„Jeśli pistolet wisi na ścianie”. Putin wygłosił przemówienie pełne sprzeczności

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 1 października (19:47)
Rosja nikomu nie grozi, ale użyje „wszelkich dostępnych środków”, Rosja nikogo nie zaatakuje, ale będzie się tak bronić, że nie zostanie kamień na kamieniu, należy „podjąć wysiłki, by zapobiec globalnej katastrofie”, ale „jeśli pistolet wisi na ścianie, to na pewno wystrzeli”. Władimir Putin wygłosił na konferencji w Wałdajskim Klubie Dyskusyjnym pseudofilozoficzne przemówienie, na koniec którego znalazł się w prawdziwym „ogniu pytań” przyjaznych dziennikarzy, którzy zrobili wszystko, by nie popsuć mu nastroju.
Władimir Putin przemawia na Wałdajskim Klubie Dyskusyjnym (fot. IGOR IVANKO) /AFP/East News
Władimir Putin forsuje tezę, według której to nie Rosja rozpoczęła wojnę, ale została zmuszona do obrony „z bronią w ręku”.
Ukraina nie powinna była stać się antyrosyjską, bazy wojskowe nie powinny powstawać w pobliżu kraju, nie było potrzeby miażdżenia ludności czołgami ani obrzucania rakietami bezbronnych ludzi tylko dlatego, że byli Rosjanami z narodowości i ducha - mówił.
Po raz kolejny odniósł się do forsowanej przez Moskwę tezy o przemianie świata, który ma się stać „wielobiegunowy”, co oznacza po prostu utratę dominacji przez Stany Zjednoczone.
Były hegemon nieuchronnie będzie musiał uznać realia świata wielobiegunowego. Będzie musiał nauczyć się współpracować z krajami globalnej większości. Będziemy musieli żyć w niestabilnym, zmieniającym się świecie. Ta droga będzie pełna nieprzyjemnych, a nawet niebezpiecznych zjawisk - zauważył Putin.
Putin ponownie odniósł się do upadku Związku Radzieckiego jako do wielkiej tragedii świata. Jego zdaniem doprowadziła do niej krótkowzroczna „chęć zadowolenia Zachodu”, który zamierzał zagarnąć dla siebie jak najwięcej. Proces myślowy prezydenta Rosji powiódł go dalej, poprzez niespełnione nadzieje tych, którzy chcieli Europę uczynić kontynentem przyjaznym dla wszystkich, w tym dla Rosjan (tu przywoływał politykę Egona Bahra), a których wizja nie ziściła się, pchając świat w kierunku, który stał się bardzo wymagający i mogący prowadzić do „katastrofalnej sytuacji”.
Jeśli pistolet wisi na ścianie, to na pewno wystrzeli - tak Putin skomentował możliwość użycia broni jądrowej we współczesnym świecie, niepokojąco przekręcając cytat z Antona Czechowa, który pisał nie o globalnej anihilacji, ale o zasadach konstruowania fabuły.
Dla Putina kluczowym projektem jest stworzenie Eurazji. To powtórzenie poglądu głównego ideologa Kremla - Aleksandra Dugina, który postuluje stworzenie euroazjatyckiej cywilizacji pozostającej w kontrze do atlantyckich potęg USA i Wielkiej Brytanii. Centralnym ośrodkiem tego projektu ma być oczywiście Rosja.
Eurazja może stać się prototypem interakcji, w której różnice kulturowe, religijne itd. nie będą przeszkodami, lecz korzyściami - stwierdza Putin, zapominając, że taki model od dawna w Europie już funkcjonuje.
Rosja nikomu nie zagraża, ale...
W serii pytań Putin dostał możliwość rozwinięcia myśli zawartych w swoim wykładzie. Część z nich dotyczyła obecnego napięcia na linii NATO-Rosja. Nie próbujemy nikogo straszyć - podkreślił Putin, dodając jednak natychmiast:
Jeśli dojdzie do bezpośredniego ataku na terytorium Rosji, z pewnością pojawi się kwestia użycia wszelkiej dostępnej broni.
Następnie Putin powtórzył, że „Rosja nikomu nie zagraża” i nie planuje atakować „nikogo w 2029, 2030 ani 2050 roku”. Później ponownie stwierdził, że „jeśli dojdzie do ataku, Moskwa będzie musiała odpowiedzieć”.
Dziennikarz zadał prezydentowi pytanie o listę europejskich przedsiębiorstw dostarczających sprzęt wojskowy dla Kijowa i o to, czy Rosja nie będzie musiała w nie uderzyć. Co ciekawe, samo pytanie dotyczyło tego, czy Moskwa jest przygotowana na uruchomienie artykułu 5 przez kraje Sojuszu. Dziś deklarację, o tym, że atak na zakłady zbrojeniowe wywoła taką reakcję, złożył unijny komisarz ds. obronności Andrius Kubilius.
Putin odpowiedział wymijająco, zaznaczając, że pomoc militarna dla Kijowa „budzi obawy”. Prezydent Rosji zwrócił jednak uwagę, że „dostawy broni do stref konfliktu są zjawiskiem powszechnym”.
To nie było przełomowe wystąpienie Władimira Putina. W pełnym wewnętrznie sprzecznych twierdzeń prezydent Rosji nakreślił główne punkty widzenia Kremla, gdzieniegdzie deklarując pokojową postawę i równocześnie wymachując nuklearną szabelką w odpowiedzi na wyobrażone groźby Zachodu.
Klub Wałdajski to doroczne międzynarodowe forum dyskusyjne skupiające ekspertów, politologów, historyków i dziennikarzy zajmujących się polityką Rosji. Lata temu Wałdaj posiadał status dość istotnego klubu dyskusyjnego, ale obecnie służy przede wszystkim wewnątrz rosyjskiemu programowi propagandowemu, który chętnie wspierają partnerzy Moskwy z Pekinu czy Teheranu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.