The Jerusalem PostWATCH: Fueled by a life's mission, Netanyahu asks Israelis for time to 'finish the job' in IranESPN Deportes¿Rasmussen o Miz? ¿Caminero o Chourio? Ranking de todos los jugadores en la Serie Mundial de 2026RTP DesportoPresidente do Sporting de Braga, António Salvador, suspenso por 23 diasBollywood HungamaSaif Ali Khan sells Bandra west apartment for Rs 4.11 croresESPNWatt lands new deal as full-time CBS lead analyst replacement for RomoColliderCatherine Zeta-Jones’ 8-Part Assassin Thriller Raises the Stakes in Episode 4 Sneak Peek [Exclusive]ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVarietyFox Nation Plans to Place Promos for Chris Harrison’s ‘The Vow’ on ABC StationsThe Hollywood ReporterNBA Romance ‘Vineyard Haven’ in the Works From ‘All American’ EP Nkechi Okoro Carroll, Greg Berlanti at Amazon MGM (Exclusive)20 MinutenVergewaltigungsprozess: Looksmaxxer Clavicular auf Kaution freiБи-би-сиВ новой видеоигре Call of Duty Северная Корея нападает на Южную. Может ли такое произойти на самом деле?Il Sole 24 OrePierfrancesco Majorino annuncia la candidatura a sindaco di Milano
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

MSZ Ukrainy odpowiada na głośną decyzję. "Szkodliwa dla obecnych wysiłków"

Translate

Komunikat został opublikowany na stronie ukraińskiego MSZ. Na wstępnie wskazano, iż strona ukraińska "dąży do rozwoju przyjaznych stosunków dwustronnych z Polską", a w ostatnich latach "poczyniono znaczne postępy w budowaniu strategicznego partnerstwa z Polską, prowadzeniu prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz nawiązywaniu dialogu historycznego". Wspomniano też o rozwoju współpracy w zakresie obronności.

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła rok 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Organ lwowskich władz jest odpowiednikiem polskiego sejmiku województwa.

"Szkodliwa decyzja". Ukraińskie MSZ odpowiada

"W tym kontekście uważamy, że niedawna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w stosunkach dwustronnych, jest szkodliwa dla naszych obecnych wysiłków na rzecz dalszego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich i rozwiązywania problemów w obliczu pełnowymiarowej rosyjskiej agresji oraz bezprecedensowych zagrożeń dla bezpieczeństwa obu naszych krajów i całego regionu" - wskazano.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wskazało, że decyzję podjęła Lwowska Rada Obwodowa, będąca organem samorządowym, a nie centralnym. Podkreślono również, że radni nie zwracali się w tej kwestii z prośbą o opinię do MSZ ani innych władz państwa, co mogłoby pomóc w "ocenie konsekwencje swoich działań dla stosunków dwustronnych z Polską".

ZOBACZ: "Jedna z pierwszych decyzji". Zdecydowany krok Gibały ws. Lwowa

"Jesteśmy przekonani, że nasze strategiczne partnerstwo wymaga powściągliwości i przewidywalności, profesjonalnego i otwartego dialogu oraz budowania zaufania. Decyzje polityczne samorządów regionalnych nie powinny szkodzić interesom narodowym Ukrainy, przede wszystkim w sferze bezpieczeństwa i integracji europejskiej" - zaznaczono.

Strona ukraińska zaapelowała też do Polski o "powstrzymanie się od radykalnych kroków, które mogłyby zahamować proces normalizacji stosunków" i zapewniła o determinacji w rozwiązywaniu sporów "drogą dyplomatyczną, w duchu dobrego sąsiedztwa".

Polska reaguje na działania Ukraińców. Tusk: Samobójcza taktyka

Decyzja lwowskiego organu została skrytykowana przez polskie władze, m.in. przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który uznał ją za "nieakceptowalną". Ruch Ukraińców skomentował także premier Donald Tusk.  

- Powiedzieć, że kompletnie nie rozumiem takiej samobójczej taktyki, to nic nie powiedzieć - zaznaczył szef rządu.

Przypomniał też o rozmowach z prezydentem Zełenskim po kryzysie w relacjach polsko-ukraińskich, który wybuchł po nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". 

ZOBACZ: "Prowokuje Jałtę wokół Ukrainy". Polski europoseł ostro o Zełenskim

- Tego typu działania powodują, że taka praca idzie na marne. Jeszcze raz powtórzę, to nie jest problem dla nas, to jest problem dla Ukrainy - podsumował.

