Staranowała przystanek, zostawiła rozbite auto i uciekła. Policja: to był nielegalny wyścig
Poznań. Wjechała w przystanek, został zatrzymana
Źródło zdj. gł.: KMP w Poznaniu
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 2.30 na skrzyżowaniu ulicy Grunwaldzkiej z Matejki.
- Kierująca Audi, jadąc z dużą prędkością w kierunku ulicy Roosevelta, przed skrzyżowaniem nie dostosowała prędkości do warunków ruchu. Straciła panowanie nad samochodem, zjechała do lewej krawędzi jezdni i uderzyła w przystanek tramwajowy - przekazał podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Poznań. Wjechała w przystanek, został zatrzymana
Na nagraniu opublikowanym przez policję widać, jak po uderzeniu samochód kilka razy się obrócił i zatrzymał na środku jezdni. Kierująca zostawiła auto i oddaliła się z miejsca zdarzenia.
- Policjanci szybko ustalili, kto siedział za kierownicą. Dzięki pracy operacyjnej funkcjonariusze pionu kryminalnego Komisariatu Policji Poznań–Grunwald kilkanaście godzin później zatrzymali 29-latkę w jednym z poznańskich hosteli - dodał podkomisarz Paterski.
Kobieta wjechała w przystanek tramwajowy i uciekła
Źródło zdjęcia: KMP w Poznaniu
Nie powinna w ogóle siadać za kierownicę. Ma bowiem sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Była trzeźwa.
- Policjanci przeanalizują przebieg jazdy 29-latki. Kobieta odpowie za złamanie sądowego zakazu, a także za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, pozostawienie pojazdu na drodze po zdarzeniu oraz inne wykryte wykroczenia - informował w poniedziałek podkomisarz Łukasz Paterski.
We wtorek przekazał, że po analizie nagrań z kamer monitoringu okazało się, że kobieta brała udział w nielegalnym wyścigu.
- Kobieta przyznała się do udziału w wyścigu. Trasa przejazdu wciąż jest analizowana. Wiele wskazuje na to że początek swój miał od ulicy Grunwaldzkiej na wysokości skrzyżowania z Grochowską. Nie wiemy na ten moment z jaką prędkością się poruszały - podał Paterski.
29-latka usłyszała zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu pomimo obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów oraz udziału w nielegalnym wyścigu. Grozi jej od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, przepadek auta lub jego równowartości, a za szereg wykroczeń podczas jazdy - grzywna do 30 tysięcy złotych. Policja nie zastosowała wobec niej żadnych środków zapobiegawczych
- Policjanci ustalili także tożsamość kierującego BMW który jechał równolegle obok Audi. Również usłyszał zarzut udziału w nielegalnym wyścigu. Do winy się nie przyznał. Przeanalizujemy także jego trasę przejazdu pod kątem wykroczeń w ruchu drogowym - poinformował Paterski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.