Daily MaverickEXPLAINER: What the heck is a midterm election and why does it matter?The Jerusalem PostSaudi-led coalition, Yemeni government forces launch massive three-pronged assault on HouthisPunchAlcaraz advances to Japan Open finalRTP Desporto12h30 Henrique Calisto quer saída digna para Cristiano RonaldoESPNClarity or confusion? Connelly on how Week 5's results impacted conference racesBollywood HungamaSanjay Leela Bhansali and Alia Bhatt planning to revive Inshallah after Love And War: REPORTZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe Hollywood Reporter‘Artificial’ Took on a Big Tech Giant. Hollywood Wasn’t ReadyUN NewsOne day behind bars: Students and incarcerated women break prison stigma in ThailandDeadline‘Here There Are Blueberries’ Sets Broadway Cast With Kathleen Chalfont, Michael Ceveris, Brandon Flynn & Conrad RicamoraBusiness AMNieuwe militaire drone YFQ-48A Talon Blue van Northrop Grumman voltooit eerste autonome vluchtEgypt IndependentTheir jobs were among the first to be changed by AI. Now some are trying to avoid it
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 5, 2026

Tusk wbił szpilę Nawrockiemu. "Jeździłem słabo, ale za swoje"

Translate

Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych swoje zdjęcie na koniu z podpisem: "Jeździłem słabo, ale za swoje". Premier odniósł się w ten sposób do ustaleń "Gazety Wyborczej", według których wiosną w prezydenckim ośrodku w Promniku pojawiły się cztery konie - dwa dla Karola Nawrockiego i jego żony Marty, jeden dla ich córki Kasi oraz czwarty dla funkcjonariusza SOP.

Według byłych pracowników ośrodka, z którymi rozmawiała gazeta, na miejscu zapewniono także obsługę stajni, instruktora jazdy konnej oraz przyczepy do transportu zwierząt.

Jeździłem słabo, ale za swoje.😁 https://t.co/uQj8rjxig3

— Donald Tusk (@donaldtusk) October 3, 2026

Media: Konie w rezydencji prezydenta. Burza w mediach społecznościowych

Podobną fotografię opublikował Radosław Sikorski. "Też lubię konno" - napisał minister spraw zagranicznych. Zdjęcie wykonano w 1987 roku w afgańskiej prowincji Ghor, gdzie Sikorski pracował jako korespondent wojenny.

Też lubię konno. https://t.co/GA20y2ZYIw

— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 3, 2026

Do ustaleń "Gazety Wyborczej" odniósł się również rzecznik rządu Adam Szłapka. "Jeździectwo to przepiękny sport, ale jeździmy za swoje. I nie trzeba trzymać koni w Kancelarii" - napisał.

Z otoczenia prezydenta sprawę skomentował jego rzecznik, Rafał Leśkiewicz. "Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby się mierzyć z kolejną propagandową akcją medialną podkutych razem wymierzoną w Prezydenta RP" - napisał w czwartek na platformie X.

W niedzielę rzecznik prezydenta napisał z kolei: "Miała być sensacja a wyszło jak zwykle. Podkręcona przez ekipę szyderców spod znaku koalicji 13 grudnia do kosmicznych rozmiarów 'afera'. Czepili się tematu jak rzepy końskiego ogona. Tymczasem zwierzęta, w tym konie, są obecne w prezydenckich rezydencjach od początku lat 90. XX wieku. Towarzyszyły każdemu z prezydentów RP. W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego zbudowano nawet stajnię".

Na wpis odpowiedział Leśkiewiczowi Radosław Sikorski: "Bądźmy fair. Jeśli prezydent pokaże fakturę z datą zakupu Ramzesa sprzed objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego to uznam sprawę za wyjaśnioną".

Kancelaria Prezydenta o koniach w ośrodku w Promniku

Kancelaria Prezydenta RP potwierdziła, że Centrum Obsługi KPRP dysponuje trzema końmi. Są to kuc Edzio, koń fryzyjski Ramzes oraz koń huculski Aramis.

Jest także czwarty koń przeznaczony dla funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który ma towarzyszyć prezydentowi podczas jazdy. Koszty utrzymania tego zwierzęcia ma pokrywać osobno SOP.

ZOBACZ: Kandydat PiS na premiera w "Czarnkobusie". Padło pytanie o Nobla dla Nawrockiego

Kancelaria nie podała, ile kosztowało sprowadzenie koni ani jakie są wydatki związane z ich utrzymaniem. Zaznaczyła jednocześnie, że zwierzęta nie są własnością samej Kancelarii Prezydenta, lecz Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP.

Centrum jest odrębną jednostką sektora finansów publicznych i działa jako instytucja gospodarki budżetowej.

"Gazeta Wyborcza" przedstawiła własne szacunki dotyczące cen zwierząt. Według dziennika koń huculski może kosztować od 4 do 12 tys. zł, koń fryzyjski od 12 do 100 tys. zł, a kuc od 2 do 10 tys. zł.

Miesięczny koszt utrzymania jednego konia gazeta oszacowała na około 1,5-3,5 tys. zł. Kwoty te nie obejmują wydatków na leczenie i transport.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.