"Nowy etap" sporu o Trybunał Konstytucyjny. "Dzisiaj nastąpił pierwszy krok"
W kuluarach spodziewano się, że to będzie polityczna wymiana ciosów. I była, ale tylko do pewnego stopnia.
Podczas wtorkowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Nawrocki, otwierając obrady, odniósł się między innymi do kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. I powiedział dokładnie to, czego należało się spodziewać. Uznał, że "pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację" ponosi premier Donald Tusk. Zapowiedział przy tym, że wykorzysta wszystkie dostępne mu prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mu przez społeczeństwo, do "powstrzymania próby wywrócenia porządku konstytucyjnego".
Donald Tusk nie mógł wówczas publicznie zabrać głosu. Chwilę po wypowiedzi Nawrockiego media zostały wyproszone z sali i rozpoczęła się niejawna część RBN.
Jawna jest za to polityczna rozgrywka, która we wtorek przeszła do jeszcze bardziej zaognionej fazy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.