Lech Poznań walczy o przetrwanie w Lidze Europy. Czas na przełamanie

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 22 października (11:01)
Już w czwartek wieczorem Lech Poznań stanie przed szansą na przełamanie złej passy w europejskich pucharach. Mistrzowie Polski podejmą angielski Sunderland. Czy „Kolejorz” zdoła zatrzeć złe wrażenie po dwóch dotkliwych porażkach? Początek meczu o 18:45.
Trener Lecha Niels Frederiksen, fot. Jakub Kaczmarczyk /PAP
Po dwóch wysokich porażkach – 0:4 z Crystal Palace i 0:4 z Bayerem Leverkusen – Lech Poznań wciąż czeka na pierwsze punkty w fazie grupowej Ligi Europy. Trener Niels Frederiksen nie ukrywa, że sytuacja jest trudna, ale podkreśla, że jego zespół nie zamierza się poddawać. Sunderland to zespół z angielskiej ekstraklasy, który na co dzień rywalizuje z bardzo mocnymi przeciwnikami. Widzę jednak pewne szanse – mówi szkoleniowiec „Kolejorza”.
Rywal z Anglii – faworyt czy outsider?
Sunderland, choć na co dzień rywalizuje w Premier League, obecnie zamyka tabelę angielskiej ekstraklasy. Po niedzielnej porażce z Bournemouth (0:2) „Czarne Koty” spadły na ostatnie miejsce w lidze. W Lidze Europy jednak radzą sobie znacznie lepiej – mają na koncie dwa zwycięstwa i prowadzą w grupie.
Dla Sunderlandu to pierwszy występ w europejskich pucharach od 53 lat, a awans zapewniło im siódme miejsce w poprzednim sezonie Premier League.
Problemy kadrowe Lecha
Lech Poznań przystąpi do meczu z poważnie osłabionym składem. Wciąż niedostępni są Allahyar Sayyadmanesh, Robert Gumny, Wojciech Mońka, Joao Moutinho oraz Alex Douglas. Do drużyny dopiero w przyszłym roku dołączy Ali Gholizadeh.
Obrońca Michał Gurgul, który w ostatnich tygodniach rozegrał niemal wszystkie spotkania od pierwszej do ostatniej minuty, podkreśla, że mimo trudności nie zamierza odpuszczać. Konkurencja na pozycji zawsze motywuje do większego zaangażowania. Chciałbym wyjechać za granicę, ale to mi się nie uda, jeśli spocznę na laurach – mówi młody defensor.
Frederiksen: Nie jesteśmy bezradni
Trener Lecha podkreśla, że mimo niekorzystnych wyników, zespół nie jest bez szans. Nie byliśmy zadowoleni z porażki 0:4 z Crystal Palace, ale w wielu aspektach zagraliśmy całkiem dobre spotkanie. Jesteśmy cały czas w grze i liczę na zwycięstwo – zaznacza Frederiksen. Szkoleniowiec przyznaje jednak, że drużyna musi poprawić grę w defensywie i lepiej radzić sobie z presją ze strony rywali.
Czy Lech Poznań zdoła przełamać złą passę i zdobyć pierwsze punkty w Lidze Europy? Przekonamy się już w czwartek o 18:45.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.