CNN TürkAK Parti İzmir Milletvekili Kasapoğlu: Gıdanın bir silah olarak kullanılması asla kabul edilemezESPN DeportesSe abre oportunidad para Obed Vargas ante bajas de Koke y CardosoPunchKogi LG poll: Ododo votes, hails peaceful conductESPN'44 years of heartbreak, 44 years of believing': Inside the night the Brewers punched their World Series ticketInquirerTourism Infra Authority, Ilocos Norte LGU to rehabilitate Paoay Golf CourseThe Jerusalem PostIDF expected to reinforce West Bank presence amid violence surrounding Palestinian olive harvestVanguardInvestors bank on Tinubu’s re-election, continuity of reforms — OyedeleOnetPolicja opublikowała film z interwencji w pobliżu TK. "Nagranie z kamery nasobnej"kickerLIVE! Scepaniks Freistoßaufsetzer sitzt - RWE-Chancenwucher - Higl-Doppelpack: Münster erhöhtCBC NewsWidespread protests taking place across France over cost of living concernsGuardian SportBritish Champions Day at Ascot: Champion Stakes, Queen Elizabeth II Stakes and more – liveعالم التقنيةAmazon تكشف عن Bee Frontier وBee Eclipse لتلخيص المحادثات بالذكاء الاصطناعي
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Przeszedł na stronę Kijowa i wydał własną jednostkę. Nie żyją setki Rosjan

Translate

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Wczoraj, 16 października (17:50)

Niesamowitą historię rosyjskiego oficera łączności Lwa Stupnikowa opisał „Wall Street Journal”. Wojskowy, służący na froncie w rejonie Wuhłedaru w Donbasie, współpracował z ukraińskim wywiadem i dostarczał współrzędne oraz plany operacyjne swojej jednostki. Dane te miały posłużyć do ataków, w których zginęło ponad 300 rosyjskich żołnierzy. Nie chciał od Ukraińców wynagrodzenia. „To jeden z najbardziej znaczących sabotażystów w najnowszej historii wojskowości” – podsumował dziennik.

Przeszedł na stronę Kijowa i wydał własną jednostkę. Nie żyją setki Rosjan

Grudzień 2023 r., ukraińscy żołnierze w rejonie Wuhłedaru (fot. AA/ABACA) /East News

„WSJ” podał, że Rosjanin, absolwent akademii wojskowej w Petersburgu, zaczął współpracę z Ukraińcami w lutym 2024 r. Jeszcze tego samego miesiąca podał Ukraińcom namiary dla uderzenia w swoją jednostkę. W wyniku ataku zginęło 68 osób, a 60 zostało rannych, w tym dowódca 36. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej. 

Oficer miał później przekazać informacje służące Ukraińcom do przeprowadzenia serii kolejnych ataków, w których zginęło ponad 300 żołnierzy.

Dlaczego przeszedł na stronę Ukrainy?

„Wall Street Journal” pisze wprost, że porucznik Stupnikow jest „jednym z najbardziej znaczących sabotażystów w najnowszej historii wojskowości”. Obecnie walczy po stronie Ukrainy w Rosyjskim Korpusie Ochotniczym, jednostce ukraińskiej armii złożonej z Rosjan sprzeciwiających się Władimirowi Putinowi.

Co zdecydowało o przemianie rosyjskiego oficera?   

Zdaniem „WSJ” zaważyły jego poglądy na sytuację w Rosji. Autorzy artykułu twierdzą, że rozczarowanie armią narastało u Stupnikowa na długo przed wojną. W wieku 17 lat nie został przyjęty do szkoły pilotów, bo odmówił zapłacenia łapówki. W akademii wojskowej w Petersburgu kadeci musieli płacić za wyjście poza teren szkoły, dłuższy urlop czy wybór miejsca służby, a sprzęt, który widział podczas szkolenia, zrobił na nim wrażenie przestarzałego.

Stupnikow chciał zrezygnować z kariery wojskowej i zostać instruktorem fitness, ale plany te przekreśliła inwazja na Ukrainę.

Zrzucali bomby na niewinnych cywilów. To było zło - powiedział amerykańskiej gazecie Stupnikow.

Kolejną rzeczą było brutalne zachowanie jego kolegów z jednostki, składającej się w dużej mierze z wypuszczonych z więzień przestępców. 

Nie bez znaczenia była także rola, którą odegrała jego matka Tatiana – zadeklarowana  przeciwniczka Władimira Putina. Kiedy dowiedziała się o wysłaniu syna na front, skontaktowała się z Dmytrem Karpenką, ukraińskim informatykiem współpracującym z wywiadem wojskowym, który zamieszczał na YouTube rozmowy z rosyjskimi jeńcami i obiecywał pieniądze oraz pomoc w przejściu na stronę Kijowa. 

Nie chciał wynagrodzenia

Stupnikow miał odmówić wynagrodzenia. W ramach współpracy udostępniał częstotliwości radiowe, lokalizacje wojsk i szczegółowe plany bitwy.

Wyłączał też kamery monitorujące terytorium Ukrainy i podniósł napięcie w akumulatorze podłączonym do kontrolera drona, co spowodowało jego przegrzanie i awarię w połowie misji. Otwarcie na stronę ukraińską przeszedł w lipcu 2024 roku.

„WSJ” podkreśla, że sprawa pokazuje skalę ukraińskiej sieci informatorów w Rosji, która według gazety ma służyć także budowaniu zaplecza dla przyszłej walki z reżimem Putina.

Do Karpenki zgłaszać się miały dziesiątki Rosjan, nie tylko wojskowi, ale też pracownicy firm energetycznych, funkcjonariusze FSB, a nawet babcie żołnierzy. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.