Ważny termin dla poszkodowanych w aferze Zondacrypto
Jarosław Jabrzyk o aferze Zondacrypto: to systemowe luki w nadzorze państwa powiązane z działalnością przestępczą
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W środę w Ministerstwie Sprawiedliwości odbyło się spotkanie przedstawicieli prokuratury, szefa tego resortu Waldemara Żurka oraz przedstawicieli wierzycieli z syndykiem masy upadłościowej estońskiej spółki BB Trade Estonia. Firma ta była operatorem giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Przewodniczący komitetu wierzycieli BB Trade Estonia i założyciel inicjatywy ZondaOdzyskaj Damian Przybyłowski, który uczestniczył w tym spotkaniu, podkreślił, że ustalono na nim zasady współpracy między syndykiem i prokuraturą oraz obecny stan ustaleń co do majątku spółki.
Termin na zgłoszenie roszczeń
Przybyłowski przypomniał jednocześnie, że do 27 października osoby poszkodowane, które utraciły pieniądze, mogą zgłaszać mailem swoje wierzytelności do estońskiego syndyka.
Istotne jest - jak tłumaczył - posiadanie dowodów (screenów, historii transakcji) wskazujących stan konta. Co ważne, termin 27 października nie jest terminem porządkowym, swoje zgłoszenia można wysłać później, lecz oznacza to, że będą one zaspokojone w ostatniej kolejności.
- Na dzisiaj zgłoszeń jest około 5 tysięcy, opiewają one na około 40 milionów euro. Syndyk szacuje, że łącznie będzie nie więcej niż 50 milionów euro wierzytelności. Dziennie wpływa około 100-200 zgłoszeń, choć w większości - jak informuje syndyk - są one składane samodzielnie przez ludzi na niewielkie kwoty - powiedział Przybyłowski.
Dodał, że jeśli klient nie posiada dowodów co do wartości swojego portfela w Zondacrypto, to ostateczną możliwością jest wniosek do syndyka o porównanie wierzytelności z bazą danych giełdy, choć do bazy tej nie ma jeszcze dostępu, gdyż obecnie zajmuje się nią prokuratura.
Przybyłowski: musimy ustalić, co się stało z majątkiem giełdy i gdzie on faktycznie jest
Przybyłowski podkreślił, że nie może zdradzać szczegółów konkretnych postanowień środowego spotkania. - Ustaliliśmy pewien porządek działań, prokuratura zadeklarowała wsparcie w zakresie poszukiwania majątków. Syndyk na podstawie posiadanych dokumentów ma określić, gdzie jaki majątek może się znajdować. Ma nastąpić wymiana informacji, żeby ten majątek zabezpieczyć - poinformował.
Jak dodał, liczy, że w ciągu sześciu miesięcy uda się bardziej doprecyzować i ustalić, co może wejść do masy upadłościowej i ostatecznie trafić do poszkodowanych.
- Obecnie syndyk w dużej mierze skupia się na obsłudze napływających zgłoszeń, szczegółowe działania będą planowane po 27 października. W pierwszej kolejności musimy ustalić, co stało się z majątkiem giełdy i gdzie on faktycznie jest. Druga sprawa to dostęp do bazy danych Zondacrypto, która obecnie jest zabezpieczona przez prokuraturę, choć ta zadeklarowała jej przekazanie. Czekamy na realizację tej deklaracji w niedługim czasie - dodał.
Przyznał, że to nadal bardzo wczesny etap postępowania i trudno jest deklarować, czy i kiedy klienci odzyskają swoje pieniądze.
Co z pomocą dla poszkodowanych? Przybyłowski pyta Giertycha
Przybyłowski odniósł się też do sierpniowych słów Romana Giertycha, który - jak sam deklarował - od maja jest obrońcą Przemysława Krala, szefa Zondycrypto. "W trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek, który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury" - napisał Giertych pod koniec sierpnia na platformie X.
Przybyłowski powiedział, że kontaktował się z mec. Giertychem, choć ten jedynie odpowiedział, iż nie może przekazać kontaktu do Krala.
- Nazywamy to wierzytelnościami, ale za tym stoją ludzie, to często są oszczędności ich życia. Dlatego pytam pana Giertycha, czy to było zbijanie politycznego kapitału i rozgłosu na swój temat, czy jednak deklaracja faktycznej pomocy osobom poszkodowanym? - powiedział Przybyłowski.
Problemy giełdy Zondacrypto
Od kwietnia klienci giełdy kryptowalut Zondacrypto nie mają dostępu do swoich kont i tym samym pieniędzy. Z kolei pod koniec sierpnia ogłoszono upadłość operatora Zondycrypto, czyli estońskiej spółki BB Trade Estonia OU. Syndykiem został Margus Lentsius.
W połowie kwietnia śledztwo w sprawie Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Dotyczy ono m.in. oszustwa znacznej wartości i prania pieniędzy. Na początku sierpnia zostało ono połączone ze śledztwem toczącym się w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem twórcy Zondacrypto (pierwotnie firma BitBay) Sylwestra Suszka, którego los jest nieznany od marca 2022 roku.
Prokuratura informowała, że straty w kwietniu zgłaszało kilkaset osób, a łączna kwota szkody szacowana była na 350 mln zł.
ZondaOdzyskaj to inicjatywa założona przez Przybyłowskiego, która w imieniu swoich klientów zgłasza wierzytelności do estońskiego syndyka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.