Rośnie liczba ofiar rosyjskiego ataku na szkołę. Zełenski podał nowy bilans

Liczba ofiar śmiertelnych rosyjskiego ataku na szkołę w Komyszuwasze wzrosła do 43 osób, poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski.
Trwająca od czterech dni akcja ratunkowa wciąż przeszukuje gruzy budynku, pod którymi według władz może znajdować się jeszcze kilkadziesiąt osób.
Prezydent Zełenski podczas spotkania w Madrycie rozmawiał z prezydentem Portugalii m.in. o wsparciu dla ukraińskiego systemu energetycznego i produkcji broni.
Bilans ofiar rosyjskiego bombardowania szkoły w Komyszuwasze w obwodzie zaporoskim wzrósł do 43. Nowe informacje przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z prezydentem Portugalii Antonio Jose Seguro w Madrycie.
Ukraiński przywódca podziękował swojemu rozmówcy za kondolencje złożone w związku z tragedią. Podkreślił, że zaatakowana placówka była miejscem, w którym mieszkańcy otrzymywali pomoc humanitarną.
Ratownicy od czterech dni przeszukują zniszczony budynek. Według Zełenskiego pod gruzami może nadal znajdować się kilkadziesiąt osób. W czwartek udało się odnaleźć żywą jedną z osób uznawanych dotąd za zaginione.
Rosjanie zbombardowali szkołę w Ukrainie. Pod gruzami mogą być kolejne ofiary
Do ataku doszło w poniedziałek. Według ukraińskich władz rosyjskie wojska zrzuciły bomby lotnicze na szkołę, która pełniła również funkcję schronienia dla mieszkańców miejscowości położonej w pobliżu linii frontu.
Zełenski informował wcześniej, że po pierwszym bombardowaniu Rosjanie przeprowadzili kolejny atak, zrzucając dziewięć bomb na schron, w którym ukrywali się ludzie.
Wśród zabitych znaleźli się ratownicy i funkcjonariusze policji uczestniczący w działaniach po nalocie.
"Rosjanie nie mogli nie wiedzieć, że co tydzień mieszkańcy, którzy pozostali w Komyszuwasze, otrzymywali pomoc humanitarną właśnie w tym miejscu" - podkreślał wcześniej prezydent Ukrainy.
Odwołał się do ostatnich wydarzeń związanych z miejscowością Ołeszki, której mieszkańców udało się ewakuować w ubiegłym tygodniu.
"Po operacji humanitarnej w Ołeszkach nastąpił moment, w którym kolejne kroki mogłyby pokazać, że postęp w kierunku pokoju jest możliwy" - wskazał Zełenski. Tymczasem atak w Komyszuwasze stanowi dowód na to, że "Rosja nie chce deeskalacji ani prawdziwej sprawiedliwości".
Wojna w Ukrainie. Zełenski rozmawiał z prezydentem Portugalii
Podczas spotkania w Madrycie przywódcy Ukrainy i Portugalii omówili również możliwość dalszego wsparcia ukraińskiego systemu energetycznego, który poniósł znaczne straty w wyniku rosyjskich ataków.
Zełenski poruszył także kwestię wspólnej produkcji uzbrojenia. Wyraził nadzieję na kolejne działania Portugalii wspierające obronę Ukrainy.
Rozmowy były kontynuacją wcześniejszych kontaktów obu przywódców. W marcu Seguro zapewnił Zełenskiego o niezmiennym wsparciu dla Ukrainy, obejmującym pomoc wojskową, finansową, humanitarną i polityczną. Opowiedział się również za dalszą integracją Ukrainy z Unią Europejską oraz pokojem opartym na poszanowaniu jej suwerenności i integralności terytorialnej.
Współpraca obronna obu państw ma już konkretne podstawy. W grudniu 2025 roku Ukraina i Portugalia podpisały wspólną deklarację dotyczącą produkcji dronów morskich. Kwestia rozwoju wspólnych projektów zbrojeniowych powróciła podczas czwartkowego spotkania w Madrycie.
"Polityczny WF": "Gdański tryb" prezydenta NawrockiegoINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.