ESPNFollow live: Brewers extend lead on Chourio's RBI single, look to close out Game 1ESPN DeportesEN VIVO: Brewers ataca en 7ma y se aleja a dosZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCollider'The Social Network's Long-Awaited Follow-Up Officially Removed From Almost 2,000 TheatersUOLLula defende fim das bets; Flávio promete transformar Caixa em 'Banco da Prosperidade'New Straits TimesBayern Munich coach Kompany in hospital after collapsingThe Sydney Morning HeraldCox Plate 2026Screen RantNathan For You: What About The Show Is Actually Real (& 9 Other Questions, Answered)Daily MailFive men to face trial next year after HEARSE driven onto football pitch in stunt 'linked to organised crime'매일경제“이 게임 모르면 외계인”…‘슈퍼마리오’ 아버지, 日훈장까지 받았다The Jerusalem PostPrehistoric hunter-gatherers stayed connected across 200 kilometers, Israeli study findsWirtualna PolskaHuragan Vance na Pacyfiku. Sytuacja staje się groźna
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

"Duże odciążenie". Policjant-bohater o wsparciu rządu po tekście WP

Translate

O historii 33-letniego funkcjonariusza cała Polska usłyszała w czwartek dzięki publikacji Wirtualnej Polski. Reakcja na reportaż była natychmiastowa. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował na portalu X, że policjant otrzyma odszkodowanie oraz rentę, podkreślając, że "państwo nie zostawia bohaterów bez pomocy". Z kolei premier Donald Tusk zdecydował o przyznaniu panu Łukaszowi dodatkowego świadczenia ze specjalnej puli prezesa Rady Ministrów.

Dla byłego policjanta to moment przełomowy. – To jest bardzo duże odciążenie dla mojego już bardzo zmęczonego układu nerwowego po tych 14 miesiącach niepewności – przyznał funkcjonariusz, który udzielił wywiadu reporterce TVN24.

DLA CIEBIE

Fiat na targach - przegląd modeli i nowości

"Wbiegając tam, czułem, że to się skończy bardzo źle"

Dramat rozegrał się w nocy z 8 na 9 sierpnia 2025 r. w Chorzowie. Łukasz Schön, który wcześniej służył w straży miejskiej, a w policji pracował od półtora roku, jechał z partnerem Patrykiem na zupełnie inną interwencję. Wtedy zauważyli ogień trawiący trzecie piętro pięciokondygnacyjnego budynku przy ul. Gustawa Morcinka.

– Nie było czasu myśleć, wszystko się działo tak szybko. Zobaczyliśmy, że na miejscu nie ma żadnych służb. Nie było czasu na analizowanie. Jak się widzi kobietę, która wystaje zza parapetu, a nad nim są płomienie, i krzyczy, że "on się pali", to nie ma czasu. Ja nie myślałem. Razem z Patrykiem wbiegliśmy do tego budynku i to wszystko się zaczęło dziać samo – wspominał.

W środku panowała gęsta ciemność i gryzący, smolisty dym. Mundurowi zaczęli budzić śpiących lokatorów. Na trzecim piętrze Schön wyważył drzwi płonącego lokalu. Wtedy buchnął czarny dym, po chwili nastąpiły eksplozje. – Wbiegając tam, czułem instynktownie, że to się dla mnie skończy bardzo źle – mówił.

Choć nie udało się dotrzeć do wnętrza, policjanci ewakuowali starsze małżeństwo piętro niżej, a na parterze wyważyli drzwi u uwięzionej kobiety. Gdy wybiegli na zewnątrz, wisząca na parapecie trzeciego piętra kobieta trzymała się już tylko na opuszkach palców. Przeżyła z urazem nogi. W zgliszczach mieszkania strażacy odnaleźli później ciało jej partnera. Łącznie z budynku ewakuowano 17 osób.

Niewidzialna walka z rzadką chorobą

Ratowanie ludzkiego życia pozostawiło trwały ślad. W wyniku długotrwałego przebywania w toksycznym dymie doszło do ostrego niedotlenienia mózgu. U Łukasza Schöna rozwinął się zespół Lance’a-Adamsa – rzadkie, nieuleczalne schorzenie neurologiczne objawiające się gwałtownymi, bolesnymi i mimowolnymi skurczami mięśni (miokloniami) oraz zaburzeniami równowagi.

– Pojawiają się w momencie, gdy mój układ nerwowy jest przestymulowany: stres, dźwięk nagły, światło, głód lub jakieś nagłe ruchy. To powoduje, że mózg jakby nie wyłapuje tego, tylko idzie impuls elektryczny na mięśnie i powoduje ich spięcie – wyjaśniał policjant. Chorobie towarzyszy zespół stresu pourazowego. – Nie znam już swoich emocji, już nie potrafię ich rozpoznawać. Potrafię się rozpłakać w najmniej oczekiwanych momentach – przyznał.

W sierpniu 2026 r. komisja lekarska uznała go za trwale niezdolnego do służby, a 6 października odbyła się uroczysta zbiórka kończąca jego pracę w mundurze. – To było postawienie kropki nad "i". To było trudne – wspominał ze wzruszeniem.

Dziś 33-latek uczy się żyć na nowo przy wsparciu Fundacji Salut. Były funkcjonariusz nie traci nadziei: marzy o założeniu rodziny, dziecku i odnalezieniu nowej drogi poza policyjnym mundurem, z którym do niedawna wiązał całą swoją przyszłość.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.