The Jerusalem PostReporter's notebook: Even in rural Maine, Israel and Iran were central issues in the US midtermsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioBBC NewsDefeat ends Djokovic's hopes of making ATP Finalsسكاي نيوز عربيةهل يصبح هيغسيث "كبش فداء" لخسارة الجمهوريين؟Wirtualna PolskaZwolennicy Kijowa w Senacie. W Ukrainie radość po porażce republikanówESPNEx-MLB star Teixeira wins U.S. House seat in Texas; Tuberville to be Alabama governorynetדרעי לא מתפטר - ומספק התבטאות ראשונה: "נפיק לקחים ונצעיד את ש"ס קדימה"Screen RantMarvel's Next Live-Action Series Zodiac Gets Bold Multi-Season Budget PlanESPN DeportesExMLB, a la Cámara de Representantes en TexasVarietyFormer BBC Studios, NBCUniversal Exec Jenny Groom Named Head of MGM AlternativeThe Hollywood ReporterAmazon MGM Studios Names Jenny Groom Head of AlternativeDeadlineJenny Groom Joins Amazon As Head Of MGM Alternative
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, November 4, 2026

Klęska republikanów w USA. Co z bazą USA w Polsce?

Translate
  • Partia Demokratyczna zapewniła sobie większość w obu izbach amerykańskiego parlamentu – wynika z nieoficjalnych danych i prognoz stacji CNN oraz NBC.
  • Kluczowe okazały się sukcesy w dotychczasowych bastionach republikanów, na czele z Teksasem, gdzie demokraci wygrali wyścig o fotel senatora oraz urząd gubernatora.
  • Politolog i wykładowca akademicki Grzegorz Kostrzewa-Zorbas mówi Wirtualnej Polsce, że baza wojskowa USA w Polsce wciąż pozostaje niepewna.

Wybory połówkowe odbyły się w połowie kadencji Donalda Trumpa. Prezydent i Partia Republikańska bronili większości w obu izbach Kongresu (Senacie i Izbie Reprezentantów), ale obie bitwy przegrali.

Na ten moment demokraci mogą liczyć na 54 miejsca w Senacie USA, co oznacza większość. Nie są jeszcze znane ostateczne wyniki wyborów do Izby Reprezentantów. Ale wiadomo już teraz, że druga połowa kadencji Donalda Trumpa będzie o wiele trudniejsza.

O ocenę możliwości prezydenta Trumpa w nowej rzeczywistości politycznej poprosiliśmy politologa, prof. Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa. Wykładowca Wojskowej Akademii Technicznej i Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że w takich realiach politycznych demokraci mogą ponownie próbować procedury impeachmentu, czyli odwołania.

Co z bazą wojsk amerykańskich w Polsce?

Na wyniki wyborów za oceanem czekali także polscy politycy. Wciąż nie ma rozstrzygnięcia kilku ważnych spraw dotyczących obecności wojskowej USA w Polsce. Chodzi o rotację wojsk amerykańskich w naszym kraju, wstrzymaną wiosną, oraz budowę stałej bazy USA w Polsce.

Prof. Kostrzewa-Zorbas wskazuje, że w kwestii planowanej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce, a potencjalnie nawet kilku takich obiektów, nie należy spodziewać się zasadniczej zmiany polityki Waszyngtonu.

– Partia Demokratyczna jako całość nie wypracowała w tej sprawie jednoznacznego stanowiska. Nie można zatem stwierdzić, że demokraci są bardziej przychylni tej inicjatywie niż administracja Trumpa i republikanie, ale nie ma również podstaw, by uznawać ich za jej przeciwników. Sama koncepcja amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce pozostaje zresztą niedookreślona – mówi Wirtualnej Polsce politolog.

Jak wskazuje, poza zapowiedzią, że personel planowanej bazy lub baz miałby liczyć około 5 tys. osób, nie przedstawiono dotychczas konkretnych propozycji dla Polski. Administracja amerykańska zapowiadała ujawnienie szczegółów w listopadzie lub grudniu i nie ma obecnie przesłanek, by zakładać, że wynik wyborów doprowadzi do zmiany tych planów.

Baza w Polsce jest dla Amerykanów zagadnieniem "drugorzędnym"

Przypomina w tym miejscu o zasadniczej różnicy w postrzeganiu tej kwestii przez Polskę i Stany Zjednoczone. Z polskiej perspektywy utworzenie stałej amerykańskiej bazy wojskowej stanowi przedsięwzięcie o fundamentalnym znaczeniu strategicznym.

– W amerykańskiej debacie publicznej i politycznej jest to jednak zagadnienie drugorzędne, praktycznie nieobecne w najważniejszych sporach politycznych czy przekazach medialnych – uważa Kostrzewa-Zorbas.

Jego zdaniem znacznie większe znaczenie ma szerszy problem przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, rozpatrywanej jako całość, a nie wyłącznie przez pryzmat poszczególnych państw NATO. Podczas obu kadencji Trumpa przedstawiciele jego administracji formułowali zapowiedzi ograniczenia obecności wojsk USA w Europie.

"Faza kulawej kaczki"? Impeachment na horyzoncie

Najważniejszą jednak konsekwencją polityczną wyborów będzie, jak ocenia Kostrzewa-Zorbas, "znaczące osłabienie" pozycji Donalda Trumpa i jego administracji. Prezydent będzie coraz częściej postrzegany zarówno przez amerykańską opinię publiczną, polityków i media, jak i przez zagranicznych partnerów jako przywódca o ograniczonej swobodzie działania.

– Może pojawić się przekonanie, że jego administracja weszła już w fazę charakterystyczną dla tzw. lame duck (kulawej kaczki), czyli prezydentury politycznie osłabionej, o malejących możliwościach realizowania własnego programu. Taka ocena nie będzie jednak w pełni odpowiadać rzeczywistości – uważa Kostrzewa-Zorbas.

W tym kontekście, jak ocenia, należy również rozpatrywać perspektywę ponownego wszczęcia procedury impeachmentu wobec Donalda Trumpa. Demokraci już zapowiadają takie działania i z dużym prawdopodobieństwem można oczekiwać, że Izba Reprezentantów podejmie próbę postawienia prezydenta w stan oskarżenia.

Republikanie odwrócą się od Trumpa? "Nie można wykluczyć scenariusza"

Nie będzie to jednak łatwe. Czym innym jest postawienie Trumpa w stan oskarżenia, co zrobiono dwukrotnie w czasie jego pierwszej kadencji, a czym innym – realne usunięcie z urzędu. Do podjęcia takiej decyzji konieczna jest większość kwalifikowana dwóch trzecich senatorów, której demokraci najprawdopodobniej nie uzyskają.

Jeszcze przed wyborami niektórzy republikanie zaczęli obarczać Trumpa odpowiedzialnością za polityczne niepowodzenia swojej partii. Po wyborczej porażce oskarżenia te mogą się nasilić.

– Nie można zatem wykluczyć scenariusza, w którym dostatecznie liczna grupa republikańskich senatorów odwróci się od prezydenta i poprze jego skazanie. Prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń pozostaje jednak stosunkowo niewielkie. Znacznie bardziej realny jest scenariusz ponownego postawienia Trumpa w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów, bez doprowadzenia do jego faktycznego usunięcia z urzędu – podsumowuje politolog.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.