Wcześniej wiceszef MSZ Marcin Bosacki poinformował w rozmowie z Polsat News, że strona polska ma zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie wejdzie w życie. Podkreślił, że po interwencji Polski, uchwała w tej sprawie zniknęła ze strony internetowej Rady.

- Uchwały teraz na tej stronie nie ma, więc to jest obiecujące. (...) Trzymamy za słowo władze ukraińskie i liczymy na spełnienie tych obietnic - przekazał Bosacki. Szef MSZ Radosław Sikorski podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w RP radnego Lwowa Swiatosława Szeremeta, który był inicjatorem uchwały.

IPN reaguje na decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej 

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), w tym postać Szuchewycza - jednego z jej liderów - pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

ZOBACZ: "Osoba niepożądana w Polsce". Szef MSZ reaguje na decyzję władz Lwowa

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. W ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

📢 Lwowska Rada Obwodowa ustanowiła rok 2027 na Lwowszczyźnie rokiem architekta ludobójstwa na Wołyniu Romana Szuchewycza, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz przywódcy OUN-M Ołeha Olżycza ‼️ ❗️ W tym gronie szczególnie czarną kartę historii zapisał Szuchewycz, dowódca UPA, współtwórca działających u boku Niemców jednostek kolaboracyjnych, współodpowiedzialny za zbrodnie dokonane na Polakach, Żydach, Białorusinach, Ukraińcach, Rosjanach i przedstawicielach innych narodowości na Białorusi, Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. ❗️ Dzisiejsza decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej wpisuje się w długotrwały proces budowy oficjalnego kultu Szuchewycza i innych zwolenników ukraińskiego radykalnego nacjonalizmu. Upamiętnienie tego zbrodniarza należy uznać za cios wymierzony w pamięć o ofiarach dokonanego na jego rozkaz ludobójstwa. ➡️ Zdziwienie może budzić równoczesne ogłoszenie patronem roku 2027 Ołeha Olżycza, stojącego na czele organizacji, której kierownictwo potępiło banderowskie zbrodnie, płacąc często za swój sprzeciw daninę krwi. 💬 „W pień wycinać. Czysto polskie wsie palić, wsie mieszane – tylko polską ludność niszczyć” – pisał w rozkazie do podległych dowódców Roman Szuchewycz, jeden z odpowiedzialnych za ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów, ale także autor budowanego do dziś kłamstwa zaprzeczającego zbrodniom dokonanym w latach 1943-1945. ⚠️ Roman Szuchewycz należał do młodego, najbardziej radykalnego pokolenia ukraińskich nacjonalistów, którzy od schyłku lat dwudziestych wcielali w życie zbrodniczą ideę budowy jednolitej etnicznej Ukrainy. W 1929 r. został jednym z przywódców referatu bojowego Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Był współautorem strategii terroru, zmierzającej do destabilizacji Małopolski Wschodniej i Wołynia. 🟥 Celem kul wystrzelonych przez fanatyków ukraińskiego nacjonalizmu mieli być Ukraińcy i Polacy – urzędnicy, nauczyciele, działacze społeczni – pragnący pojednania narodów. Koordynował przygotowania do zamachu na Tadeusza Hołówkę, polskiego polityka, który na kilka miesięcy przed śmiercią podkreślał, że Ukraińcy mają „prawo uważać się za współgospodarza kraju, któremu należy się pełnia praw równych z ludnością polską oraz poszanowanie jego interesów narodowych i kulturalnych”. ❗️ Roman Szuchewycz zapoczątkował trwającą aż do końca II wojny światowej współpracę ukraińskich nacjonalistów z Niemcami. W latach trzydziestych niemiecki wywiad rozpoczął finansowanie działalności terrorystycznej OUN, widząc w niej okazję do destabilizacji Polski. ❗️ Już po niemieckim ataku na Polskę, w latach 1940–1941, zaangażował się w przygotowanie szczegółowego planu działań na rzecz budowy jednolitej etnicznie Ukrainy. W przygotowanym w przededniu wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej opracowaniu „Walka i działalność OUN w czasie wojny”, Szuchewycz i współautorzy (Stepan Łenkawśki i Jarosław Stećko) konkludowali, że w okresie przejściowym po przejściu frontu – „w czasie chaosu i zamieszania” – pojawi się możliwość „likwidacji niepożądanych aktywistów polskich, rosyjskich i żydowskich”. Scenariusz ten zaczęto wcielać w życie już pod koniec czerwca 1941 roku. ❗️ Aktyw Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów wniósł swój wkład w niemiecką machinę wojenną. W czerwcu 1941 r. Szuchewycz został zastępcą niemieckiego dowódcy batalionu Nachtigall. Oddział zniesławił się zbrodniami na ludności żydowskiej latem 1941 r. Mimo tych „zasług” Niemcy nie uznawali tej formacji za zaczątek przyszłej armii ukraińskiej, ale postanowili wykorzystać fanatyzm ukraińskich nacjonalistów. ➡️ Nachtigall został przeformowany w policyjny batalion „ochronny” - Schutzmannschafts Batallion 201. Szuchewycz i jego towarzysze broni zostali skierowani na Białoruś, gdzie pod pozorem walki z sowiecką partyzantką mordowali całe wsie. 💬 „Nazywał się Hauptman Szuchewycz. Anna Radwan, co jej syna skatowali i chcieli zastrzelić, padła mu do nóg, całując buty, błagała o litość, ukraiński Hauptman kopnął ją w twarz, że się krwią zalała. […] Ukraińcy byli gorsze bestie niż Niemcy i enkawudziści” – czytamy w jednej z relacji świadka pacyfikowania wsi. ❗️ Skazanych przez Szuchewycza na śmierć mieszkańców wsi uratowało przybycie niemieckiego patrolu. Dla Szuchewycza i jego podwładnych zbrodnie dokonane na Białorusi były swoistym przygotowaniem do realizacji ich planu budowy „Ukrainy czystej jak szklanka wody”. 🟥 W 1943 r. Szuchewycz i pozostali kolaboranci kontynuowali swoje działania w szeregach Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zaakceptował zastosowane na Wołyniu działania i metody banderowskiej OUN i UPA względem miejscowej polskiej ludności. 🏴 Należy przypomnieć, że liczbę Polaków zamordowanych – nierzadko w bestialski sposób – na Wołyniu, szacuje się na około 60 tysięcy. Co więcej, od przełomu lat 1943/1944, z pewnymi modyfikacjami „scenariusz wołyński” zastosowano w Małopolsce Wschodniej. ❗️ Uzasadnieniem dla wydanego przez niego rozkazu „rozszerzenia działań” na Małopolskę Wschodnią, była rzekoma rozbudowa baz Armii Krajowej. Szuchewycz rozbudowywał także struktury lokalnych dowództw. W ten sposób tworzył fikcję potęgi organizacyjnej UPA, ale także przerzucał swoją odpowiedzialność za mordy na Polakach na lokalnych dowódców, których zadaniem miało być tylko „odpowiadanie” na działania Armii Krajowej, a nawet nieistniejącej w rzeczywistości „polskiej policji kierowanej przez SS”. Równolegle Szuchewycz wydał polecenie prowadzenia rozmów z Armią Krajową, których celem miało być „zawieszenie broni”. ❗️ Szuchewycz zdawał sobie sprawę, że w obliczu klęski Niemiec, dokonywane przez UPA ludobójstwo skompromituje ideę ukraińskiego nacjonalizmu. Już wiosną 1944 r. kierownictwo banderowskiej OUN podjęło próbę spreparowania dowodów, co do przyczyn i sprawców czystki etnicznej. Szuchewycz świadomie i premedytacją budował kłamstwo negujące skalę ludobójstwa dokonanego przez jego własnych podwładnych oraz cele przyświecające ukraińskim nacjonalistom. ‼️ Jego legendę wśród ukraińskich emigrantów „uratowała” śmierć od kul enkawudzistów. Miało to miejsce 5 marca 1950 r. w Biłohorszczu koło Lwowa. W tym czasie Szuchewycz stawał się symbolem ukraińskiego nacjonalizmu, niemal równym Stepanowi Banderze. #PamięćHistoryczna #UkraińskiNacjonalizm #PamięćOfiar #Bandera #OUN #UPA #ZbrodniaWołyńska #Szuchewycz 📰 Więcej: Tomasz Bereza, „Tworzymy dla siebie wygodne pozycje, których nie można osiągnąć przy zielonych stołach”. Rzecz o Romanie Szuchewyczu: https://t.co/CGGpyhsec6

— Instytut Pamięci Narodowej (@ipngovpl) October 20, 2026

Pod koniec maja decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nazwę „bohaterów UPA” nadano jednej z jednostek wojskowych, co doprowadziło do zaostrzenia relacji między Kijowem a Warszawą.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.