CNN TürkŞırnak- Yolcu otobüsünün, TIR ile çarpıştıktan sonra yol kenarındaki bir eve çarptığı kazada 15 kişi yaralandıThe Jerusalem PostLiberman distances himself from opposition allies, pushes for unity government - reportPunchMinisters-pay-billions claim was about past governments — APCESPNWorld Series champs, at last! Milwaukee Brewers barrel their way to the topDaily MaverickWHAT’S COOKING: Rich, fruity Christmas cakeInquirerCaraga cop named top prober of women, children’s protection casesZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDF7sur7La Corée du Nord tire une dizaine de missiles balistiques vers la mer du JaponRMF24Poważne zmiany przed wyborami w Polsce? PKW alarmuje i pisze do marszałka SejmuSCMP ChinaWe don’t want China decoupling – but we must defend our interests, German president warnsCNN بالعربيةإيران ترد على مسؤول قطري حول الاجتماع الرباعي للسعودية وتركيا وباكستان في طهرانالشرق"سنسرق أرضك".. كيف تحوّلت مراكز البيانات إلى معركة انتخابية في أميركا؟
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

Wstrząsające relacje świadków katastrofy w Hiszpanii. „Pod pociągami wszędzie było widać ciała”

Translate

„Ludzie zaczęli uciekać, niektórzy płakali, a pod pociągami wszędzie było widać ciała. Mnóstwo osób nie mogło się wydostać, wszędzie krzyki... Koszmar” – tak chwile po katastrofie kolejowej w prowincji Toledo w Hiszpanii opisała w rozmowie z radiem Cadena Ser Eduarda, która podróżowała jednym z uczestniczących w wypadku pociągów. Inny świadek, Antonio Jimenez Barca powiedział, że początkowo nie chciał wierzyć w to, co się wydarzyło.

Z Hiszpanii napływają kolejne informacje o zderzeniu pociągów, w wyniku którego zginęły dziesiątki osób. Pierwsze hipotezy mówią o tym, że do katastrofy mógł się przyczynić ludzki błąd. W czasie gdy śledczy zabezpieczają wszelkie dowody, między miejscowościami Los Yebenes i Urda, na miejscu katastrofy, trwa gigantyczna akcja ratunkowa. Hiszpańskie media opisują, że ranni nieopodal miejsca wypadku czekają na identyfikację i transport do szpitali. Wokół rozrzucone są rzeczy osób, które podróżowały pociągami – walizki, leki, telefony.

Na miejsce cały czas przybywają ratownicy i rodziny, które szukają informacji o swoich bliskich. Na pomoc ruszyli też okoliczni mieszkańcy, którzy przywożą wodę i jedzenie poszkodowanym.

Świadkowie mówią o szoku i szczęściu

Jedną z osób podróżujących pociągiem publicznego przewoźnika w kierunku Sewilli był dziennikarz „El Pais” Antonio Jimenez Barca. Kiedy doszło do zderzenia z drugim składem, był w wagonie kawiarnianym. 

Poczułem, jakby ktoś mocno popchnął mnie w plecy, a ja uderzyłem się w głowę. Myślę, że ani przez chwilę nie straciłem przytomności – powiedział stacji Cadena Ser, dodając, że odniósł tylko lekkie obrażenia. 

Mężczyzna twierdzi, że wielu pasażerów jest w stanie szoku i po prostu „wpatruje się w pustkę”. Opowiedział też o swoich odczuciach:

Na początku nie chcesz w to uwierzysz. Potem stopniowo uświadamiasz sobie, jak straszne było to, co ci się przydarzyło i jakie miałeś szczęście – wyjaśnił.

Radio Cadena Ser rozmawiało też z Eduardą, która podróżowała pociągiem Iryo. Jechałam z moimi dwoma kotami, gdy nagle nastąpiło gwałtowne hamowanie i razem z fotelem poleciałam do przodu. Ludzie zaczęli uciekać, niektórzy płakali, a pod pociągami wszędzie było widać ciała. Mnóstwo osób nie mogło się wydostać, wszędzie krzyki... Koszmar – opowiadała.

Eduarda uważa się za szczęściarę, bo nic jej się nie stało, ale wie, że nigdy nie zapomni „przeraźliwych krzyków”, które słyszała: Najgorsze było wyjście na zewnątrz i zobaczenie skali tego, co się stało.

Kobieta powiedziała, że nadal przed oczami ma obrazy, o których trudno będzie jej zapomnieć: Widziałam mężczyznę, któremu wystawały tylko nogi, bo leżał na nim pociąg, ludzi z rozciętymi twarzami... Widziałam martwych ludzi.

Portal eldiario.es przytacza z kolei historię Marii Jose, która mieszka niedaleko miejsca, w którym doszło do katastrofy. Na miejsce przyjechała, by pomóc poszkodowanym. Zaopiekowała się dzieckiem Angielki, która po katastrofie nie mogła odnaleźć swojego męża. Podobno to było straszne, gorsze niż w Adamuz – mówiła odwołując się do wypadku, do którego doszło w styczniu.

Pierwsze spotkania z rodzinami

Lekko ranni przewożeni są między innymi do miejscowości Urda, gdzie utworzono punkty schronienia. Trafił tam między innymi 65-letni Juan, który rozmawiał z „El Pais”. Mężczyzna doznał drobnego urazu głowy, ale po opatrzeniu będzie mógł wrócić do domu. W Urdzie czeka na to, aż odbierze go rodzina. 

65-latek jechał służbowo do Sewilli, pamięta „ogromne uderzenie”, a potem krzyki i pasażerów próbujących wydostać się z pojazdu i pomóc innym. Osoba, z którą podróżował, również czuje się dobrze, a jego rodzina już wie, gdzie go szukać. Całe życie przelatuje ci przed oczami w ułamku sekundy, a ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy – mówi.

Poszkodowani w Adamuz oferują starcie

W styczniu na tej samej linii doszło do katastrofy, w której zginęło 46 osób. Członkowie stowarzyszenia poszkodowanych w Adamuz zadeklarowali, że chcą pomóc i podzielić się swoimi doświadczeniami z rannymi i rodzinami ofiar dzisiejszej tragedii. José Manuel, członek zarządu stowarzyszenia i krewny jednej z ofiar poprzedniego wypadku, wyjaśnia: Każdy krok, który zrobią, niesie ze sobą konsekwencje, których jeszcze w pełni nie rozumieją.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.