ESPN'We just really have that pride': Inside Ballhalla, a basketball heavenPunchEFCC busts illegal lithium plants in Ogun, arrests 14 ChineseESPN DeportesBalón de Oro 2026: 20 expertos de ESPN predicen a los posibles ganadoresThe Jerusalem PostTwo men found dead near Tel Aviv senior living center in suspected murder-suicideInquirer EntertainmentTuldok, October 26, 2026Daily MaverickTRC Roulette : Apartheid chain of command: ‘I know everything,’ Eugene de Kock tells TRC inquiryInquirer2027 budget: House execs say issues can be settled at bicamCollider7 Great Epic Movies That Marked the End of an EraZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFAntara NewsIndonesian Air Force airlifts 4.6 tons of dry ice for rainmakingRTL BoulevardAmsterdam Dance Event evenaart record met 600.000 bezoekersSBS 뉴스'오세훈 무죄'에 다시 불붙은 "조희대 탄핵"
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

Pierwsza porażka Legii. Ligowy klasyk dla Lecha

Translate

Legia w tym sezonie była ostatnim klubem, który nie poniósł porażki w ekstraklasie. Ogółem zawodnicy trenera Marka Papszuna nie przegrali żadnego z poprzednich 15 ligowych meczów i chcieli kontynuować tę passę. Ostatnio przegrali w... Poznaniu z Lechem 0:4 pod koniec kwietnia.

Trzeba też dodać, że dotychczas za kadencji trenera Nielsa Frederiksena Lech nie przegrał ligowego meczu z Legią, notując trzy zwycięstwa i remis.

Zadymienie na Łazienkowskiej

Piłkarze Lecha przyjechali do Warszawy podbudowani zwycięstwem nad Koroną Kielce (6:1) w poprzedniej kolejce ekstraklasy i remisem z Sunderlandem (1:1), który dał im pierwszy punkt w Lidze Europy. „Kolejorz” w Warszawie musiał radzić sobie bez kontuzjowanych Roberta Gumnego i Wojciecha Mońki.

Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, gdyż oprawa kibiców Legii z „Żylety” spowodowała duże zadymienie na stadionie przy ul. Łazienkowskiej.

Skrzydłowy Legii Kacper Chodyna w dziewiątej minucie przedarł się lewym skrzydłem i dośrodkował, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

Osłabienie Lecha i Legii

Napastnik Lecha Mikael Ishak już po kwadransie opuścił boisko ze względów zdrowotnych. Zastąpił go Yannick Agnero. W pierwszej połowie doszło też do zmiany w Legii - za Rafała Adamskiego wszedł Mateusz Szczepaniak.

Pierwszą żółtą kartkę otrzymał Paweł Wszołek z Legii, który sfaulował rywala tuż przed polem karnym. Szwed Leo Bengtsson z rzutu wolnego trafił w słupek.

Chodyna w 20. minucie oddał groźny strzał, ale piłkę trącił jeszcze Joel Pereira. Legia wywalczyła rzut rożny, po którym główkował Kamil Piątkowski, lecz bramkarz Mateusz Lis był dobrze ustawiony.

Gospodarze zaczęli wyraźniej przeważać i w krótkim czasie Lis zanotował kilka dobrych interwencji. Powstrzymał m.in. Wszołka.

Lech oddał pierwszy celny strzał w 27. minucie, gdy Pablo Rodriguez wpadł w pole karne i starał się zaskoczyć Otto Hindricha. Odpowiedzią Legii było uderzenie Chodyny, z którym Lis nie miał problemów.

Obrońca Legii Rafał Augustyniak strzelił zza pola karnego w środek bramki, ale Lis dobrze interweniował. Kolejna próba Bartosza Kapustki była niecelna i piłka poleciała w trybuny.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Bengtsson przedryblował kilku obrońców i oddał groźny strzał, lecz Piątkowski zablokował go przed linią bramkową. Do przerwy nie padły bramki.

Lech wychodzi na prowadzenie

Na początku drugiej połowy Michal Sevcik z Legii posłał prostopadłe podanie do Łukasza Zjawińskiego, którego zablokował Terry Yegbe.

Lech objął prowadzenie w 56. minucie, gdy po akcji Patrika Walemarka jego rodak Bengtsson podał do niepilnowanego w polu karnym Agnero, który pewnie uderzył bez przyjęcia.

Legia mogła wyrównać, kiedy po rzucie rożnym główkował Piątkowski, lecz piłka odbiła się od słupka. Po chwili Lis znów popisał się kapitalną paradą po strzale Augustyniaka z dystansu.

Legia wyrównuje

W 74. minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Augustyniak zgrał piłkę głową do Bohdana Wjunnyka, a rezerwowy napastnik w ten sam sposób wyrównał na 1:1. Ukrainiec był bardzo aktywny, lecz jego następny strzał obronił Lis.

Lech zadaje decydujący cios

Lech przetrwał napór gospodarzy i w 87. min zadał nokautujący cios po akcji dwóch rezerwowych. Fin Daniel Hakans podał do Luisa Palmy, który z bliska strzelił gola na 2:1.

Damian Szymański w doliczonym czasie oddał jeszcze potężny strzał, jednak Lis uratował swój zespół i Lech zwyciężył w Warszawie. 

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:2 (0:0).

Bramki: 0:1 Yannick Agnero (56), 1:1 Bohdan Wjunnyk (74-głową), 1:2 Luis Palma (87)

Żółta kartka - Legia Warszawa: Paweł Wszołek, Bartosz Kapustka. Lech Poznań: Terry Yegbe, Leo Bengtsson.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 27 410.

Legia Warszawa: Otto Hindrich - Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel - Paweł Wszołek (46. Ruben Vinagre), Wojciech Urbański (86. Damian Szymański), Bartosz Kapustka, Kacper Chodyna (67. Shinnosuke Fukuda) - Michal Sevcik (67. Bohdan Wjunnyk), Łukasz Zjawiński, Rafał Adamski (29. Mateusz Szczepaniak).

Lech Poznań: Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Patrik Walemark (67. Luis Palma), Radosław Murawski, Antoni Kozubal (81. Gustav Berggren), Pablo Rodriguez (67. Filip Jagiełło), Leo Bengtsson (67. Daniel Hakans) - Mikael Ishak (14. Yannick Agnero).

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.