanych z politeizmem lub kultem więcej niż jednego boga.

Komitet religijny oskarżył również firmę Nike o wspieranie Izraela i wezwał do bojkotu firm, które wspierają ten kraj.

Dar al-Ifta powołała się na oświadczenie wydane przez Radę ds. Badań Naukowych i Studiów nad Szariatem z 5 listopada 2023 r., w którym wezwano muzułmanów do bojkotu zachodnich firm, które uznano za wspierające Izrael podczas wojny w Strefie Gazy.

Mieszane reakcje Libijczyków

Orzeczenie to – fatwa - jest opinią religijną dotyczącą kwestii prawa islamskiego. Zostało zatwierdzone przez Wielkiego Muftiego Libii, Sadiqa al-Gharyaniego. Mimo że zarządzenia religijne mogą mieć znaczący wpływ społeczny, nie są one formalnie nakazami rządowymi ani nie są prawnie egzekwowane – zastrzega BBC.

Najnowsza fatwa nie ogłasza więc państwowego zakazu sprzedaży produktów Nike ani nie określa kar dla osób, które nadal będą je kupować lub nosić.

Reakcje w mediach społecznościowych były mieszane: niektórzy przyjęli orzeczenie z zadowoleniem, podczas gdy inni kwestionowali jego znaczenie, podkreślając, że to odwracanie uwagi od pilniejszych problemów społeczeństwa.

Marka Nike popularna w północnej Afryce 

Nike nie posiada w Libii żadnego sklepu firmowego, jednak produkty tej marki można kupić u lokalnych sprzedawców odzieży sportowej. Zresztą, jak zauważa BBC, marki odzieży sportowej, takie jak Nike i Adidas, cieszą się dużą popularnością w całej Afryce Północnej. 

W Libii, podobnie jak w innych krajach regionu, na lokalnych rynkach sprzedawane są także podróbki tych marek.

Dodajmy, że w zeszłym roku libijski sąd religijny zakazał muzułmanom noszenia biżuterii i zegarków z logo luksusowego francuskiego domu jubilerskiego Van Cleef & Arpels. Dlaczego? Otóż wzór czterolistnej koniczyny jest związany z chrześcijaństwem i pragnieniem zapewnienia sobie szczęścia – co ma być sprzeczne z naukami islamu.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.