ESPN DeportesMéxico empata y alimenta la esperanza de avanzarESPNCan Week 8 up the ante again with more upsets and drama?Daily MaverickGROUNDUP: High court sets aside multibillion-rand ARV contracts over procurement irregularitiesThe Jerusalem PostIsrael's attorney-general urges High Court to cut benefits for 110,000 draft evadersZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSRF NewsNachfolge von Guy Parmelin – Bundesratswahl: Marco Chiesa und Pierre Alain Schnegg kandidierenPremium TimesFIFA approves Normalisation Committee to run Nigerian footballANSAEuropa League: Juventus-Rennes 2-2ABC News (Australia)In occupied Ukraine, Russia is trying to indoctrinate the children it stoleDeadlineKelly Reilly Confirms ‘Dutton Ranch’ Season 2 Filming Dates At Splashy Paramount UK Upfronts Featuring Kenneth Branagh, Peter Sarsgaard, David GlasserRTBF InfoAusten : la première tempête de l’automne va balayer la Belgique ce vendredi, le 1722 activéBillboardStarlite & Billboard No.1s: Madrid | Billboard Latin Music Week 2026
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

„NYT”: Trump marzy o własnej Jałcie. Czy historyczna umowa powstanie bez Europy?

Translate

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Dzisiaj, 22 października (11:48)

Od początku swojej drugiej kadencji Donald Trump konsekwentnie dąży do wypracowania własnej „Jałty” – spektakularnej umowy między światowymi mocarstwami, która mogłaby na nowo ukształtować porządek międzynarodowy – ocenił dziennik „New York Times”. W obliczu trwającej wojny Rosji z Ukrainą, amerykański prezydent stawia na bezpośrednie negocjacje z przywódcami Rosji i Chin, marginalizując rolę Europy, a przede wszystkim samej Ukrainy.

„NYT”: Trump marzy o własnej Jałcie. Czy historyczna umowa powstanie bez Europy?

Spotkanie Wielkiej Trójki II wojny światowej w Jałcie (fot: The National Archives / Rex Feat) /East News

Donald Trump od początku drugiej kadencji nie ukrywał, że marzy o spektakularnej umowie na miarę konferencji w Jałcie z 1945 roku. Wówczas to przywódcy USA, ZSRR i Wielkiej Brytanii podzielili Europę na strefy wpływów, decydując o losach milionów ludzi bez ich udziału. Dziś Trump, wzorem Franklina Delano Roosevelta, jest gotów do kompromisów w imieniu innych państw – nawet jeśli oznacza to ograniczenie autonomii Ukrainy, czy pominięcie interesów Europy Środkowo-Wschodniej - uważa „NYT”.

Amerykański prezydent jasno sygnalizuje, że nie zamierza bronić integralności terytorialnej Ukrainy za wszelką cenę – zaznacza amerykański dziennik. W ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia o naciskach na zmianę prezydenta w Kijowie, ograniczeniu dostępu do kluczowych technologii wojskowych oraz opóźnieniach w dostawach uzbrojenia. Choć oficjalne źródła amerykańskie zaprzeczają tym informacjom, fakty pozostają niepokojące.

Zacieśnianie relacji z Rosją i Chinami

Wbrew wcześniejszym deklaracjom o twardej polityce wobec Kremla, Trump zacieśnia współpracę z Rosją. Biały Dom zdecydował się na zakup rosyjskiego oleju napędowego i zrezygnował z nakładania nowych sankcji. Jednocześnie w kuluarach dyplomatycznych trwają przygotowania do historycznego spotkania przywódców Stanów Zjednoczonych, Rosji i Chin na marginesie szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), który odbędzie się już w przyszłym miesiącu.

W tej nowej konfiguracji Chiny zastępują Wielką Brytanię jako jeden z głównych graczy globalnej polityki. Propozycja zorganizowania trójstronnej konferencji, podczas której miałby zostać ustalony nowy porządek świata, budzi niepokój wśród europejskich sojuszników USA. 

Europa budzi się z letargu

Ostatnie lata przyniosły wyraźne osłabienie pozycji Stanów Zjednoczonych na Starym Kontynencie. Trump nałożył agresywne cła na europejskie produkty, groził aneksją Grenlandii, a także zapowiedział znaczące ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Te działania nie tylko podważyły zaufanie do USA, ale również zmusiły europejskie państwa do samodzielnego budowania własnego potencjału obronnego.

Wojna w Ukrainie stała się katalizatorem zmian. Trump niemal natychmiast po powrocie do Białego Domu wstrzymał amerykańską pomoc wojskową dla Kijowa, ograniczył wsparcie finansowe i wynegocjował z europejskimi partnerami nowe zasady zakupu sprzętu wojskowego. Osłabienie zobowiązań NATO, wynikających z Artykułu 5, oraz planowana redukcja wojsk w Europie sprawiły, że Stary Kontynent musi liczyć przede wszystkim na siebie.

Zmiany w podejściu Waszyngtonu do wojny rosyjsko-ukraińskiej wymusiły na Europie przyspieszenie działań na rzecz własnego bezpieczeństwa. Niemcy przejęły rolę lidera w zwiększaniu wydatków na obronność, a cała Unia Europejska inwestuje w rozwój przemysłu zbrojeniowego i nowe technologie wojskowe. Dzięki temu Europa staje się coraz mniej zależna od amerykańskiego wsparcia i coraz bardziej asertywna wobec Waszyngtonu.

Jednocześnie Ukraina, mimo ograniczonej pomocy z USA, nie zamierza być pionkiem w grze wielkich mocarstw. Prezydent Wołodymyr Zełenski prowadzi intensywne rozmowy z europejskimi partnerami oraz przedstawicielami administracji amerykańskiej, zabiegając o gwarancje bezpieczeństwa i wsparcie w powojennej odbudowie kraju.

Osiem dekad temu Stany Zjednoczone były jedyną potęgą nuklearną na świecie, a ich udział w wyzwoleniu Europy od faszyzmu spowodował, że cieszyły się również powszechnym zaufaniem i prestiżem moralnym - zaznaczył autor komentarza. Jak dodał, we współczesnych czasach Trump zrujnował reputację Ameryki w Europie.

Putin szuka dyplomatycznego zwycięstwa

Rosja jednak nie może świętować zdecydowanego zwycięstwa, które dało Związkowi Radzieckiemu przewagę w 1945 r.; przeciwnie - doświadczyła czegoś znacznie bliższego porażce w Ukrainie. 

Władimir Putin próbuje przekuć impas na froncie w sukces dyplomatyczny. Kreml sygnalizuje gotowość do rozmów z Trumpem i Xi Jinpingiem podczas szczytu APEC, licząc na wynegocjowanie korzystnych dla siebie ustępstw. Jednak nawet jeśli dojdzie do takiego spotkania, Stany Zjednoczone nie mają formalnego prawa do decydowania o losach Ukrainy i Europy bez ich udziału - zaznacza dziennik.

Najważniejsze pytanie, które staje dziś przed europejskimi przywódcami, brzmi: czy Europa zdoła utrzymać jednolity front wobec nowych wyzwań? Stany Zjednoczone, wycofując się z roli głównego gwaranta bezpieczeństwa, zmuszają Stary Kontynent do samodzielnego działania. Ukraina i Europa mają dziś więcej możliwości niż kiedykolwiek wcześniej, ale muszą wykazać się determinacją i solidarnością, by nie stać się jedynie pionkami na globalnej szachownicy.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.