Donald Trump musi zeznawać w sprawie BBC. Sędzia zagroziła konsekwencjami
Przedstawiciele brytyjskiej stacji zarzucili prezydentowi USA przeciąganie postępowania. Adwokat Charles Tobin, reprezentujący BBC, zwrócił uwagę, że do zakończenia etapu gromadzenia dowodów pozostały jedynie dwa miesiące. Mimo tego Trump nie pojawił się dotąd na przesłuchaniu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Trump anulował przesłuchanie dla kampanii
Czytaj nas częściej w Google
Strony uzgodniły wcześniej datę 16 października. Prezydent anulował jednak spotkanie, wskazując na konieczność zajęcia się "sprawą o znaczeniu narodowym". Tobin ujawnił, że Trump w rzeczywistości prowadził tego dnia kampanię wyborczą w stanie Georgia.
— Uczestniczył w działalności partyjnej i uznał ją za ważniejszą niż stawienie się na przesłuchaniu — powiedział Tobin.
Orzeczenie sędzi Enjolique Lett nie pozostawia wątpliwości co do konsekwencji. Brak stawiennictwa w wyznaczonym terminie może skutkować sankcjami, włącznie z oddaleniem całego pozwu. Alternatywą jest przesunięcie końca postępowania dowodowego na termin po 18 grudnia.
Pozew o 10 mld dol. przeciwko BBC
Prezydent USA złożył dokument w grudniu 2025 r. Podstawą stały się działania BBC z 2024 r. na tydzień przed wyborami prezydenckimi w USA. Magazyn "Panorama" wyemitował wypowiedzi Trumpa z 6 stycznia 2021 r. w sposób, który — według pozwu — sugerował, że prezydent nawoływał swoich zwolenników do szturmu na Kapitol.
Wartość roszczenia wynosi 10 mld dol. Trump domaga się 5 mld dol. za zniesławienie oraz kolejnych 5 mld dol. za naruszenie przepisów o praktykach handlowych. BBC złożyło przeprosiny amerykańskiemu prezydentowi, odrzuciło jednak żądanie odszkodowania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.