וואלהמתקפת כטב"ם גרמה נזק למתקן תעשייתי ברוסיהInquirerEasterlies to affect N. Luzon; localized thunderstorms to prevail over PHThe Jerusalem PostTrusting your audience: What NAZA could learn from Fauda's latest season - editorial한겨레내년 한부모가족 지원 대상 1만3천명 늘어난다CNN TürkSeferihisar Belediyesi'nde ‘rüşvet’ soruşturması; 47 şüpheli adliye sevk edildiSözcüİstanbul'da zehir tacirlerine operasyon: Kilo kilo uyuşturucu ele geçirildiESPN DeportesDodgers vence a Reds y asegura boleto a playoffs igualando récordSBS 뉴스권익위 "옥외광고물 빛방사 기준 적용 지역·조명기구 확대해야"Observador DesportoEscolas em Lisboa alargam turmas para acolher alunos sem ...Daily MailNewlyweds Zendaya and Tom Holland look loved-up as they flash their wedding rings at Emmys 2026 after surprise nuptialsسكاي نيوز عربيةليست مجرد جبال.. لماذا قد تغير كهبوب معادلة باب المندب؟The Hollywood ReporterEmmy Awards Snubs and Surprises: ‘Hacks’ Comes Up Short; John Oliver Shut Out; Allison Janney Scores Unexpected ‘Diplomat’ Win
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 15, 2026

Szkocja, Walia i Irlandia Płn. chcą opuścić Wielką Brytanię

Translate
  • Liderzy szkockiej SNP, walijskiej Plaid Cymru oraz irlandzkiej Sinn Fein podpisali wspólną deklarację o dążeniu do opuszczenia Wielkiej Brytanii.
  • John Swinney z SNP zapowiedział chęć przeprowadzenia referendum niepodległościowego w ciągu pięciu lat.
  • Rząd w Londynie kierowany przez premiera Andy'ego Burnhama wyklucza wyrażenie zgody na organizację głosowań w sprawie secesji.

Liderzy partii rządzących Szkocją, Walią i Irlandią Północną spotkali się w poniedziałek w Cardiff. Umowę o współpracy i dążeniu do wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa podpisali John Swinney ze Szkockiej Partii Narodowej, Michelle O'Neill i Mary Lou McDonald z irlandzkiej Sinn Fein oraz Rhun ap Iorwerth z walijskiej Plaid Cymru.

"Wierzymy, że istnieje lepsza droga. Nasze ruchy nabierają rozpędu, nadchodzi zmiana konstytucyjna" - głosi podpisana deklaracja. Sygnatariusze zobowiązali się w dokumencie do zacieśnienia współpracy i poszukiwania obszarów, w których "wspólne działanie przyniesie realną zmianę".

"Trudno o bardziej czytelny znak, że czas Westminsteru dobiega końca" - czytamy w dokumencie.

John Swinney ze szkockiej SNP przypomniał w poniedziałek, że sytuacja polityczna w Wielkiej Brytanii uległa zmianie po wiosennych wyborach parlamentarnych. Po raz pierwszy w historii szefami rządów w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej są równocześnie reprezentanci partii chcących wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa.

Szkocja zapowiada referendum

- To moment zwrotny w konstytucyjnej podróży Zjednoczonego Królestwa - powiedział Swinney. Szef szkockiego rządu ocenił, że do referendum w sprawie niepodległości powinno dojść w ciągu pięciu lat. Jego zdaniem, gdyby głosowanie odbyło się dzisiaj, Szkoci opowiedzieliby się za odłączeniem od reszty kraju.

W 2014 roku przeciwko niepodległości zagłosowało 55,3 proc. wyborców, a za oderwaniem się 44,7 proc. Ze średniej sondażowej portalu Politico wynika, że obecnie zwolennicy secesji zyskali lekką przewagę nad jej przeciwnikami i prowadzą w stosunku 48 proc. do 43 proc.

Na ponowne głosowanie musi się jednak zgodzić rząd w Londynie. Premier Andy Burnham deklarował wcześniej, że nie zamierza wyrażać na to zgody, ponieważ woli skupić się na reformach gospodarczych i społecznych.

Walia i Irlandia Północna ze wstrzemięźliwym podejściem

W podpisanej deklaracji znalazło się zastrzeżenie, że każdy z narodów znajduje się w innej sytuacji konstytucyjnej i o swojej przyszłości zdecyduje na własny sposób oraz we własnym czasie.

Lider walijskiej partii Plaid Cymru Rhun ap Iorwerth nie zadeklarował szybkiego referendum. Jego ugrupowanie informowało już wcześniej, że głosowanie na pewno nie odbędzie się przed zaplanowanymi na 2030 rok wyborami do walijskiego parlamentu. Polityk podpisał za to ze Szkotami osobne porozumienie o współpracy w zakresie sprawiedliwego finansowania Cardiff i Edynburga.

Szefowa irlandzkiej Sinn Fein Mary Lou McDonald zadeklarowała z kolei niezbywalne prawo do decydowania o własnej przyszłości. Przeprowadzenie ewentualnego referendum zjednoczeniowego wymagałoby organizacji głosowań w obu częściach wyspy oraz współpracy rządów w Dublinie i Londynie.

Stanowisko Dublina i Londynu

- Zjednoczenie Irlandii w najbliższym czasie nie jest realne - mówił w niedzielę w stacji BBC szef irlandzkiego rządu Micheal Martin. Polityk tonował w ten sposób nastroje po sobotniej deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że chciałby zobaczyć zjednoczoną Irlandię. Słowa amerykańskiego przywódcy wywołały natychmiastową krytykę ze strony lojalnych wobec brytyjskiej korony unionistów.

Kategoryczne stanowisko wobec jakichkolwiek planów secesyjnych podtrzymuje Wielka Brytania. Rzecznik premiera Burnhama oświadczył, że nie może być mowy o organizacji referendum.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.