Mentzen o "jarmarku" przed TK. Wójcik tłumaczy: Zadzwoniło dużo ludzi
W środę wieczorem przed grupą osób protestujących przed gmachem TK w nietypowej roli wystąpił poseł Michał Wójcik. Parlamentarzysta pojawił się na scenie, śpiewając znany utwór Krzysztofa Krawczyka "Jak minął dzień". Jak tłumaczył polityk w rozmowie z Polsat News, zrobił to na prośbę biorących udział w proteście.
"Bardzo dużo ludzi zadzwoniło". Wójcik odpowiada na krytykę
- Najlepiej zapytać ludzi, którzy stoją przed Trybunałem Konstytucyjnym, ponieważ to było na ich prośbę. To był godzinny koncert pieśni patriotycznych, gdzie się bawili, przyszło bardzo dużo ludzi - mówił.
ZOBACZ: Święczkowski znów zjawił się przed TK. "Po raz ostatni wzywam"
- Może pana zdziwię, ale bardzo dużo ludzi zadzwoniło do mnie też, czy też wysyłało mi na Messengerze informacje, że chętnie by posłuchali więcej. Oczywiście można robić koncerty fortepianowe, albo w ogóle zamknąć się w domu i przyglądać się temu, jak władza napada na Trybunał Konstytucyjny. Można to zrobić inaczej po 50 dniach, żeby jednak dać trochę ludziom poczucia takiej wspólnoty i żeby jednak również wejść jakby naprzeciw czasami ich oczekiwaniom - argumentował.
W podobnym tonie tłumaczył się wcześniej ze swojego zachowania w mediach społecznościowych. Wspomniał też m.in. że był przesłuchiwany przez Prokuraturę Krajową, jest też wzywany na kolejne przesłuchania. "A swoją drogą warto zobaczyć kto jest kim przy okazji takich spraw. To największa wartość tej sytuacji. I na koniec jeszcze jedna informacja ważna dla kpiarzy - po dzisiejszym koncercie dostałem miły telefon. Na początku stycznia jedna z największych stacji telewizyjnych zaprosiła mnie na koncert" - odpowiadał na krytykę.
Mentzen krytykuje śpiew pod TK. "Robienie kabaretu z oporu"
Nagranie z występu rozniosło się szerokim echem w sieci, głosy krytyki pod adresem Wójcika pojawiły się także ze strony opozycji, która podobnie jak PiS sprzeciwiała się zmianom zachodzącym w Trybunale. Zdaniem lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, takie obrazki to "robienie kabaretu z oporu".
"Cyrk i jarmark pod TK jest ośmieszaniem poważnego kryzysu konstytucyjnego, w którym się znaleźliśmy. To jest robienie kabaretu z oporu przeciwko zamachowi stanu. Pokazuje, komu zależy na pajacowaniu i ogłupianiu społeczeństwa, a komu na naprawie państwa" - napisał Mentzen.
ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz ma pomysł na TK, wtórują mu inni. "Alternatywa to chaos"
"Kryzys z TK powinien służyć do poważnych rozmów o resecie konstytucyjnym, a nie do sprzedawania zegarków i żenującego karaoke" - dodał polityk.
Do sytuacji odniósł się też w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, cytując fragment utworu. "Jak minął dzień, już kartkę z kalendarza na nową zmień..." - napisał szef rządu.
Przewodniczący klubu parlamentarnego PSL Krzysztof Paszyk nazwał w zachowanie Wójcika "Graffiti" "utratą resztek powagi".
- Od dawna mówiliśmy, że te zachowania, które prezentuje pan Wójcik, pan Kaczyński i to środowisko, które tam już od dłuższego czasu właśnie w takiej happeningowej formule manifestuje swoje postulaty, podchodzi do tego po prostu bardziej chyba po jajcarsku niż tak, jak oczekiwaliby dzisiaj politycy i obywatele - stwierdził Paszyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.